Niemcy dyskutują o Polsce. "Widzimy coś imponującego"

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
dzisiaj, 10:41
Niemcy są pod dużym wrażeniem Polski. "Widzimy coś imponującego"
Niemcy są pod dużym wrażeniem Polski. "Widzimy coś imponującego"/shutterstock
Rosnące znaczenie Polski w Europie było jednym z głównych tematów środowej debaty w Bundestagu. Niemieccy parlamentarzyści oceniali, że rozwój gospodarczy i potencjał obronny kraju uzasadniają partnerskie relacje z Berlinem. Nie zabrakło też komentarzy o niemieckiej arogancji.

"To nowoczesny, dobrze zorganizowany, pewny siebie i silny kraj"

Postulowali m.in. rozbudowę transgranicznych połączeń kolejowych i utworzenie polsko-niemieckiego zgromadzenia parlamentarnego, a także funduszu dla żyjących polskich ofiar niemieckich zbrodni.

Reprezentujący CDU Knut Abraham, pełnomocnik rządu Niemiec ds. współpracy z Polską, mówił w trakcie debaty, że 35 lat po podpisaniu niemiecko-polskiego traktatu o dobrym sąsiedztwie, patrząc na Polskę „widzimy coś imponującego”. Jak podkreślił, Polska jest piątym największym partnerem gospodarczym Niemiec, przed m.in. Wielką Brytanią.

- To nowoczesny, dobrze zorganizowany, pewny siebie i silny kraj. Świadomy swojej historii i historii Europy, mocno zakorzeniony w Unii Europejskiej, a zarazem zdecydowanie transatlantycki — stwierdził.

Abraham uznał: „Czas traktowania Polski jako młodszego partnera w naszych relacjach dobiegł końca”.

Polityk CDU zaapelował przy tym o rozbudowę transgranicznych połączeń kolejowych.

Polska jest „jedną z niewielu gospodarek w UE, które nie znajdują się w stagnacji”

Alexander Wolf z prawicowo-populistycznej Alternatywy dla Niemiec (AfD) podkreślił, że jego partia w październiku 2025 roku zorganizowała spotkanie z profesorem Andrzejem Nowakiem, historykiem i doradcą prezydenta RP Karola Nawrockiego.

- Ta wizyta pokazała, że Polska traktuje niemiecką prawicę parlamentarną poważnie i szuka z nami rozmowy. W Polsce bowiem, inaczej niż u nas, nie ma niedemokratycznych kordonów sanitarnych — powiedział Wolf.

Odnotowując, że 17 czerwca Polska i Niemcy mają zawrzeć umowę o współpracy wojskowej, Wolf zaznaczył, że AfD „zdecydowanie popiera ten zamiar”. Jak odnotował, Polska „dysponuje obecnie prawdopodobnie największą armią spośród wszystkich państw UE”, jej siły powietrzne „od niedawna mają nowoczesne myśliwce F-35”, a kraj „uchodzi w Waszyngtonie za najbardziej wiarygodnego partnera po drugiej stronie Atlantyku”.

Wolf zauważył, że Polska jest „jedną z niewielu gospodarek w UE, które nie znajdują się w stagnacji”. Rozwój ten — w jego ocenie — opiera się także na „rozsądnej polityce migracyjnej nakierowanej na własne interesy”.

- Największym zagrożeniem dla stosunków niemiecko-polskich nie są dziś rewanżyzm i rewizjonizm, lecz niemieccy mistrzowie świata w moralizowaniu, którzy niestety podsycają w Niemczech nastroje antypolskie, a w Polsce — antyniemieckie — zauważył Wolf.

Polska i Niemcy "niezbędnymi partnerami"

Johannes Schraps z SPD podkreślił, że „rosyjska wojna napastnicza przeciwko Ukrainie pokazuje wyraźnie, że nasze kraje są dla siebie nawzajem i dla Europy niezbędnymi partnerami”.

Przekazał, że z „dużym niepokojem patrzy na utrzymujące się kontrole graniczne”, które nie mogą „stać się normalnością”.

Dlaczego polski premier jest wyłączony z rozmów o bezpieczeństwie Europy

Katrin Goering-Eckardt z Zielonych zaapelowała, by z berlińskiego Centrum Dokumentacji „Ucieczka, Wypędzenie, Pojednanie”, „nie stworzyć instytucji, której uwaga skupiłaby się wyłącznie na historii Niemców i wypędzonych”.

W kontekście rozmów między przywódcami Niemiec, Francji i Wielkiej Brytanii dotyczących wojny w Ukrainie zaznaczyła, że zawstydza ją to, że polski premier musi „publicznie wskazywać na fakt, że nie jest włączany w rozmowy o bezpieczeństwie Europy”.

- I wreszcie, powinniśmy utworzyć fundusz na opiekę zdrowotną dla pozostających przy życiu polskich ofiar niemieckich zbrodni z czasów II wojny światowej - zaapelowała.

Niemiecka arogancja

Janina Boettger z Lewicy oceniła, że niemieckie spojrzenie na Polskę „przez długi czas cechował brak zainteresowania”, a „przewaga gospodarcza przeradzała się w kulturową arogancję”.

Paul Ziemniak z CDU zaproponował utworzenie wspólnego polsko-niemieckiego zgromadzenia parlamentarnego. Inicjatywę tę poparła Maja Wallstein z SPD, absolwentka Uniwersytetu Jagiellońskiego.

"Relacje między Niemcami a Polakami dawno nie były tak złe"

W nieco innym tonie utrzymane było wystąpienie Goetza Froemming z AfD. - Niestety dziś nie powiedziano tego szczerze, ale relacje między Niemcami a Polakami (...) dawno nie były tak złe - oświadczył, dodając, że „odświętne przemówienia już nie wystarczą”.

- Polska musi wreszcie być sąsiadem traktowanym jak równy partner. Pokazuje to zarówno swoją siłą militarną, jak i gospodarczą - stwierdził. Jak zadeklarował, AfD jest „gotowe współpracować z Polską niezależnie od tego, kto w niej rządzi”.

17 czerwca w siedzibie niemieckiego ministerstwa spraw zagranicznych w Berlinie odbędzie się Forum Polsko-Niemieckie z udziałem szefów dyplomacji obu krajów, Radosława Sikorskiego i Johanna Wadephula. Tego samego dna ministrowie obrony Władysław Kosiniak-Kamysz i Boris Pistorius mają podpisać dwustronną umowę o współpracy wojskowej. Ponadto Niemcy, w związku 35. rocznicą podpisania Traktatu o dobrym sąsiedztwie, mają zwrócić Polsce m.in. zrabowany w trakcie II wojny światowej pierścień Jagiellonów.

Z Berlina Mateusz Obremski

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj