MZ proponuje zmiany w kształceniu położnych. Tak chce je chronić przed bezrobociem

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
46 minut temu
Położna, pielęgniarka, szpital
Projekt zmian w ustawie o zawodzie pielęgniarki i położnej/Shutterstock
W Polsce rodzi się coraz mniej dzieci, już prawie co trzecia wykształcona położna nie pracuje w zawodzie. Resort zdrowia ma pomysł na to, jak przeciwdziałać bezrobociu, a jednocześnie zwiększyć dostępność do świadczeń medycznych dla osób w mniejszych miejscowościach. Projekt zmian w ustawie o zawodzie pielęgniarki i zawodzie położnej zakłada m.in. rozszerzenie kompetencji położnych.

W 2025 roku w Polsce urodziło się 238 tys. dzieci, najmniej od II wojny światowej. Zmiany demograficzne sprawiają, że oddziały z bardzo małą liczbą porodów rocznie mają trudności z utrzymaniem personelu i bezpieczeństwa pacjentek. Część porodówek obsługuje zbyt mało pacjentek, by utrzymać całodobowe dyżury i pełną obsadę.

Mniejsza liczba dzieci to jednocześnie mniej pracy dla położnych: już niemal co trzecia wykształcona położna nie pracuje w swoim zawodzie. Spośród 44 tys. położnych, zawodu nie wykonuje aż 13 tys. z nich. Ministerstwo Zdrowia uspokaja: zawód położnej nie zniknie, jednak potrzebne są zmiany w kształceniu kadr.

Spada zapotrzebowanie na położne. MZ proponuje konkretne zmiany w kształceniu

15 maja 2026 r. Ministerstwo Zdrowia przedstawiło projekt zmian w ustawie o zawodzie pielęgniarki i zawodzie położnej. Wśród proponowanych zmian znalazła się likwidacja kształcenia położnych na poziomie licencjackim. Zamiast trzyletnich studiów licencjackich na kierunku położnictwo MZ proponuje 3 lata zdobywania kwalifikacji pielęgniarskich, a dopiero przez następne 18 miesięcy: kwalifikacji położnej.

Resort zdrowia przekonuje, że dzięki temu absolwent będzie mógł wykonywać oba te zawody, co dziś w przypadku położnych nie jest możliwe.

„Taka kolejność ścieżki edukacyjnej (tj. najpierw studia pielęgniarskie, a następnie położnicze) jest zgodna z dyrektywą unijną. Proponowane rozwiązanie to poszerzenie możliwości zawodowych, łatwiejszy start zawodowy, większe szanse na zatrudnienie i bardziej elastyczne dopasowanie kompetencji do realnych potrzeb systemu ochrony zdrowia. Aktualnie położna kształci się wyłącznie na kierunku położnictwo” - można przeczytać w serwisie rządowym.

Nowa ustawa o zawodzie pielęgniarki i zawodzie położnej wprowadza także obowiązkowy, punktowy system doskonalenia zawodowego. Ma to podnieść jakość kształcenia podyplomowego i ujednolicić zasady z innymi zawodami medycznymi, takimi jak lekarze, ratownicy medyczni, diagności laboratoryjni czy farmaceuci.

Resort zdrowia przekonuje, że proponowane zmiany w kształceniu położnych zwiększą kwalifikacje położnych na rynku pracy, a jednocześnie poprawią dostępność do świadczeń w miejscach, w których pielęgniarek brakuje.

Zawód położnej był, jest i będzie, ale musimy myśleć, jak zabezpieczyć rynek pracy dla położnych

– tłumaczy wiceminister zdrowia Katarzyna Kęcka.

Jednocześnie dodała, że średni koszt wykształcenia pielęgniarki czy położnej (przez 3 lata) to około 120 tys. zł. Te pieniądze wydaje państwo, tymczasem położna po studiach nie znajduje pracy. Jak zaznaczyła, specjalistyczny kurs, który pozwala zwolnionym z pracy położnym na przekwalifikowanie i podjęcie pracy np. w opiece paliatywnej dotyczy wyłącznie określonej grupy, nie jest odpowiedzią na zmiany demograficzne. Jak wskazała, unijne przepisy nie pozwalają na stworzenie odwrotnej ścieżki odwrotnej (najpierw położnictwo, a później pielęgniarstwo) w ramach przyspieszonego kształcenia.

Proponowane przez MZ zmiany mają zwiększyć szanse absolwentów na zatrudnienie i lepiej dopasować ich kompetencje do potrzeb systemu ochrony zdrowia.

Naczelna Izba Pielęgniarek i Położnych przeciwna proponowanym przez MZ zmianom

Stwierdzenie, że proponowane zmiany nie spotkały się ze specjalnym entuzjazmem ze strony środowiska to spore niedopowiedzenie. Naczelna Izba Pielęgniarek i Położnych nie kryje zdziwienia i nie zgadza się na odejście od dotychczasowego dwustopniowego kształcenia na kierunkach pielęgniarstwo i położnictwo.

W oficjalnym oświadczeniu przekazano, że zmiany, które znalazły się w projekcie nie są stanowiskiem NIPIP i Naczelna Izba Pielęgniarek i Położnych ich nie popiera.

Obecne propozycje, które widzimy w maju 2026 roku, zostały zaproponowane przez Ministerstwo Zdrowia, a nie przez Naczelną Radę Pielęgniarek i Położnych ani konsultanta krajowego w dziedzinie pielęgniarstwa ginekologiczno-położniczego, panią profesor Grażynę Iwanowicz-Palus, która również – jako pracownik Ministerstwa Zdrowia – nie posiadała wiedzy o zapisach znajdujących się w projekcie. Nie zgadzamy się, zgodnie z decyzją VIII Krajowego Zjazdu Pielęgniarek i Położnych, na odejście od dotychczasowego dwustopniowego kształcenia na kierunkach pielęgniarstwo i położnictwo. Nie zgadzamy się na zmianę kształcenia w zawodzie położnej

- można przeczytać w treści oświadczenia NIPIP.

Jak przypomniano, przed dwoma laty proponowano inne rozwiązania, takie jak uznanie położnictwa za kierunek zamawiany czy utworzenie kursu unijnego dla tych położnych, które utraciły zatrudnienie w zawodzie położnej.

Obecnie projekt MZ został skierowany do konsultacji społecznych. Już po kilku dniach wpłynęło ponad 1000 uwag, NIPIP również swoich członków zachęca do ich zgłaszania.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj