Forsal logo

Ceny ropy gwałtownie w górę. Inwestorzy w panice kupują surowiec

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
dzisiaj, 07:52
[aktualizacja dzisiaj, 08:02]
Ceny ropy gwałtownie w górę. Inwestorzy w panice kupują surowiec
Ceny ropy gwałtownie w górę. Inwestorzy w panice kupują surowiec/shutterstock
Ceny ropy Brent przekroczyły w poniedziałek rano podczas otwarcia sesji azjatyckiej poziom 90 dolarów za baryłkę. To najwyższa wartość od połowy czerwca i efekt gwałtownej reakcji inwestorów na eskalację napięć militarnych między Stanami Zjednoczonymi a Iranem.

Ceny ropy naftowej

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na VIII jest na NYMEX w Nowym Jorku po 84,42 USD - wyżej o 2,34 proc.

Brent na ICE na IX jest wyceniana po 90,43 USD za baryłkę, w górę o 2,64 proc. To najwyższy poziom od połowy czerwca.

Działania zbrojne w Zatoce Perskiej

Napięcie na Bliskim Wschodzie - na linii USA-Iran - wciąż eskaluje. Nie ustają ataki na statki próbujące przepłynąć cieśninę Ormuz. Doszło też od ataku na kluczowy obiekt naftowy w Kuwejcie

Centralne Dowództwo USA (CENTCOM) poinformowało, że amerykańskie siły zakończyły dziewiątą z kolei noc ataków na Iran.

Dowództwo podało, że podlegające mu siły zaatakowały irańskie centra dowodzenia wojskowego, stanowiska obrony przeciwlotniczej i nadzoru wybrzeża, zdolności morskie, miejsca rozmieszczenia i odpalania rakiet oraz dronów, a także sieci łączności.

Najnowsza fala uderzeń trwała trzy godziny.

Teheran odpowiedział wystrzeleniem pocisków "we wrogie cele", a ambasada USA w Bahrajnie ostrzegła, że posiada informacje wskazujące na to, że Iran może planować uderzenia na pewne lokalizacje w centrum stołecznej Manamy. Zaapelowano do Amerykanów w tym kraju, by zachowali ostrożność.

Rubio: USA są otwarte na rozwiązanie dyplomatyczne

Do sytuacji w Iranie odniósł się sekretarz stanu USA Marco Rubio, który wskazał, że Stany Zjednoczone zawsze pozostają otwarte na rozwiązanie dyplomatyczne.

"Wielokrotnie podejmowaliśmy próby rozmów z Iranem i będziemy je kontynuować. Jeśli pojawi się możliwość dialogu, z zadowoleniem ją wykorzystamy" - zapewnił szef amerykańskiej dyplomacji.

USA i Iran zbliżyły się do pełnoskalowego konfliktu

W niedzielę nasilała się wymiana ataków na obiekty cywilne i wojskowe, a Stany Zjednoczone i Iran zbliżyły się do pełnoskalowego konfliktu - napisał dziennik "Washington Post".

Tymczasem irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) poinformował w niedzielę, że dwa statki zostały unieruchomione, a dwa inne zrezygnowały z próby przepłynięcia "niebezpieczną trasą" w cieśninie Ormuz.

"Cztery statki naruszyły zasady. Przy wsparciu sił amerykańskich wyłączyły swoje systemy nawigacyjne i zignorowały ostrzeżenia z bazy kontroli IRGC w cieśninie Ormuz" – poinformowała marynarka wojenna Korpusu.

Iran, który usiłuje wymusić na przewoźnikach korzystanie wyłącznie z kontrolowanej przez siebie północnej trasy w cieśninie, określa alternatywny południowy szlak, biegnący wzdłuż wybrzeży Omanu, jako "niebezpieczny".

Ataki na Kuwejt

Z kolei Ministerstwo Spraw Zagranicznych Kuwejtu w niedzielę powiadomiło o kolejnym w ciągu dwóch dni ataku Iranu na ten sam kompleks złożony z elektrowni i stacji odsalania wody.

Wskutek ataku na terenie obiektu doszło do pożaru, który objął dużą liczbę urządzeń służących do produkcji energii. W związku z tym wdrożono procedury mające na celu utrzymanie stabilności zaopatrzenia w energię.

90 proc. wody pitnej w Kuwejcie pochodzi z odsalarni, wobec czego ataki na tego rodzaju instalacje są szczególnie niebezpieczne

Konflikt może się rozszerzyć

"Nasilone ataki na Bliskim Wschodzie wskazują na możliwość rozszerzenia się konfliktu pod względem zakresu i długości jego trwania" - powiedział Saul Kavonic, starszy analityk ds. rynku energii w MST Marquee.

"Aby jednak jeszcze bardziej +przyspieszyć+ wzrost cen ropy naftowej, konieczne byłoby uderzenie w infrastrukturę naftową na Bliskim Wschodzie lub podjęcie przez Hutich skutecznych prób utrudnienia transportu przez Morze Czerwone" - dodał.

Abdulmalik al-Huti, przywódca jemeńskich rebeliantów Huti, groził w ub. tygodniu atakami na infrastrukturę naftową Arabii Saudyjskiej, jeżeli to państwo będzie kontynuowało uderzenia na jego grupę.

Huti ostrzeliwali już saudyjską infrastrukturę naftową w 2019 r., co chwilowo zmniejszyło wydobycie ropy naftowej w tym państwie o połowę.

Iran poprosił Huti w ub. tygodniu, by przygotowali się do ataków na statki przepływające przez cieśninę Bab al-Mandab, gdyby USA uderzyły na irańską infrastrukturę energetyczną.

Bab al-Mandab leży na szlaku morskim z Azji do Europy - łączy Zatokę Adeńską z Morzem Czerwonym i dalej Kanałem Sueskim. W czasie wojny w Strefie Gazy Huti atakowali statki na Morzu Czerwonym i w Zatoce Adeńskiej, co ograniczyło ruch przez tę trasę.

Huti są wspierani przez Iran.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
oprac. Kamil Nowak

Redaktor i wydawca strony głównej, z redakcjami Grupy Infor (Forsal.pl, Dziennik.pl, GazetaPrawna.pl, Infor.pl, ZdrowieGO.pl) związany od 2010 roku. Zajmuje się tematyką stosunków międzynarodowych, polityki gospodarczej i technologicznej, bezpieczeństwa, a także psychologią, zarządzaniem i pracą. Wcześniej zajmował się naukowo teoriami społeczeństwa sieci. 

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraZmiany w programie „Czyste Powietrze" od 20 lipca. Wyższe limity dotacji i nowe zasady »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj