Jak działa nowe cło
Opłata w wysokości 3 € dotyczy każdego rodzaju produktu, określonego według klasyfikacji taryfowej, a nie każdej paczki z osobna. Za paczkę zawierającą trzy różne kategorie produktów naliczone zostanie 9 € cła, natomiast wiele identycznych artykułów podlega tylko jednej opłacie w wysokości 3 €. Cło jest pobierane od przesyłek biznesowych kierowanych do konsumentów (B2C) o wartości nieprzekraczającej 150 € i formalnie obciąża sprzedawców lub importerów, a nie bezpośrednio konsumentów. Jednak oczekuje się, że koszty te zostaną przerzucone na kupujących w trakcie finalizacji zamówienia.
Komisja Europejska określiła to rozwiązanie jako „niedyskryminacyjne" . Obowiązuje ono jednakowo bez względu na kraj pochodzenia towaru. Ma ono charakter wyraźnie tymczasowy i ma pozostać w mocy do 1 lipca 2028 roku, kiedy to ma zacząć działać unijny Hub Danych Celnych, a pełne taryfy oparte na klasyfikacji towarów zastąpią obecne przepisy. Ponadto w listopadzie 2026 roku ma zostać wprowadzona dodatkowa opłata manipulacyjna w wysokości około 2 € za przesyłkę.
Rynek reaguje na nowe cło, chińskie platformy się dososowują
Grecki dziennik Ekathimerini poinformował 20 czerwca, że nowe cło wywołało wśród firm i konsumentów postawę „wyczekiwania". Niektóre platformy zdążyły już dostosować swoje działania: według doniesień Shein i Temu zaczęły oznaczać część produktów jako wysyłane z magazynów zlokalizowanych w UE, skutecznie kierując towary przez europejskie centra dystrybucji, aby uniknąć nowej opłaty.
Działania UE są pokłosiem porozumienia ministrów finansów z listopada 2025 roku w sprawie przyspieszenia reformy, która pierwotnie była zaplanowana na 2028 rok. Rada Unii Europejskiej wydała ostateczną zgodę legislacyjną w lutym 2026 roku.
Cło wprowadzone w UE wywiera presję na Wielką Brytanię
Po drugiej stronie kanału La Manche brytyjscy detaliści, w tym Next i Marks & Spencer, zaapelowali o wprowadzenie równoważnej opłaty w wysokości 2,60 funta od importu towarów o niskiej wartości, ostrzegając, że reforma UE może skierować tanie towary w stronę Wielkiej Brytanii – poinformował Reuters. „Financial Times" podał, że sprzedawcy artykułów elektrycznych i odzieżowych wezwali Wielką Brytanię do przyjęcia podobnego podejścia jak UE.
Rząd brytyjski uruchomił w listopadzie 2025 roku konsultacje w sprawie zniesienia własnego progu de minimis wynoszącego 135 funtów, z terminem wdrożenia wyznaczonym na marzec 2029 roku. „The Times" poinformował 16 czerwca, że ministrowie rozważają teraz, czy części planowanych działań nie przyspieszyć, a przedstawiciele branży ostrzegają, że Wielka Brytania ryzykuje stanie się „wysypiskiem tanich importowanych towarów" po wejściu w życie unijnych przepisów.
Dziennikarz z zawodu i zamiłowania. Zajmuje się tematyką gospodarczą, prawną i finansową, szczególnie nowymi technologiami, i komunikacją oraz mediami. Poza dziennikarstwem zajmuje się fotografią, jeździ na nartach i uwielbia Hiszpanię. Z marką INFOR związany wcześniej, zaczynał przygodę z dziennikarstwem w Gazecie Prawnej. Od kwietnia 2026 r. już jako dziennikarz internetowy przygotowuje i publikuje artykuły na portalu Forsal.pl.
