Szef Rosyjskiego Związku Przemysłowców i Przedsiębiorców (RSPP) Aleksandr Szohin, reprezentujący najzamożniejszych rosyjskich biznesmenów i oligarchów, miał ostrzec Kreml, że obecnie stosowane środki ochrony przed ukraińskimi dronami nie są wystarczające.
Panika w Rosji. Apelują do Putina o wydanie ciężkiej broni
– Przedsiębiorstwa potrzebują nie tylko broni lekkiej kalibru 7,62 mm, ale także systemów większego kalibru, w tym różnego rodzaju systemów walki elektronicznej, instalacji laserowych oraz innych kalibrów – powiedział Szochin, cytowany w komunikacie na oficjalnej stronie Kremla.
Surowe rosyjskie przepisy nie pozwalają firmom prywatnym na posiadanie uzbrojenia o większym kalibrze ani ciężkich systemów rakietowych. Broń większego kalibru oraz pociski dostarczane są pod absolutnym monopolem rosyjskiej armii.
W marcu Władimir Putin zalegalizował jedynie korzystanie z lekkiej broni strzeleckiej kalibru 7,62 mm a także powoływanie rezerwistów do lokalnych oddziałów chroniących te obiekty. Takie rozwiązanie obowiązuje m.in. zarządzane przez przedsiębiorstwa strategiczne oraz spółki i korporacje państwowe.
Ukraińskie drony sieją spustoszenie. Rekordowe straty Rosji
Prośba Szochina to efekt nasilających się w Rosji obaw przed atakami Kijowa, który od dłuższego czasu prowadzi wzmożoną kampanię uderzeń dronowych w głąb terytorium sąsiedniego państwa.
Ukraina znacząco osłabiła rosyjską obronę przeciwlotniczą w tym roku – przekazał w komunikacie ukraiński resort obrony. Według ministerstwa w kwietniu siły obrony zniszczyły prawie dwa razy więcej rosyjskich systemów obrony przeciwlotniczej i radarów niż w październiku 2025 roku.
Resort dodał, że naloty te są wynikiem ataków middle-strike, czyli uderzeń średniego zasięgu. Od 1 marca Kijów zniszczył dzięki tym atakom 81 rosyjskich systemów obrony przeciwlotniczej.
"Powoduje to stopniowe wyczerpywanie rosyjskich rezerw i stwarza większe możliwości przeprowadzania ataków na głębokie tyły wroga" – czytamy w komunikacie.
