Z raportu Rankomat.pl i Rentier.io wynika, że drożej było tylko na Węgrzech, gdzie średnie oprocentowanie sięgnęło 7,91%. Jednocześnie najnowsze dane NBP pokazują coraz większy rozdźwięk na rynku mieszkań.
W siedmiu największych miastach ceny nowych lokali spadły do najniższego poziomu od III kwartału 2024 r. Z kolei w kolejnych dziesięciu dużych ośrodkach średnia osiągnęła rekordowe 11 042 zł za m2. Najbardziej zaskakuje Bydgoszcz oraz Wrocław. W tym pierwszym średnia cena nowych mieszkań wzrosła w rok aż o 21%, do 11 406 zł za m2. Z kolei we Wrocławiu spadła od szczytu już o 7,4%.
Cena za metr kwadrat nowego mieszkania zależna od Rady Polityki Pieniężnej i od miasta
Na początek kilka słów o sytuacji na rynku kredytów hipotecznych, która w maju była wyjątkowo burzliwa. Szczególnie dotyczy to kredytów ze stałym oprocentowaniem.
Wskaźnik IRS (Interest Rate Swap- wskaźnika zamiany stopy procentowej) na okres 5 lat, od którego zależy poziom oprocentowania stałego kredytów hipotecznych 19 maja wzrósł do 4,79%. Był to najwyższy poziom od marca ubiegłego roku. IRS wrócił więc do poziomu sprzed ostatnich siedmiu obniżek stóp procentowych, które miały miejsce w ubiegłym roku oraz w marcu tego roku.
Na pocieszenie należy jednak dodać, że od 19 maja notowania IRS nieco spadały i obecnie wynoszą 4,55%. Miejmy nadzieję, że wkrótce zapanuje pokój na Bliskim Wschodzie i notowania wrócą do poziomu 3,7% z lutego br.
Wciąż mamy drugie najdroższe kredyty w UE i to winduje cenę za metr kwadratowy mieszkania
Sprawdziliśmy również najnowsze dostępne dane EBC dotyczące oprocentowania nowo udzielanych kredytów hipotecznych w krajach UE. Choć dotyczą one marca, a więc nie pokazują wzrostu oprocentowania pod wpływem ostatnich napięć geopolitycznych, to i tak Polska wypada w nich bardzo słabo.
Pomimo wspomnianych siedmiu obniżek stóp procentowych wciąż mamy drugie najdroższe kredyty hipoteczne w UE. Średnie oprocentowanie dla kredytów wypłaconych w marcu wynosiło 5,88%. Gorzej było tylko na Węgrzech, gdzie średnie oprocentowanie wynosiło 7,91%.
Dla porównania w Czechach, które podobnie jak Polska i Węgry pozostają poza strefą euro, było to 4,57%. W Danii odnotowano 3,89%, a w Szwecji zaledwie 2,74%. Z kolei wśród krajów posiadających euro najwyższe oprocentowanie (4,05%) było na Łotwie, a najniższe (2,45%) w Bułgarii. Warto wspomnieć również o Niemczech (3,72%) i Francji (3,1%).
W największych miastach ceny za metr kwadratowy na poziomie jak dwa lata temu
Kolejna istotna informacja to majowa publikacja danych NBP na temat cen transakcyjnych w I kwartale 2026 r. w 17 miastach. Wynika z nich, że w siedmiu największych coraz częściej widać spadki cen, ale w pozostałych dziesięciu dużych ośrodkach dominuje trend wzrostowy.
Dla siedmiu największych miast (Gdańsk, Gdynia, Łódź, Kraków, Poznań, Warszawa, Wrocław) średnia cena na rynku wtórnym (13 477 zł za m²) spadła do najniższego poziomu od II kwartału 2024 r. Z kolei w przypadku nowych mieszkań średnia cena (14 245 zł za m²) jest najniższa od III kwartału 2024 r.
Drugi szereg metropolii z rekordem cen za metr kwadratowy nowych mieszkań
W pozostałych dziesięciu badanych miastach (Białystok, Bydgoszcz, Katowice, Kielce, Lublin, Olsztyn, Opole, Rzeszów, Szczecin, Zielona Góra) średnia cena na rynku pierwotnym osiągnęła rekordowy poziom 11 042 zł za m². Z kolei na rynku wtórnym średnia była zaledwie o 0,5% niższa od rekordu z III kwartału 2025 r.
Jeśli chodzi o sytuację w poszczególnych miastach, to spadki w większości są niewielkie. Należy jednak dodać, że prawdopodobnie w wielu przypadkach wynika to z faktu, iż obniżki są maskowane przez oferowanie darmowego miejsca postojowego czy komórki lokatorskiej.
Pomimo tego widać kilka wyjątków, czyli wyraźnych spadków cen nowych mieszkań. Dotyczy to Wrocławia, Szczecina, Łodzi i Opola. We Wrocławiu od szczytu cenowego z II kwartału 2025 r. średnia cena spadła o 7%.
W Szczecinie spadek wyniósł 6%, a w Opolu i Łodzi 5%. Warto też wspomnieć o Krakowie i Gdyni, gdzie ceny spadły o 4% od maksymalnego odnotowanego poziomu.
Zaskakujące lokalizacje gdzie cena za metr kwadratowy rośnie
Na drugim biegunie znajdują się Białystok, Bydgoszcz, Gdańsk, Katowice i Kielce, gdzie w I kwartale 2026 r. średnia cena nowych mieszkań wzrosła do najwyższego poziomu w historii.
Szczególnie ciekawy jest przypadek Bydgoszczy, gdzie średnia cena nowych mieszkań wzrosła do 11 406 zł za m², czyli w ciągu roku podskoczyła o 21%.
Kwiecień przyniósł wzrost cen ofertowych za metr kwadrat i wysyp nowych ofert
Na koniec przedstawiamy najnowsze dane dotyczące ofertowych cen mieszkań w kwietniu br. Przeciętna cena nowych ofert w 17 miastach wzrosła o ok. 2,1% m/m i 5,0% r/r.
Najdroższe pozostają Warszawa (17 308 zł/m²), Kraków (15 800 zł/m²) i Gdańsk (15 000 zł/m²), a najniższe ceny notowano w Częstochowie (6 917 zł/m²), Sosnowcu (7 695 zł/m²) i Radomiu (8 563 zł/m²).
Kwiecień 2026 r. na rynku sprzedaży był wyraźnie bardziej aktywny pod względem nowych ogłoszeń niż marzec. Liczba nowych, unikalnych ofert sprzedaży wzrosła do 42 tys., czyli o 23,2% m/m i 5,6% r/r.
Aktywna oferta zwiększyła się do 108 tys., co oznacza wzrost o 3,1% m/m, ale nadal była o 7,1% niższa niż rok wcześniej. Oznacza to, że choć sprzedający wystawili więcej nowych ofert, to całkowity zasób mieszkań na rynku wciąż pozostaje mniejszy niż w kwietniu 2025 r.
