Forsal logo

Chińskie smartfony znikną z Europy i USA. Dlaczego z rynku będą znikać kolejne marki sprzętu elektronicznego

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
49 minut temu
OnePlus wychodzi z Europy i USA. Smartphony znikają ze sprzedaży z powodu globalnych niedoborów chipów. Rozwój branży AI zaczyna zagrażać producentom elektroniki.
OnePlus wychodzi z Europy i USA. Smartphony znikają ze sprzedaży z powodu globalnych niedoborów chipów. Rozwój branży AI zaczyna zagrażać producentom elektroniki./Forsal.pl
Chiński producent smartfonów ma ogłosić całkowite wycofanie się z marką OnePlus z najbogatszych rynków państw zachodnich. Nastąpi to w ciągu kilku najbliższych dni. Powody, dla których znika popularna marka są związane z wielkim problemem z jakim mierzą się wszyscy producenci elektroniki i wszystko wskazuje, że przez to znikną kolejne marki z rynku.

OnePlus szykuje się do oficjalnego potwierdzenia swojego wyjścia z rynków Stanów Zjednoczonych i Europy. Ma to nastąpić w ciągu najbliższych dni, co oznacza koniec dekady, podczas której marka stawiała czoła zachodniej konkurencji na rynku smartfonów.
Ogłoszenie, o którym jako pierwszy poinformował WinFuture, a potwierdził 9to5Google, spodziewane jest jeszcze w tym tygodniu – po zamkniętych konferencjach prasowych z mediami.

Dlaczego z rynku znikają chińskie smartfony

Wycofanie się firmy wieńczy miesiące spekulacji i stopniowych odwrotów. W marcu serwis 9to5Google jako pierwszy poinformował, że źródło zaznajomione z wewnętrznymi operacjami OnePlusa potwierdziło, iż firma zaprzestanie działalności na znacznej części rynków europejskiego i północnoamerykańskiego. OnePlus początkowo odpowiedział serwisowi Tech Advisor, że „dotychczasowa działalność biznesowa OnePlus Europe przebiega normalnie", jednak znaki na niebie i ziemi były już wyraźne.

Od tamtej pory spółka matka OnePlusa, Oppo, anulowała linię produktów OnePlus na 2026 rok przeznaczoną dla rynków zachodnich, zaczęła przekierowywać klientów odwiedzających stronę OnePlusa do zakupu urządzeń Oppo, a według doniesień wszczęła też wewnętrzne fuzje w ramach swojej struktury korporacyjnej. Podobno zaniechano również rozwoju OxygenOS – autorskiej nakładki na system Android, która przez lata współtworzyła tożsamość marki OnePlus.

Niekorzystne warunki, na jakie natrafiają firmy produkujące smartfony

Wycofanie się marki odzwierciedla szersze problemy, z jakimi borykają się mniejsi producenci smartfonów. Globalny kryzys DRAM, spowodowany przestawieniem przez producentów pamięci mocy produkcyjnych na komponenty do centrów danych AI, doprowadził do gwałtownego wzrostu cen pamięci mobilnych, ceny LPDDR4 wzrosły o 250% między początkiem 2025 a początkiem 2026 roku, według The Next Web.
IDC prognozuje 13-procentowy spadek globalnych dostaw smartfonów w 2026 roku, co byłoby największym jednorocznym spadkiem w historii.

Warunki te sprawiają, że markom nieposiadającym skali Apple czy Samsunga coraz trudniej jest wchłonąć rosnące koszty komponentów.
OnePlus, który zbudował swoją reputację na oferowaniu flagowych specyfikacji w niższych cenach, uznał tę propozycję wartości za niemożliwą do utrzymania, gdy koszty pamięci zaczęły zjadać i tak już wąskie marże.

Sprzedaży nie ma, ale zostają smartfony. Co dalej z użytkownikami

Według doniesień, Indie i Chiny nie zostaną dotknięte wycofaniem się marki, tu OnePlus będzie nadal działał na tych rynkach pod skrzydłami Oppo. „Dobrze poinformowane źródła" cytowane przez WinFuture wskazały, że ogłoszenie nastąpi w związku z „fundamentalnymi zmianami" w szerszej globalnej strategii Oppo, choć żaden konkretny powód likwidacji marki nie został ujawniony podczas zamkniętych spotkań.
Dla dotychczasowych użytkowników OnePlus na rynkach objętych zmianami firma wcześniej zapewniła, że obsługa posprzedażna, aktualizacje oprogramowania oraz zobowiązania gwarancyjne zostaną dotrzymane.

Wycofanie chińskiej marki z najzamożniejszych rynków wskazuje na jedno. Rozwój AI nie pozostaje bez wpływu na starsze technologie.
Braki chipów odbijają się czkawką nie tylko producentom komputerów, ale także urządzeń mobilnych. Niebawem zapewne ,,kryzys czipowy'' może roznieść się szerzej i zobaczymy kolejne ,,znikające’’ marki budżetowe, a może i ze średniej półki, np. w branży sprzętu AGD.
Internet rzeczy, technologie smart, to wszystko wymaga chipów, a te chłonie w każdej ilości sektor sztucznej inteligencji, który ma na to pieniądze. Pozostałe branże zajmują dalsze miejsca w kolejce.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Bartosz Biskupski
oprac. Bartosz Biskupski

Dziennikarz z zawodu i zamiłowania. Zajmuje się tematyką gospodarczą, prawną i finansową, szczególnie nowymi technologiami, i komunikacją oraz mediami. Poza dziennikarstwem zajmuje się fotografią, jeździ na nartach i uwielbia Hiszpanię.  Z marką INFOR związany wcześniej, zaczynał przygodę z dziennikarstwem w Gazecie Prawnej. Od kwietnia 2026 r. już jako dziennikarz internetowy przygotowuje i publikuje artykuły na portalu Forsal.pl.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraChińskie smartfony znikną z Europy i USA. Dlaczego z rynku będą znikać kolejne marki sprzętu elektronicznego »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj