Po niespodziewanym wstrzymaniu rozmów na początku roku, impas wokół największego kontraktu obronnego Indii został przełamany. Rząd w New Delhi oficjalnie zatwierdził zapytanie ofertowe i przesyłał dokumentację do Paryża. Procedura formalnie rozpoczyna proces wyceny i negocjacji biznesowych.
Oficjalne delegacje zintensyfikują działania w najbliższych tygodniach. Najpierw Francję odwiedzi dowódca indyjskiego lotnictwa, a pod koniec czerwca planowana jest wizyta premiera Narendry Modiego. Eksperci wskazują, że podpisanie wiążącej umowy jest możliwe jeszcze przed końcem bieżącego roku.
Twarde żądania i walka o tajne kody. Francja boi się rosyjskich szpiegów
"The Indian Express" informuje, że z 114 zamówionych maszyn aż 90 ma zostać wyprodukowanych bezpośrednio w Indiach. Wymóg lokalizacji zakłada, że minimum 50 proc. komponentów musi pochodzić od indyjskich dostawców.
Największym punktem spornym w rozmowach pozostaje jednak kwestia oprogramowania. Indie dążą do zintegrowania z Rafale własnego uzbrojenia, w tym pocisków powietrze–powietrze Astra oraz rakiet przeciwokrętowych BrahMos. Do przeprowadzenia tych prac niezbędny jest dostęp do kodów źródłowych i interfejsów systemu kierowania bronią francuskiego myśliwca.
Analitycy z "Defense Express" twierdzą, że to właśnie żądania Indii opóźniały transakcję. Strona francuska obawia się, że udostępnienie kodów źródłowych stworzy ryzyko infiltracji systemów przez rosyjski wywiad. Rakiety BrahMos to w rzeczywistości eksportowa wersja rosyjskich pocisków Oniks, która została opracowana we współpracy z Moskwą. Istnieje ryzyko, że pod pretekstem integracji tej broni Rosja mogłaby zyskać wgląd w algorytmy nowoczesnych zachodnich myśliwców.
Czarny scenariusz dla lotnictwa Ukrainy. Francuskie fabryki pękają w szwach
Dla Ukrainy sfinalizowanie indyjskiego kontraktu oznacza poważne komplikacje. Ukraińskie Siły Powietrzne deklarowały wcześniej plany zakupu 100 egzemplarzy Rafale. Realizacja tych założeń staje się jednak mało prawdopodobna. Główną przeszkodą będą ograniczone moce produkcyjne zakładów Dassault Aviation.
Na początku 2026 roku francuski producent posiadał zamówienia na 220 maszyn, podczas gdy w całym 2025 roku wyprodukował zaledwie 26 sztuk. Dopisanie do listy zamówień kolejnych 114 samolotów dla Indii zwiększy zaległości produkcyjne firmy aż o 52 proc. W praktyce oznacza to drastyczne wydłużenie czasu oczekiwania na dostawy dla wszystkich kolejnych kontrahentów, w tym potencjalnie dla Ukrainy.
