Szczegóły dotyczące programu pozyskania czołgów K2PL zostały przedstawione w odpowiedzi na interpelację poselską skierowaną do ministra obrony narodowej. Jej autorem był były szef MON Mariusz Błaszczak, który pytał m.in. o skalę zamówienia, harmonogram dostaw oraz termin rozpoczęcia produkcji czołgów w Polsce.
Polska po latach powraca do produkcji czołgów. Nadchodzi K2PL
Odpowiedzi udzielił wiceminister obrony narodowej Paweł Bejda. Jak poinformował, produkcja czołgów K2PL w Polsce ma rozpocząć się zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, czyli w pierwszym kwartale 2028 roku. – Nie można tu mówić o opóźnieniach – zapewnił wiceszef MON.
Bejda przypomniał, że docelowo Polska planuje pozyskać łącznie 1000 czołgów K2 i K2PL wraz z pojazdami towarzyszącymi.
Pierwsza umowa wykonawcza na dostawę 180 czołgów K2GF wraz z pakietem logistycznym, szkoleniowym i amunicją została zrealizowana w latach 2022–2025.
Następna umowa została podpisana przez Agencję Uzbrojenia i południowokoreańską firmę Hyundai Rotem Company w sierpniu 2025 roku. Zakłada ona dostawę kolejnych 180 maszyn. Zgodnie z harmonogramem 116 czołgów w konfiguracji K2GF ma zostać przekazanych Polsce w latach 2026–2027. Pozostałe 64 egzemplarze będą już reprezentować wersję K2PL i trafią do armii w latach 2028–2030.
Oznacza to, że ponad jedna trzecia pojazdów objętych drugą umową wykonawczą będzie dostarczona w dostosowanej do polskich wymagań konfiguracji.
Kluczowa rola Gliwic. To tam powstaną polskie czołgi K2PL
Kluczową rolę w programie mają odegrać Zakłady Mechaniczne "Bumar-Łabędy" w Gliwicach. Według informacji przekazanych przez MON pierwsze trzy czołgi K2PL zostaną wyprodukowane w Korei Południowej i przejdą testy związane z wprowadzonymi zmianami konstrukcyjnymi.
Następnie produkcja ma zostać przeniesiona do Polski. W Gliwicach zostanie zmontowanych 61 kolejnych egzemplarzy K2PL. Resort obrony podkreśla, że uruchomienie produkcji wymaga wcześniejszego stworzenia odpowiedniego zaplecza przemysłowego. Chodzi nie tylko o sam montaż pojazdów, ale również o zdolności związane z ich serwisowaniem, remontami i dalszym rozwojem.
Transfer technologii i nowe możliwości K2PL. Polska dostała zielone światło
Jednym z najważniejszych elementów programu jest transfer technologii z Korei Południowej do polskiego przemysłu obronnego. Jak wynika z odpowiedzi MON, współpraca obejmie produkcję najważniejszych komponentów czołgu, w tym kadłuba, wieży, podwozia, zawieszenia hydropneumatycznego, systemu armaty oraz automatu ładowania.
Rozwijane mają być również kompetencje związane z obsługą i naprawami sprzętu. Polski przemysł uzyska pełne zdolności serwisowe dla czołgów K2GF na wszystkich poziomach utrzymania – od podstawowej obsługi po najbardziej zaawansowane remonty.
W przypadku wersji K2PL przewidziano obecnie zdolności na poziomach od pierwszego do trzeciego. Uzyskanie najwyższego, czwartego poziomu będzie możliwe po przygotowaniu odpowiedniej dokumentacji.
Black Panther w nowej odsłonie. Polska wersja K2 będzie potężniejsza
Polska wersja czołgu będzie różnić się od K2GF. K2PL otrzyma aktywny system ochrony pojazdu, system przeciwdziałania zagrożeniom ze strony dronów oraz dodatkowo wzmocniony pancerz. Zmiany mają uwzględniać również doświadczenia zebrane podczas eksploatacji pierwszych czołgów K2GF w polskiej armii.
Sam K2 Black Panther jest wyposażony w gładkolufową armatę kalibru 120 mm, automatyczny system ładowania oraz zintegrowany system kierowania ogniem. Uzbrojenie uzupełniają karabin maszynowy kalibru 7,62 mm i wielkokalibrowy karabin maszynowy 12,7 mm. Napęd zapewnia silnik wysokoprężny o mocy 1500 KM współpracujący z automatyczną skrzynią biegów.
MON zwraca uwagę, że umowy dotyczące transferu technologii nie ograniczają możliwości sprzedaży polskiej wersji czołgu do państw trzecich. Oznacza to, że w przyszłości K2PL produkowany w Polsce mógłby stać się również produktem eksportowym.
Absolwent Uniwersytetu w Białymstoku. W swojej pracy analizuje globalną geopolitykę, modernizację armii oraz rozwój przemysłu zbrojeniowego.
Bogate doświadczenie w mediach zdobywał krok po kroku. Pracę w zawodzie rozpoczynał w Polska Press, a następnie rozwijał warsztat jako copywriter, dziennikarz i wydawca w ogólnopolskich portalach Interia oraz Wirtualna Polska.
