Zużyto połowę kluczowych rakiet przechwytujących
Według waszyngtońskiego ośrodka analitycznego Center for Strategic and International Studies (CSIS) siły USA zużyły:
- co najmniej połowę pocisków do systemów THAAD służących przechwytywaniu rakiet balistycznych;
- niemal połowę pocisków do systemów Patriot;
- co najmniej 45 proc. nowych pocisków balistycznych wystrzeliwanych z systemu HIMARS – Precision Strike Missiles (PrSM);
- 30 proc. rakiet manewrujących Tomahawk.
Ponadto, według ekspertów CSIS, zużyto 20 proc. pocisków systemu Aegis – SM-3 i SM-6 – oraz rakiet powietrze–ziemia JASSM.
Arsenał nie wystarczyłby na konfrontację z Chinami
Według źródła bliskiego sprawie, które cytuje CNN, wyniki analizy CSIS w dużej mierze są zbieżne z niejawnymi ocenami Pentagonu. Autorzy raportu oceniają, że choć wojsko USA wciąż posiada wystarczające zapasy amunicji, by wznowić bombardowanie Iranu, jeśli zajdzie taka potrzeba, to uszczuplony arsenał nie wystarczyłby na konfrontację z równorzędnym rywalem, jak Chiny.
Mimo starań Pentagonu, by zwiększyć produkcję pocisków, według oceny CSIS uzupełnienie ubytków w zapasach zajmie lata.
– Wyczerpanie amunicji stworzyło okno zwiększonej podatności na zagrożenia w zachodnim Pacyfiku – powiedział CNN Mark Cancian, emerytowany pułkownik Korpusu Piechoty Morskiej USA i jeden z autorów raportu CSIS.
Dodał, że "uzupełnienie tych zapasów zajmie od jednego do czterech lat, a kolejne kilka lat zajmie ich rozbudowa do niezbędnego poziomu".
"Wojsko ma wszystko, czego potrzeba"
Rzecznik Pentagonu Sean Parnell powiedział z kolei, że wojsko "ma wszystko, czego potrzebuje, aby działać w czasie i miejscu wybranym przez prezydenta".
We wtorek późnym wieczorem czasu polskiego prezydent USA Donald Trump ogłosił w serwisie Truth Social, że przedłuża wprowadzone dwa tygodnie temu zawieszenie broni z Iranem. Będzie ono obowiązywać do czasu przedstawienia przez Teheran nowej propozycji zakończenia wojny i zakończenia rozmów w tej sprawie. Trump zapowiedział zarazem utrzymanie blokady irańskich portów.
