Forsal logo

Przerażenie na Kremlu. Rosji kończą się zapasy kluczowej broni

Przerażenie na Kremlu. Rosji kończą się zapasy kluczowej broni
Przerażenie na Kremlu. Rosji kończą się zapasy kluczowej broni/ShutterStock
Rosja mierzy się z poważnym niedoborem kluczowych pocisków do systemów obrony powietrznej S-300 i S-400 – wynika z ustaleń CBS News. Ukraińscy analitycy i urzędnicy wskazują, że deficyt może być skutkiem intensywnych ataków Ukrainy na rosyjskie systemy OPL oraz tempa produkcji dronów, które przewyższa zdolności uzupełniania zapasów przez Moskwę.

Jak donosi CBS News, Rosja ma zmagać się z dotkliwym niedoborem rakiet do systemów przeciwlotniczych S-300. To jeden z podstawowych elementów rosyjskiej obrony powietrznej, wykorzystywany do zwalczania pocisków manewrujących i balistycznych.

Puste magazyny Rosjan. S-300 muszą zastępować Iskandery i Kindżały

Według rozmówców stacji, największe braki dotyczą właśnie amunicji do wyrzutni S-300 oraz S-400. Ukraińskie służby wywiadowcze wskazywały, że w 2025 roku Rosja dysponowała ponad 400 pociskami RM-48U dla systemów S-300PM i S-400, jednak w 2026 roku ich liczba drastycznie spada.

Z ustaleń CBS News wynika, że systemy S-300, które tradycyjnie służyły do obrony powietrznej, w ostatnim czasie były wykorzystywane także do ataków na Ukrainę. Wymagało to zmiany toru lotu, aby mogły one działać jako pociski ziemia-ziemia, uzupełniając inne rosyjskie systemy uzbrojenia, takie jak pociski Iskander-M i Kindżał.

Wojna na wyniszczenie. Ukraińskie drony wykańczają rosyjską tarczę

Ukraina konsekwentnie dąży do dalszego osłabienia rosyjskiej obrony powietrznej poprzez bezpośrednie ataki na jej systemy. W ostatnich miesiącach ukraińskie siły miały przeprowadzać uderzenia na rosyjskie instalacje OPL zarówno na okupowanych terytoriach, jak i w głębi zaplecza operacyjnego. Dotyczyło to m.in. Krymu, Naddniestrza i obwodu ługańskiego.

– Wiele rosyjskich pocisków przeciwlotniczych zużywa się bardzo szybko, w niemal niestabilnym tempie, ponieważ Ukraina może wyprodukować więcej dronów do uderzeń głębokich niż Rosja pocisków przeciwlotniczych – powiedział CBS Rob Lee, ekspert do spraw rosyjskich sił zbrojnych w Instytucie Studiów nad Polityką Zagraniczną.

Dziury w tarczy Putina. Nowe systemy Rosji mają kluczową wadę

Ukraińskie służby wywiadowcze zaznaczają jednocześnie, że Rosja wciąż dysponuje innymi systemami obrony powietrznej, w tym nowocześniejszymi rozwiązaniami przeznaczonymi do zwalczania zagrożeń z powietrza. Ich skuteczność pozostaje jednak ograniczona ze względu na krótszy zasięg w porównaniu do systemów S-300 i S-400, które stanowią podstawę rosyjskiej obrony.

W ostatnich miesiącach Ukraina miała skutecznie uderzać w elementy rosyjskiej infrastruktury obrony przeciwlotniczej, w tym wyrzutnie oraz stacje radiolokacyjne. Jako przykłady wskazuje się ataki z początku marca, kiedy zniszczeniu miała ulec m.in. wyrzutnia systemu S-300W w rejonie Borowenka, a także radary w okolicach Manguszu i Nowokraśniwki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Jakub Laskowski
Jakub Laskowski

Absolwent Uniwersytetu w Białymstoku. W swojej pracy analizuje globalną geopolitykę, modernizację armii oraz rozwój przemysłu zbrojeniowego.

Bogate doświadczenie w mediach zdobywał krok po kroku. Pracę w zawodzie rozpoczynał w Polska Press, a następnie rozwijał warsztat jako copywriter, dziennikarz i wydawca w ogólnopolskich portalach Interia oraz Wirtualna Polska.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPrzerażenie na Kremlu. Rosji kończą się zapasy kluczowej broni »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj