Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) opublikował zdjęcia przedstawiające bezzałogowy system Tiguar M, który według irańskich źródeł miał zostać zestrzelony nad południowym Iranem. Za przechwycenie maszyny miała odpowiadać 48. Brygada Fath Sił Lądowych IRGC działająca w prowincji Kohgiluje i Boyer–Ahmad.
Polski dron zestrzelony nad Iranem. Tiguar M trafił w ręce IRGC
Informacje o zdarzeniu oraz fotografie wraku przekazał w serwisie X profil Babak Taghvaee – The Crisis Watch. Według relacji maszyna miała być wykorzystywana przez armię USA, jednak nie przedstawiono oficjalnego potwierdzenia tych doniesień ze strony amerykańskich władz.
Na uwagę zwraca charakterystyczny element znajdujący się na grzbiecie maszyny. Jest nim odłączona antena systemu łączności satelitarnej, najpewniej Starshield, czyli wojskowa wersja technologii Starlink firmy SpaceX wykorzystywana przez Stany Zjednoczone.
Pojawienie się polskiego drona w Iranie jest dużym zaskoczeniem, ponieważ oficjalnie maszyna nie była szeroko eksportowana ani nie zdobyła dużych kontraktów wojskowych. Tiguar M jest wojskową odmianą modelu Tiguar C opracowanego przez warszawską firmę uAvionics.
Tiguar M imponuje zasięgiem. Polski dron może latać ponad 20 godzin
Dron ma 4,1 m rozpiętości skrzydeł, a jego maksymalna masa startowa wynosi 25 kg. Maszyna może przenosić ładunek o masie do 11 kg i pozostawać w powietrzu przez około 20 godzin. Według danych producenta zasięg operacyjny Tiguar M może sięgać 1800 km, a maksymalna prędkość wynosi 160 km/h.
Bezzałogowiec jest wyposażono w głowicę optoelektroniczną z kamerą dzienną i termowizyjną oraz system LiDAR, czyli skaner laserowy. Dzięki temu operatorzy mogą prowadzić rozpoznanie zarówno w dzień, jak i w nocy oraz w trudnych warunkach atmosferycznych.
System pozwala na przesyłanie obrazu w czasie rzeczywistym, co umożliwia szybkie wykrywanie i identyfikowanie celów. Tiguar M może wykonywać zadania na wysokości około 3 tys. metrów nad ziemią i zachowuje stabilność podczas lotu przy bardzo silnym wietrze.
Firma uAvionics specjalizuje się w projektowaniu i produkcji bezzałogowych systemów powietrznych przeznaczonych dla wojska, służb mundurowych oraz zastosowań specjalnych. Pojawienie się Tiguar M w Iranie zwróciło uwagę także ze względu na wcześniejsze zainteresowanie konstrukcją ze strony zagranicznych użytkowników.
Prezes uAvionics Paweł Woźniak poinformował, że dron był testowany przez amerykańskie siły specjalne podczas ćwiczeń Balikatan 2026 na Filipinach. Szczególną uwagę miały zwrócić możliwości prowadzenia łączności na dużych odległościach, co jest jednym z kluczowych wymagań współczesnych operacji wojskowych.
Tego typu konstrukcja może być szczególnie cenna dla wojsk specjalnych działających z dala od własnych baz. Długotrwała obserwacja, możliwość ukrytego działania oraz komunikacja satelitarna sprawiają, że niewielkie bezzałogowce mogą pełnić ważną rolę podczas operacji specjalnych.
Polski dron na wojnie. Nie wiadomo, ilu Tiguarów ma armia USA
Nie wiadomo jednak, czy Tiguar został przez Amerykanów oficjalnie zakupiony, czy pozostaje jedynie przedmiotem testów. Nie ujawniono również, ile egzemplarzy może znajdować się w posiadaniu amerykańskich sił specjalnych.
Stany Zjednoczone obecnie intensywnie sprawdzają różne typy dronów, poszukując rozwiązań odpowiadających na zmieniające się potrzeby pola walki. Nie wszystkie testowane konstrukcje trafiają później do służby.
Absolwent Uniwersytetu w Białymstoku. W swojej pracy analizuje globalną geopolitykę, modernizację armii oraz rozwój przemysłu zbrojeniowego.
Bogate doświadczenie w mediach zdobywał krok po kroku. Pracę w zawodzie rozpoczynał w Polska Press, a następnie rozwijał warsztat jako copywriter, dziennikarz i wydawca w ogólnopolskich portalach Interia oraz Wirtualna Polska.
