Bez pociągów między Wschodnią a Centralną?
W grudniu 2026 roku ma ruszyć zapowiadany od dawna remont stacji Warszawa Wschodnia. Tak przynajmniej deklarował w kwietniowej rozmowie z „Forsalem” Michał Gil z PLK S.A. Wkrótce zostanie podpisana umowa z wykonawcą prac — firmą Torpol.
– Najpierw realizujemy część dalekobieżną, co będzie skutkowało odcięciem istniejących urządzeń sterowania ruchem. Po 22 miesiącach zakładamy oddanie tej części i uruchomienie nowych urządzeń – przyznał.
Gil zaznaczył, że na czas pierwszego etapu remontu (22 miesiące) PLK S.A. chce zamknąć trasę Wschodnia – Centralna dla ruchu dalekobieżnego. Pociągi byłyby kierowane m.in. na Warszawę Gdańską, Warszawę Główną i Warszawę Centralną. To spotkało się ze sporym sprzeciwem największego przewoźnika dalekobieżnego, czyli PKP Intercity. Spółka domagała się zmian w harmonogramie, a — według niektórych — nawet przesunięcia startu prac.
Nie chcą zamknięcia
W maju prezes Intercity, Janusz Malinowski, przyznał nam, że został źle zrozumiany. Zapewniał, że nie chce opóźniać inwestycji. Zaproponował, by narodowy przewoźnik mógł przejeżdżać z prędkością 5–10 km/h z bazy utrzymaniowej na Grochowie — bez zatrzymania na Warszawie Wschodniej.
- Bez zachowania technicznej możliwości przejazdu obawiamy się, że sama Warszawa Gdańska nie będzie w stanie przejąć całego ruchu dalekobieżnego. Dlatego, pracując nad nowym rozkładem jazdy, zakładamy wykorzystanie zarówno Warszawy Głównej i Gdańskiej, jak również potencjału stacji Warszawa Centralna - dodaje prezes Intercity.
Jak przyznał, rozmowy z PLK w tej sprawie utknęły w martwym punkcie.
Minister odpowiada: wszystko rozstrzygnie się we wrześniu
W sprawę zaangażował się Piotr Malepszak, wiceminister infrastruktury odpowiedzialny za kolej. Jak przyznał - w odpowiedzi na pytania posłów - „priorytetem jest sprawna realizacja inwestycji z uwzględnieniem jak najmniejszych utrudnień dla pasażerów”.
- Istotne jest utrzymanie ruchu pociągów na linii średnicowej w celu zapewnienia możliwości dojazdu do Warszawy jak największej liczbie pasażerów. W związku z powyższym niezmiernie ważne jest odpowiednie przygotowanie harmonogramu robót i zapewnienie bezpiecznej obsługi pasażerów na obszarze warszawskiego węzła kolejowego - tłumaczy Malepszak.
Jak podaje, aktualnie trwają prace nad Rocznym Rozkładem Jazdy 2026/2027, który rozstrzygnie, jak będą kierowane pociągi. Analizowane są różne warianty, w tym te zakładające przekierowanie pociągów na inne stacje.
- Natomiast w chwili obecnej nie są dostępne wiążące informacje o ostatecznym kształcie siatki połączeń, w tym w zakresie wykorzystywanego taboru. Szczegółowe informacje dotyczące oferty przewozowej i realizowanych połączeń od grudnia 2026 r. będą dostępne we wrześniu br., tj. po zakończeniu przez PKP PLK S.A. prac nad RRJ 2026/2027 i jego zatwierdzeniu – podaje wiceminister.
Oznacza to, że w wakacje zakończy się dyskusja nad kształtem tego remontu. W grze nie ma przesunięcia prac. PLK zapowiedziało, że linia średnicowa będzie dostępna w części aglomeracyjnej (ruch SKM i KM). Pozostaje pytanie, czy Intercity uda się „wcisnąć” w ten układ.
Remont Warszawy Wschodniej to jedna z największych inwestycji kolejowych w Polsce. Pod koniec lutego PLK S.A. wybrało wykonawcę prac. Za 3,63 mld zł przebudową zajmie się Torpol S.A. Większe utrudnienia zaczną się w drugiej połowie roku. Prace zostaną podzielone na dwa etapy i potrwają do 2029 roku.
