Łukaszenka za pośrednictwem wideokonferencji obserwował w czwartek, wraz z przywódcą Rosji Władimirem Putinem, manewry sił nuklearnych, które odbywają się w obu krajach. Testowano gotowość użycia rakiet z głowicami atomowymi m.in. poprzez wystrzelenie międzykontynentalnej rakiety balistycznej Jars oraz hipersonicznych Cyrkon i Kindżał.
Warunki Białorusi: „Nie będziemy walczyć, jeśli nikt nas nie zaatakuje”
Białoruski przywódca oświadczył, że jego kraj nie zamierza z nikim walczyć „jeśli nikt nas nie zaatakuje”. „Nie stanowimy dla nikogo zagrożenia. Ale mamy taką broń i jesteśmy gotowi bronić naszej wspólnej ojczyzny od Brześcia do Władywostoku wszelkimi możliwymi sposobami. Jeśli to mamy w rękach, musimy wiedzieć, jak to wykorzystać” - mówił Łukaszenka, cytowany przez agencję BiełTA.
Stwierdził, że Białoruś nie zamierza angażować się w wojnę na Ukrainie, bowiem „nie ma takiej potrzeby, ani cywilnej, ani wojskowej”. Dodał jednak, że Mińsk może zostać wciągnięty w ten konflikt tylko w jednym przypadku - „jeśli oni (Ukraina-PAP) dopuściliby się agresji przeciwko nam”.
Łukaszenka podkreślił też, że jest gotów rozmawiać z Zełenskim w dowolnym miejscu. „Jeśli chce o czymś porozmawiać, proszę bardzo, jesteśmy na to otwarci - na Ukrainie, na Białorusi, jesteśmy gotowi spotkać się z nim i omówić problemy relacji między naszymi krajami. Z jakiegoś powodu z Amerykanami, Niemcami, Polakami, Litwinami i Łotyszami mamy o czym rozmawiać, a z Ukrainą nie mamy o czym” - mówił przywódca Ukrainy.
Rosja o broni jądrowej i manewrach militarnych
Z kolei Putin, cytowany przez Reutersa, który powołuje się na białoruskie ministerstwo obrony, oświadczył iż użycie broni jądrowej jest ostatecznością i że broń ta mu służyć jako gwarancja suwerenności Rosji i Białorusi.
Wcześniej w czwartek rosyjskie ministerstwo obrony przekazało, że w ramach trwających ćwiczeń rozmieszczono ładunki nuklearne w magazynach polowych na terenie Białorusi. Informowano też, że w ramach tych samych ćwiczeń głowice nuklearne zostały zainstalowane na pociskach rakietowych Iskander-M.
Według rosyjskiego ministerstwa obrony ćwiczenia obejmują też m.in. dwa okręgi wojskowe - leningradzki i centralny, a także dwa największe rosyjskie zgrupowania sił morskich - Flotę Północną i Flotę Oceanu Spokojnego. W manewrach bierze udział ponad 64 tys. żołnierzy, ponad 200 wyrzutni rakietowych, 140 samolotów, 73 okręty nawodne i 13 okrętów podwodnych, w tym osiem strategicznych jednostek o napędzie atomowym - wyliczył resort. (PAP)
zm/ kj/
