Merz powiedział dziennikarzom przez rozpoczęciem drugiego dnia obrad Rady Europejskiej w Brukseli, że jest istotne, by decyzja w sprawie nowego budżetu UE zapadła jeszcze w tym roku, bo to pozwoli zaplanować wydatki Unii.
Propozycja budżetu jest „abstrakcyjnie wysoka”
Polityk ocenił jednak, że zaprezentowana dotąd propozycja budżetu jest „abstrakcyjnie wysoka”. - Te liczby muszą zostać obniżone. Trzeba przedstawić nową propozycję. A potem musimy porozmawiać o strukturze dochodów i wydatków, ponieważ możemy wydać tylko tyle pieniędzy, ile faktycznie mamy – powiedział.
Berlin przeciw zadłużaniu się UE
Merz zapowiedział, że na zaplanowanej na piątek dyskusji o budżecie powtórzy stanowisko Niemiec, aby nie dopuścić do dalszego zadłużania się UE. Jak dodał, stanowisko Berlina podziela wiele innych stolic. - Nie jest to większość (krajów UE - PAP), a musimy osiągnąć jednomyślny wynik. Dlatego zakładam, że w duchu dobrej europejskiej współpracy omówimy dzisiaj tę bardzo kontrowersyjną kwestię, ale zrobimy to w taki sposób, aby w drugiej połowie 2026 roku dojść do wspólnego rozwiązania – powiedział.
Szef rządu Niemiec już w czwartek, przed rozpoczęciem dwudniowego posiedzenia unijnych przywódców, zapowiedział, że Niemcy nie zgodzą się na zaciągnięcie nowego wspólnego długu przez UE. Ocenił przy tym, że rozmowy o kolejnych wieloletnich ramach finansowych będą należeć do najtrudniejszych wyzwań stojących przed Unią w najbliższych miesiącach.
Z Brukseli Jowita Kiwnik Pargana
Redaktor i wydawca strony głównej, z redakcjami Grupy Infor (Forsal.pl, Dziennik.pl, GazetaPrawna.pl, Infor.pl, ZdrowieGO.pl) związany od 2010 roku. Zajmuje się tematyką stosunków międzynarodowych, polityki gospodarczej i technologicznej, bezpieczeństwa, a także psychologią, zarządzaniem i pracą. Wcześniej zajmował się naukowo teoriami społeczeństwa sieci.
