„Lotnisko w Warszawie pęka w szwach”
- Lotnisko w Warszawie pęka w szwach. Zapotrzebowanie na nową przestrzeń jest tak duże, że z tą inwestycją nie mogliśmy czekać dłużej – mówił minister Dariusz Klimczak podczas otwierania nowej płyty postojowej (PPS-10) na lotnisku Chopina. To ok. 60 tys. mkw. dodatkowej powierzchni, położonej daleko od terminala pasażerskiego, która pozwoli zwiększyć przepustowość portu.
Powstało sześć nowych stanowisk postojowych kodu C, co oznacza, że mogą się na nich zatrzymywać takie samoloty jak np. Boeing 737. W skali roku – jak słyszymy – pozwoli to na obsłużenie ok. 1,8 mln pasażerów. Inwestycja warta 194 mln zł była realizowana przez Mostostal Zabrze od listopada 2024 roku.
Wielka rozbudowa Chopina
Jak dodał prezes PPL Łukasz Chaberski, to pierwsza inwestycja na tym lotnisku od ponad dwunastu lat. Była niezbędna, ponieważ Chopin już dawno doszedł do swoich granic możliwości.
– Na lotnisku mamy trochę „wąskich gardeł”, ale potrafimy sobie z nimi poradzić. Po zakończeniu pełnej modernizacji lotniska Chopina – w 2029 roku – będziemy w stanie spokojnie przyjmować ponad 30 mln pasażerów rocznie – dodał Chaberski.
Chodzi o planowaną rozbudowę terminala pasażerskiego wartą ok. 940 mln zł. PPL ma już dla niej prawomocną decyzję środowiskową. Nie jest to jedyna inwestycja. W najbliższych latach zwiększy się także liczba miejsc postojowych z 95 (już po tej rozbudowie) do 109.
Nowe powstaną na płycie PPS-5, która będzie przylegać do południowego pirsu terminala, budowanego w ramach wspomnianej inwestycji. Aktualnie w tym miejscu trwają wyburzenia starych budynków.
Chopin będzie „mini CPK”?
Wszystkie te inwestycje były planowane od dawna. Mają one na celu zagospodarowanie zwiększającego się ruchu pasażerskiego, który z czasem ma zostać 1:1 przeniesiony na nowe lotnisko – Port Polska.
Prezes PPL spodziewa się, że w tym roku lotnisko Chopina obsłuży ponad 25 mln pasażerów. W sierpniu z usług portu skorzystało 2,7 mln osób, a we wrześniu 2,5 mln. W kolejnych latach należy spodziewać się kolejnego przyrostu liczby pasażerów.
Przypomnijmy, że Port Polska został – na papierze – powiększony z pierwotnych 34 do 44 mln pasażerów. Choć jego uruchomienie zapowiadane jest na 2032 rok, to pojawia się coraz więcej znaków zapytania.
Redaktor Forsal.pl, absolwent Uniwersytetu Warszawskiego. Specjalizuje się w tematach związanych z inwestycjami oraz transportem. Od lat obserwuje wielkie budowy, opisuje rynek nieruchomości, a także zawiłości systemu transportowego.
Autor reportażu "Żarnowiec. Sen o polskiej elektrowni jądrowej" nagrodzony Grand Press 2023 w kategorii książka reporterska roku. Finalista m.in. Pomorskiej Nagrody Literackiej oraz konkursu dziennikarskiego "Biały Kruk".
