"Rusty Dagger" przeszedł test kompatybilności z F-16
Komunikat na temat testu pocisku "Rusty Dagger" opublikowała 13 kwietnia baza lotnicza amerykańskich sił powietrznych w Eglin na zachodniej Florydzie. Wynika z niego, że pomyślnie przeszedł test kompatybilności z myśliwcem wielozadaniowym F-16, jakimi dysponują również ukraińskie siły powietrzne. Sprawdzono między innymi poprawność załadunku, zgodność lotną z myśliwcem (tj. czy samolot lata stabilnie z nową rakietą), a także przeprowadzono próbne odpalenie pocisku.
O powodzeniu próby poinformowała również kalifornijska firma Zone 5 Technologies, która zaprojektowała pocisk. "Razem sprawiamy, że masowe i przystępne cenowo zdolności precyzyjnego rażenia stają się rzeczywistością" – napisała firma na swoim profilu w serwisie LinkedIn.
W sieci pojawiły się też pierwsze zdjęcia pocisku "Rusty Dagger" podczepionego pod skrzydłem F-16.
Pocisk pierwsze testy przeszedł w lutym
Program ERAM (Extended Range Attack Munitions, pol. środki rażenia dalekiego zasięgu) ruszył w USA latem 2024 r., jeszcze za kadencji prezydenta Joe Bidena. Jego celem było uzbrojenie ukraińskich samolotów w tanie, produkowane na dużą skalę i odporne na zakłócenia pociski manewrujące.
Program ERAM rozwijany był bardzo szybko, jak na realia zachodniego przemysłu zbrojeniowego – latem 2025 r. wyprodukowano prototypy. Zgodnie z wytycznymi Sił Powietrznych USA pocisk miał być wyposażony w głowicę bojową o masie ponad 200 kg, osiągać zasięg wynoszący co najmniej 400 km oraz maksymalną prędkość nie mniejszą niż 0,6 Ma.
Ostatecznie amerykańscy wojskowi wybrali dwa projekty, które zaczęto rozwijać. Pierwszym był Rapidly Adaptable Affordable Cruise Missile (RAACM) firmy CoAspire, a drugim właśnie "Rusty Dagger" firmy Zone 5 Technologies. O jego pierwszych testach – które odbyły się na Florydzie – pisaliśmy w lutym tego roku.
To będzie gamechanger dla Ukrainy?
Dla Ukrainy tanie pociski manewrujące rozwijane w ramach programu ERAM mają znaczenie strategiczne. Pozwolą jej razić cele daleko poza linią frontu bez sięgania po ograniczone i bardzo kosztowne systemy uzbrojenia, takie jak ATACMS czy SCALP-EG/Storm Shadow.
Umożliwią Kijowowi prowadzenie długotrwałej kampanii uderzeniowej, wymierzonej w zaplecze logistyczne, infrastrukturę i kluczowe zakłady przemysłowe Rosji. W ich zasięgu znajdzie się wiele miast w jej głębi, w tym Moskwa, Smoleńsk, Briańsk, Kursk czy Woroneż.
Rakiety trafią na Ukrainę jesienią. Czy ich użycie będzie zatwierdzał Pentagon?
W sierpniu 2025 r. administracja Donalda Trumpa zatwierdziła sprzedaż Ukrainie 3350 pocisków z programu ERAM o wartości 850 mln dolarów. Zakup jest w dużej mierze finansowany przez europejskich partnerów. Dostawy pierwszej partii – 840 pocisków – zaplanowano na październik 2026 roku.
Jednak ukraińska armia najpewniej nie będzie mogła ich używać zgodnie ze swoim uznaniem. Według anonimowych źródeł cytowanych przez dziennik "Wall Street Journal", każde użycie pocisków ERAM przeciwko Rosji będzie musiało być zatwierdzone przez Pentagon.
