Pracują nad „sztywnym” rozkładem jazdy. Co godzinę między największymi miastami

Dworzec Warszawa Zachodnia
Kolejarze chcą uporządkować rozkład jazdy/Materiały prasowe
Pociągi w Polsce mają kursować równo, „pod linijkę”. Powstanie „sztywny” rozkład jazdy, który uporządkuje cały ruch kolejowy w kraju. W latach 30. do największych miast będzie można dojechać z Warszawy co godzinę lub nawet częściej. - Jesteśmy na wznoszącej fali, ponieważ mamy największą liczbę podróżnych w transporcie kolejowym od 1997 roku - mówi „Forsalowi” Piotr Rachwalski, członek zarządu CPK.

Ma powstać „sztywny” rozkład

W latach 30., wraz z rozbudową sieci kolejowej, ma zostać w pełni uwolniony rynek przewozów. Oznacza to, że połączenia dotowane (zarówno centralnie, jak i regionalnie) będą zlecane w przetargach. Wystartują w nich nie tylko podmioty państwowe, ale także przewoźnicy komercyjni.

Do tego czasu kolejarze chcą wypracować „sztywny” rozkład jazdy. Znajdą się w nim stałe sloty dla poszczególnych typów pociągów, a także miejsce dla przewoźników komercyjnych. Ministerstwo zleciło przygotowanie Horyzontalnego Rozkładu Jazdy (HRJ). Odpowiada za niego spółka Centralny Port Komunikacyjny, która w najbliższych latach ma odegrać kluczową rolę w polskiej kolei.

Co zmieni Horyzontalny Rozkład Jazdy (HRJ)?

- Zintegrowana Sieć Kolejowa (ZSK) da nam sieć, a to, co będzie po niej jeździło, określi Horyzontalny Rozkład Jazdy (HRJ), który zakłada parametry dla tych torów. Określi, co będzie możliwe do uruchomienia, w jakiej częstotliwości (takcie), a także wyznaczy sloty zarówno dla służby publicznej, jak i dla rozwoju części komercyjnej – mówi w rozmowie z „Forsalem” Piotr Rachwalski z Centralny Port Komunikacyjny.

Jak słyszymy, HRJ ma uporządkować sytuację na polskiej sieci kolejowej. Będzie to rama dla połączeń dalekobieżnych. Na większości linii pociągi będą kursowały co godzinę lub co dwie godziny, a na najpopularniejszych trasach nawet częściej. „Sztywny” rozkład ma też poprawić skomunikowanie pociągów regionalnych oraz umożliwić rozwój połączeń komercyjnych.

W pociągach brakuje miejsc

- Po nieudanym debiucie jednego z przewoźników (RegioJet) pojawił się problem niewystarczającej liczby miejsc. Obecnie przewoźnicy nie są w stanie zapewnić odpowiedniej podaży. Kilkadziesiąt tysięcy osób „odbija się” od systemu kolejowego z powodu braku miejsc – mówi Piotr Rachwalski.

Jak przyznaje, obecnie w Polsce każdy obywatel średnio korzysta z pociągów około 10 razy rocznie. Dla porównania – średnia unijna wynosi ok. 14–15 przejazdów, a w krajach liderach sięga nawet 50. - Jesteśmy na wznoszącej fali, ponieważ mamy największą liczbę podróżnych w transporcie kolejowym od 1997 roku. Powinniśmy to wykorzystać i zbudować system adekwatny do aspiracji społeczeństwa – dodaje członek zarządu CPK.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj