Forsal logo

Wyrzutnie Patriot dostaną nowy pocisk. Będzie tańszy o połowę

Ten tekst przeczytasz w 5 minut
wczoraj, 09:11
[aktualizacja wczoraj, 09:58]
Wyrzutnia Patriot
Wyrzutnie Patriot dostaną nowy pocisk. Będzie tańszy o połowę/US Army
Amerykański koncern zbrojeniowy Lockheed Martin poinformował, że opracował nowy pocisk przechwytujący do systemu Patriot, który ma kosztować mniej niż połowę ceny obecnie używanego wariantu PAC-3 MSE. Według szacunków PAC-3 Adapted Capability Effector (ACE) będzie kosztował około 2–2,5 mln dol. za sztukę, a jego produkcja ma ruszyć w ciągu 36 miesięcy. To istotna wiadomość także dla Polski, która dysponuje obecnie 16 wyrzutniami Patriot, a docelowo ma ich mieć 64.

PAC-3 ACE ma zwiększyć liczbę dostępnych pocisków Patriot

Nowy PAC-3 Adapted Capability Effector (ACE) ma być odpowiedzią na problem, z którym od kilku lat zmagają się Stany Zjednoczone i ich sojusznicy – gwałtownie rosnące zużycie kosztownych pocisków przechwytujących oraz zbyt wolne tempo ich produkcji. Według Lockheed Martina nowy interceptor będzie kosztował mniej niż połowę ceny obecnego PAC-3 Missile Segment Enhancement (MSE). Dokumenty budżetowe armii USA wskazują, że pojedynczy pocisk MSE kosztuje obecnie ponad 4 mln dol., a według niektórych szacunków około 5 mln dol.

Producent podkreśla, że PAC-3 ACE nie zastąpi wariantu MSE, lecz będzie go uzupełniał. Nowy pocisk ma zwalczać cele powietrzne, pociski manewrujące oraz pociski balistyczne krótkiego i krótkiego zasięgu. Nie ujawniono natomiast jego możliwości przeciwko pociskom balistycznym większego zasięgu, takim jak rosyjskie Iskandery wykorzystywane podczas wojny przeciwko Ukrainie. Oznacza to, że droższy PAC-3 MSE prawdopodobnie pozostanie podstawowym środkiem do zwalczania najbardziej wymagających celów.

Nowa konstrukcja bazuje na sprawdzonym systemie kierowania ogniem PAC-3 i pozostanie w pełni kompatybilna z wyrzutniami Patriot oraz systemem dowodzenia Integrated Battle Command System (IBCS) opracowanym przez koncern Northrop Grumman. Dzięki temu użytkownicy nie będą musieli modernizować istniejących baterii. Lockheed Martin zapowiada także współpracę z partnerami przemysłowymi ze Stanów Zjednoczonych i Europy, aby przyspieszyć produkcję i zwiększyć odporność łańcuchów dostaw.

Według producenta nowy pocisk znacząco obniży koszt przechwycenia celu, jednocześnie zwiększając liczbę dostępnych interceptorów. Ma to być możliwe dzięki prostszej konstrukcji i szybszym procesom produkcyjnym. Firma planuje rozpocząć produkcję wstępną w ciągu 36 miesięcy.

– Amerykańscy żołnierze i nasi sojusznicy potrzebują rozwiązania, które będzie jednocześnie sprawdzone w warunkach bojowych i opłacalne kosztowo. PAC-3 ACE spełnia oba te wymagania, wykorzystując doświadczenia i wyjątkowe możliwości pocisku PAC-3 MSE – powiedział Tim Cahill, prezes działu Missiles and Fire Control w Lockheed Martin.

– Współpracując z naszymi sojusznikami, możemy dodatkowo zwiększyć odporność przemysłową i zapewnić siłom zbrojnym zdolność do szybkiego reagowania na pojawiające się zagrożenia – zarówno dziś, jak i w przyszłości – dodał.

Wojna pokazała, że najdroższe pociski nie wystarczą

Nowy program jest efektem doświadczeń z ostatnich konfliktów, przede wszystkim wojny na Ukrainie oraz starć USA i ich sojuszników z Iranem. W obu przypadkach okazało się, że nawet najbardziej zaawansowane systemy obrony przeciwlotniczej mogą bardzo szybko wyczerpywać zapasy drogich interceptorów.

