Amerykański Departament Obrony zamierza w ciągu najbliższych dwóch lat znacząco przyspieszyć rozwój broni laserowej. Podczas przesłuchania przed podkomisją Senatu ds. zagrożeń i zdolności wojskowych podsekretarz obrony ds. badań i inżynierii Emil Michael przekonywał, że podstawowe problemy naukowe związane z tą technologią zostały już rozwiązane.
– Nauka stojąca za bronią laserową jest w dużej mierze zakończona. Teraz musimy rozwiązać kwestie inżynieryjne i zwiększyć skalę produkcji – powiedział Michael. Według Pentagonu kluczowym wyzwaniem nie jest już stworzenie działającego prototypu, lecz opracowanie systemów, które będzie można produkować masowo, taniej i szybciej wdrażać do służby.
Koniec ery laboratoryjnych badań. USA stawiają na masową produkcję broni laserowej
Dodatkowym impulsem dla programu ma być forsowany przez prezydenta Donalda Trumpa projekt Golden Dome for America. Chodzi o wielowarstwową tarczę przeciwrakietową mającą chronić terytorium Stanów Zjednoczonych. Michael podkreślił, że znacząca część środków przeznaczonych na ten projekt zostanie skierowana na rozwój technologii energii skierowanej.
Pierwsza demonstracja systemów laserowych zintegrowanych z architekturą Golden Dome ma odbyć się latem 2028 roku. Skala inwestycji jest ogromna. Projekt budżetu Pentagonu na rok 2027 przewiduje 452 mln dolarów na badania, rozwój i testowanie broni laserowej.
To ponad trzykrotnie więcej niż 142 mln dolarów, które wcześniej przeznaczono na ten cel w ramach pakietu budżetowego podpisanego przez Donalda Trumpa w 2025 roku. Dodatkowo amerykańska armia i marynarka wojenna planują wydać niemal 676 mln dolarów w ciągu najbliższych pięciu lat na rozwój kontenerowego systemu Joint Laser Weapon System (JLWS) o mocy od 150 do 300 kW.
Cmentarzysko głośnych projektów USA. Dlaczego broń przyszłości przegrywała z realiami wojny?
Mimo ambitnych zapowiedzi wielu ekspertów zachowuje ostrożność. Broń laserowa od dekad uchodzi za technologię przyszłości, jednak kolejne programy wojskowe często kończyły się niepowodzeniem. Problemem okazywało się przede wszystkim przeniesienie skutecznych demonstratorów z laboratoriów do realnych warunków bojowych.
Dobrym przykładem jest system DE M-SHORAD montowany na transporterach Stryker. Podczas testów na Bliskim Wschodzie w 2024 roku ujawniono problemy związane z odprowadzaniem ciepła oraz niezawodnością urządzenia. – Nie możemy zakładać, że na polu walki będziemy dysponować sterylnymi warunkami laboratoryjnymi – zauważył emerytowany generał Robert Rasch.
Lista ambitnych programów, które nie weszły do regularnej służby, jest długa. Armia zrezygnowała między innymi z projektu IFPC-HEL o mocy 300 kW. Marynarka ograniczyła rozwój systemu HELIOS, mimo że udało się przeprowadzić udane testy przeciwko dronom. Także Korpus Piechoty Morskiej zakończył eksploatację swoich systemów CLaWS, a siły powietrzne porzuciły rozwijany przez lata program HELWS.
Dwa programy ostatniej szansy. Te lasery mają stać się filarem nowej tarczy USA
Według raportu amerykańskiego Government Accountability Office główną przyczyną tych niepowodzeń był brak spójnego planu przejścia od etapu prototypów do pełnoskalowego wdrożenia. Obecnie największe nadzieje Pentagon wiąże z dwoma projektami.
Pierwszym jest Enduring High Energy Laser (E-HEL), modułowy system o mocy 30 kW, który ma stać się pierwszym pełnoprawnym programem laserowym armii USA. Wojsko planuje wyprodukowanie i rozmieszczenie 24 takich zestawów w ciągu pięciu lat. Pierwszy prototyp ma pojawić się najpóźniej w 2026 roku, a pierwsze egzemplarze seryjne trafić do jednostek pod koniec 2027 roku.
Drugim projektem jest Joint Laser Weapon System (JLWS). Program zakłada stworzenie znacznie potężniejszych systemów o mocy nawet 300–500 kW, które mogłyby stanowić jeden z filarów przyszłej tarczy Golden Dome.
Chiński cień nad planami USA. Wąskie gardło zablokuje rewolucję technologiczną
Eksperci zwracają uwagę, że nawet jeśli wojsko rozwiąże problemy techniczne, pozostaje kwestia zdolności produkcyjnych. Produkcja zaawansowanych laserów wymaga specjalistycznej optyki, której czas dostaw może wynosić nawet 12–18 miesięcy. Dodatkowo wiele kluczowych materiałów i metali ziem rzadkich pochodzi z łańcuchów dostaw silnie uzależnionych od Chin.
Przez dziesięciolecia rozwój broni laserowej przebiegał według podobnego schematu: wielkie oczekiwania, obiecujące testy i późniejsze rozczarowania. Była szefowa programu lotniczego lasera bojowego YAL-1, generał Ellen Pawlikowski, już kilka lat temu ostrzegała, że środowisko związane z tą technologią ma opinię ludzi, którzy "obiecują więcej, niż są w stanie dostarczyć".
Planowana na lato 2028 roku demonstracja systemów laserowych w ramach programu Golden Dome może stać się przełomowym momentem dla amerykańskich sił zbrojnych. Jeśli projekt zakończy się sukcesem, Amerykanie wykonają znaczący krok w stronę wprowadzenia broni energii skierowanej do służby. W przeciwnym razie będzie to kolejny rozdział długiej historii niespełnionych nadziei związanych z wojskowymi laserami.
