W raporcie Banku Gospodarstwa Krajowego podkreślono, że zagrożenia militarne obejmują nie tylko bezpośrednie działania zbrojne, ale również dezinformację, cyberataki oraz działania hybrydowe prowadzone poniżej progu wojny.
Jak wskazano, "obserwacja konfliktu, który od lutego 2022 roku niszczy ukraińskie miasta pozwala zidentyfikować kluczowe czynniki ryzyka, które przesądzają o tym, że niektóre samorządy są zagrożone ewentualnymi wrogimi działaniami bardziej niż pozostałe".
Polskie miasta w obliczu wojny. Raport BGK ujawnia skalę zagrożenia
Jednym z najważniejszych wniosków płynących z raportu jest znaczenie położenia geograficznego. Eksperci BGK wskazują, że szczególnie istotna jest odległość od granic z Rosją, Litwą, Białorusią i Ukrainą. Zwrócono również uwagę, że największe ryzyko dotyczy nie tylko obszarów przygranicznych, ale także terenów zurbanizowanych oraz miejsc, w których zlokalizowana jest infrastruktura krytyczna.
Na ten podstawie analitycy określili Indeks Zagrożenia Militarnego (IZM). Autorzy wzięli pod uwagę lokalizację elektrowni, portów, lotnisk i sieci energetycznych, pomijając obiekty, których położenie nie jest jawne. Ostatnią zmienną braną pod uwagę był udział mieszkańców danego miasta na prawach powiatu w ogólnej liczbie ludności żyjącej w tego typu jednostkach, co pozwoliło przybliżyć strategiczne znaczenie samorządu.
Najbardziej zagrożone miasta w Polsce w razie wojny. Na liście 8 miejsc
Raport BGK wykazał, że najwyższym poziomem zagrożenia wyróżniają się Warszawa i Gdańsk. Jako powód wskazano niewielką odległość od granicy obu miast. Warszawę i Brześć w linii prostej dzieli 180 km, a Gdańsk i Królewiec około 130 km.
Do tego są to miasta o kluczowym znaczeniu dla gospodarki kraju. Eksperci podkreślają, że w Gdańsku mieszczą się rafineria, port morski i lotnisko. Z kolei w Warszawie, oprócz lotniska, znajdują się siedziby instytucji państwowych oraz inne obiekty o krytycznym znaczeniu.
Ponadto najbardziej zagrożone miasta raport wymienia zarówno większe metropolie, takie jak Kraków, Poznań i Wrocław, jak również mniejsze miejscowości, w tym Krosno, Ostrołękę i Jaworzno. I choć są one względnie zagrożone, to również ich odporność jest wysoka.
"Miasta, które można określić jako relatywnie zagrożone są zamieszkałe przez 72,9 proc. ludności wszystkich miast na prawach powiatu. Ponad połowa mieszkańców miast na prawach powiatu (54,3 proc.) mieszka jednak w 22 samorządach ocenionych nie tylko jako zagrożone, ale też względnie odporne" – czytamy.
Które województwa w Polsce są najbardziej zagrożone atakiem?
W raporcie BGK czytamy również, że samorządy położone w województwie mazowieckim odznaczają się wysoką odpornością na zagrożenia. Dwie trzecie (66,6 proc.) gmin i miast w tym województwie osiągnęło poziom przewyższający średnią krajową.
Na drugim biegunie jest województwo warmińsko–mazurskie. Aż 77,6 proc. gmin i miast z tego regionu osiągnęło poziom odporności poniżej ogólnopolskiej średniej. Podobna sytuacja dotyczy województw zachodniopomorskiego i kujawsko–pomorskiego – odpowiednio 68,1 proc. oraz 66,7 proc. wszystkich gmin i miast leżących tam zostało uznane za względnie nieodporne we wszystkich czterech obszarach zagrożenia jednocześnie.
Źródło: Departament Badań i Analiz BGK, Samorządy wobec współczesnych zagrożeń. Odporność polskich gmin i miast (2025).
Absolwent Uniwersytetu w Białymstoku. W swojej pracy analizuje globalną geopolitykę, modernizację armii oraz rozwój przemysłu zbrojeniowego.
Bogate doświadczenie w mediach zdobywał krok po kroku. Pracę w zawodzie rozpoczynał w Polska Press, a następnie rozwijał warsztat jako copywriter, dziennikarz i wydawca w ogólnopolskich portalach Interia oraz Wirtualna Polska.