Amerykańska armia od kilku miesięcy otwarcie przyznaje, że potrzebuje nie tylko najbardziej zaawansowanych pocisków, ale także tańszych efektorów, które będzie można produkować masowo i dostarczać w ciągu miesięcy, a nie lat. Problemem okazała się również konstrukcja obecnego PAC-3 MSE. Jak ujawnił Brent Ingraham, odpowiedzialny za zakupy uzbrojenia w armii USA, pocisk nie był projektowany z myślą o łatwej produkcji. Wiele elementów pocisku jest nadal wykonywanych i montowanych ręcznie, zamiast przy użyciu zautomatyzowanych procesów przemysłowych.

Oznacza to, że zmiana dotyczy nie tylko ceny nowego pocisku, ale całej filozofii rozwoju obrony przeciwlotniczej. Coraz większe znaczenie zyskuje możliwość szybkiego uzupełniania zapasów oraz produkcji dużej liczby interceptorów, nawet jeśli nie będą one przeznaczone do zwalczania najbardziej wymagających celów.

Rheinmetall wchodzi do gry. Powstaną jeszcze tańsze pociski

Zapowiedź PAC-3 ACE wpisuje się w szerszą strategię Lockheed Martina zakładającą rozwój produkcji w Europie. Na początku lipca firma podpisała memorandum z niemieckim Rheinmetallem dotyczące uruchomienia w Niemczech produkcji pocisków ATACMS. W przyszłości europejscy partnerzy mają uczestniczyć również w wytwarzaniu nowego interceptora Patriot.

Jednocześnie Pentagon pracuje nad jeszcze tańszymi rozwiązaniami. Missile Defense Agency prowadzi program Low-Cost Interceptor, którego celem jest opracowanie pocisku kosztującego około 750 tys. dol. za sztukę. Prototyp ma powstać w ciągu 18 miesięcy.

Jeszcze ambitniejszy program prowadzi armia USA, która organizuje konkurs na całkowicie nowy pocisk przechwytujący współpracujący z wyrzutniami M903 Patriot. Założenie programu jest ambitne – cena pojedynczego interceptora nie może przekroczyć 1 mln dol.

W praktyce oznacza to, że obrona przeciwlotnicza przechodzi obecnie największą zmianę od dekad. Zamiast stawiać wyłącznie na najdroższe i najbardziej zaawansowane pociski, Stany Zjednoczone oraz ich sojusznicy chcą dysponować wielowarstwowym arsenałem, w którym obok kosztownych interceptorów znajdą się także znacznie tańsze środki przeznaczone do masowego użycia. To właśnie w tę strategię wpisuje się nowy PAC-3 ACE.

Polska będzie miała docelowo 64 wyrzutnie Patriot

Obecnie Polska dysponuje dwiema bateriami systemu Patriot, obejmującymi 16 wyrzutni, pozyskanymi w ramach I fazy programu "Wisła". Docelowo polskie niebo ma chronić osiem baterii, czyli 16 jednostek ogniowych i 64 wyrzutnie. Kontrakt na zakup kolejnych sześciu baterii w najnowszej konfiguracji podpisano w 2023 r., a ich dostawy zaplanowano na lata 2026–2029. Po ich zakończeniu Wojsko Polskie będzie dysponowało pełnym, ośmiobateryjnym systemem Patriot.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
W. Rodak
Wojciech Rodak

Redaktor Forsal.pl. Absolwent politologii na Uniwersytecie SWPS, z zamiłowania historyk. W przeszłości związany z Polskim Radiem, Wirtualną Polską, dziennikiem „Polska The Times” oraz miesięcznikiem „Nasza Historia”. Publikował również w Gazeta.pl i „Newsweek Historia”. Były wieloletni współpracownik Ośrodka „Karta” i Muzeum Getta Warszawskiego. Autor pierwszej pełnej biografii gen. Tadeusza Bora-Komorowskiego - „Decyzje ‘Bora’. (Auto)biografia Tadeusza Komorowskiego - kawalerzysty, olimpijczyka, dowódcy, wodza i premiera”.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraKolejne państwa stawiają na pociski JSM dla F-35. Polska nadal się waha »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj