Kryzys w Zatoce Perskiej drenuje kieszenie polskich kierowców. Straty sięgają już 10 mld zł

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
52 minut temu
Kryzys w Zatoce Perskiej drenuje kieszenie polskich kierowców. Straty sięgają już 10 mld zł
Kryzys w Zatoce Perskiej drenuje kieszenie polskich kierowców. Straty sięgają już 10 mld zł/shutterstock
Wzrost cen paliw wynikający z kryzysowej sytuacji w Zatoce Perskiej kosztował dotąd polskich kierowców 10 mld zł, a podwyżki w największym stopniu uderzyły w firmy przewozowe - wynika z raportu Fundacji Instrat. W ocenie ekspertów, zwiększenie odporności państwa wymaga elektryfikacji transportu.

Trzeba uniezależnić się od importu ropy

Autorzy raportu zwrócili uwagę, że choć państwo polskie wzięło na siebie część kosztów kryzysu bliskowschodniego, wprowadzając czasową obniżkę VAT i akcyzy na paliwa, to jednak nie inwestuje w zwiększenie odporności na ewentualne kolejne wstrząsy w światowej podaży paliw.

„Nie wiemy, ile jeszcze ten konflikt potrwa. Musimy uniezależnić się od importu ropy i gazu oraz postawić na elektryfikację krajowego transportu. Im więcej aut elektrycznych napędzanych polską energią ze słońca i wiatru, tym pewniejsza będzie cena za przejechany kilometr i więcej pieniędzy zostanie w naszej gospodarce. Zachętą może być obniżona stawka VAT na ładowanie elektryków i społeczny leasing - tani najem dla mniej zamożnych” - wskazał Michał Grabka z Fundacji Instrat.

10 miliardów zł więcej za paliwo

Według szacunków fundacji, kryzys kosztował dotąd polskich kierowców 10 mld zł, a najbardziej dotkliwe skutki kryzysu irańskiego ponoszą firmy korzystające z oleju napędowego. Dla nich cena paliwa wzrosła o 1,77 zł. Dla porównania wzrost ceny benzyny dla prywatnych kierowców samochodów benzynowych wyniósł około 40 groszy.

Choć pakiet CPN obniżył ceny paliw dla konsumentów, przedsiębiorstwa nie odczuły jego korzyści w tym samym stopniu. Eksperci zwrócili uwagę, że firmy będące podatnikami VAT i tak go odliczają, więc jego obniżka nie wpływa na obniżenie kosztów.

Na co przeznaczyć zyski nadzwyczajne sektora paliwowego?

Instrat rekomenduje, aby 6 mld zł wpływów z zapowiadanego przez resort finansów podatku od zysków nadzwyczajnych sektora paliwowego (windfall tax), zostało przeznaczone na działania zmniejszające zależność Polski od importowanych paliw kopalnych.

W ocenie ekspertów, środki te powinny zostać przeznaczone m.in. na rozwój społecznego leasingu europejskich pojazdów elektrycznych w miesięcznej cenie najmu do 450 zł - na wzór francuskiego programu, który umożliwia dostęp do elektromobilności także gospodarstwom domowym o niższych dochodach.

„Pakiet e-CPN” dla aut elektrycznych

Fundacja postuluje również wprowadzenie „pakietu e-CPN”, czyli obniżki VAT do 8 proc. na energię elektryczną przeznaczoną do ładowania samochodów. Niezbędny jest też rozwój sieci stacji ładowania. W ocenie ekspertów, pozwoli to nie tylko zwiększyć elektromoblność w transporcie indywidualnym, ale również w logistyce.

Zachęta do jazdy transportem publicznym - jednolity bilet

Instrat proponuje również wprowadzenie, na wzór rozwiązań niemieckich, jednolitego biletu lokalnego i regionalnego na transport publiczny w preferencyjnej cenie. W Niemczech jego odpowiednik kosztuje 63 euro (ok. 265 zł).

Fundacja Instrat to polski think-tank zajmujący się prowadzeniem programów badawczych m.in. w zakresie gospodarki cyfrowej, energii i środowiska, zrównoważonych finansów oraz rynku pracy i nierówności.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj