Kapitału na rynku nie brakuje, jednak inwestorzy coraz uważniej wybierają spółki do przejęcia. Zdaniem ekspertów Excalibur Capital skończyły się czasy, gdy o powodzeniu transakcji decydowała atrakcyjna prezentacja – dziś liczą się przede wszystkim twarde dane, jakość biznesu i realistyczne prognozy.
Kapitał jest, ale inwestorzy znacznie zaostrzyli kryteria
Globalny rynek fuzji i przejęć wrócił do wysokiej formy, ale nie oznacza to powrotu do dawnych realiów taniego pieniądza.. Rok 2025 był drugim najlepszym w historii światowego rynku (po rekordowym 2021 r.) - wartość transakcji wzrosła o około 40% rok do roku, a początek 2026 r. tę dynamikę utrzymał. Dane te nie oznaczają jednak powrotu do warunków z 2021 r. Większość dużych przejęć strategicznych minionego roku miała za cel pozyskanie kompetencji, technologii lub kanałów sprzedaży. Przejęcie konkuruje dziś o kapitał z inwestycjami wewnętrznymi - automatyzacją, rozbudową mocy produkcyjnych czy rozwojem organicznym - i musi wykazać wyższy oczekiwany zwrot, by uzasadnić alokację środków. Czasy, w których dobra narracja zastępowała tezę inwestycyjną, definitywnie się skończyły.
Polska pozostaje liderem rynku M&A w Europie Środkowo-Wschodniej
Polski rynek wpisuje się w globalne trendy. Rok 2025 zamknął się wynikiem około 330 transakcji - nieznacznie niższym niż rok wcześniej, przy wyraźnie większej liczbie transakcji dużej skali - co potwierdziło pozycję Polski jako najaktywniejszego rynku Europy Środkowo-Wschodniej. Do początku lipca 2026 r. na polskim rynku zawarto 190 transakcji (źródło: Mergermarket). Według tych samych danych w 2026 r. przemysł odpowiadał za 21,6% aktywności transakcyjnej. Ochrona zdrowia, dobra konsumenckie i energetyka miały po 13,7% udziału w liczbie transakcji, technologie 11,6%, a usługi biznesowe 10%. Na sześć najaktywniejszych branż przypadło łącznie ponad 84% wszystkich transakcji. To nie przypadek - kapitał płynie tam, gdzie popyt ma charakter strukturalny, a rozdrobnienie rynku pozwala budować wartość przez konsolidację.
Istotnym czynnikiem wzrostu aktywności transakcyjnej pozostaje dostępność kapitału. Fundusze private equity skoncentrowane na regionie pozyskały w 2025 r. około 1,9 mld euro - ponad 20% powyżej pięcioletniej średniej. Kapitał czeka na dobre aktywa., ale kryteria selekcji stały się znacznie bardziej rygorystyczne.
Przemysł wraca do łask. AI nie sprzedaje firmy, ale jest już obowiązkowym elementem analizy
W bieżących procesach transakcyjnych Cadenive - międzynarodowego partnerstwa niezależnych firm doradczych z biurami w Polsce, Niemczech, Holandii, Włoszech i Stanach Zjednoczonych – zarówno globalnie, jak i na rynku lokalnym – widzimy wyraźne przesunięcie środka ciężkości w stronę realnej gospodarki. Sektor przemysłowy - w tym branże tworzyw sztucznych, opakowań i chemii - odpowiada za około 40% projektów, a sektor dóbr konsumenckich za kolejne 30%. Struktura sektorowa portfela projektów zmieniła się istotnie rok do roku - rok wcześniej dominowały usługi, logistyka i ochrona zdrowia. Niezmienne pozostają kryteria selekcji - powtarzalne przychody i zweryfikowany produkt. Ocena ekspozycji na sztuczną inteligencję stała się standardowym elementem analizy transakcyjnej - kluczowa jest odporność modelu biznesowego na zmiany wymuszane przez tę technologię ,a nie deklaratywny stopień jej wdrożenia, który często okazuje się jedynie zabiegiem marketingowym.
Podobny obraz wyłania się z bieżącej pracy naszego lokalnego zespołu. Najwięcej prowadzonych projektów na rynku lokalnym dotyczy przemysłu oraz logistyki, ochrony zdrowia i spółek technologicznych. Po stronie kupujących widzimy wzrost udziału kapitału zagranicznego aktywnie poszukującego celów do przejęć w Polsce, a obok typowych transakcji konsolidacyjnych przybywa wykupów menedżerskich. Wiele z aktywnych na rynku procesów to transakcje wznowione po przerwie, dziś z uporządkowanymi danymi i realniejszymi oczekiwaniami po obu stronach stołu.
Dlaczego firmy tracą na wycenie? Najczęstsze błędy sprzedających i kupujących
Najczęstszym błędem sprzedających jest zbyt późne rozpoczęcie przygotowań do procesu. Typowe słabości - nieuporządkowane dane finansowe, koncentracja klientów, brak spisanych umów i zależność biznesu od właściciela - wprost przekładają się na niższą wycenę i zawężają grono potencjalnych inwestorów. Po stronie kupujących największym ryzykiem pozostaje tzw. życzeniowe myślenie i przeszacowanie synergii. Wyceny budowane na zbyt ambitnych, optymistycznych założeniach integracyjnych, przyjętych zanim inwestor dogłębnie pozna realny model operacyjny przejmowanej spółki, rzadko bronią się i wytrzymują zderzenie z rzeczywistością po zamknięciu transakcji.
Co czeka rynek M&A? Wygrywać będą najlepiej przygotowane spółki
W kolejnych kwartałach spodziewamy się utrzymania wysokiej aktywności transakcyjnej, choć selektywność inwestorów będzie rosła. Kapitał jest dostępny, ale dyscyplina alokacji zaostrza kryteria - dobrze przygotowane aktywa mogą liczyć na konkurencyjne procesy i korzystną wycenę, pozostałe - na dłuższe negocjacje i dyskonto. Wygrają inwestorzy z jasno zdefiniowaną tezą inwestycyjną - i sprzedający, którzy potrafią obronić equity story twardymi danymi.
Autorzy:
Paweł Pawłowski
Michał Portalewski
Partnerzy Zarządzający Excalibur Capital
Specjalizuje się w tematach z pogranicza bezpieczeństwa, finansów i technologii. Publikuje w serwisach Grupy INFOR, m.in. na Dziennik.pl i Forsal.pl.
