Forsal logo

MZ proponuje zmiany w kształceniu położnych. Tak chce je chronić przed bezrobociem

Położna, pielęgniarka, szpital
Projekt zmian w ustawie o zawodzie pielęgniarki i położnej/Shutterstock
W Polsce rodzi się coraz mniej dzieci, już prawie co trzecia wykształcona położna nie pracuje w zawodzie. Resort zdrowia ma pomysł na to, jak przeciwdziałać bezrobociu, a jednocześnie zwiększyć dostępność do świadczeń medycznych dla osób w mniejszych miejscowościach. Projekt zmian w ustawie o zawodzie pielęgniarki i zawodzie położnej zakłada m.in. rozszerzenie kompetencji położnych.

W 2025 roku w Polsce urodziło się 238 tys. dzieci, najmniej od II wojny światowej. Zmiany demograficzne sprawiają, że oddziały z bardzo małą liczbą porodów rocznie mają trudności z utrzymaniem personelu i bezpieczeństwa pacjentek. Część porodówek obsługuje zbyt mało pacjentek, by utrzymać całodobowe dyżury i pełną obsadę.

Mniejsza liczba dzieci to jednocześnie mniej pracy dla położnych: już niemal co trzecia wykształcona położna nie pracuje w swoim zawodzie. Spośród 44 tys. położnych, zawodu nie wykonuje aż 13 tys. z nich. Ministerstwo Zdrowia uspokaja: zawód położnej nie zniknie, jednak potrzebne są zmiany w kształceniu kadr.

Spada zapotrzebowanie na położne. MZ proponuje konkretne zmiany w kształceniu

15 maja 2026 r. Ministerstwo Zdrowia przedstawiło projekt zmian w ustawie o zawodzie pielęgniarki i zawodzie położnej. Wśród proponowanych zmian znalazła się likwidacja kształcenia położnych na poziomie licencjackim. Zamiast trzyletnich studiów licencjackich na kierunku położnictwo MZ proponuje 3 lata zdobywania kwalifikacji pielęgniarskich, a dopiero przez następne 18 miesięcy: kwalifikacji położnej.

Resort zdrowia przekonuje, że dzięki temu absolwent będzie mógł wykonywać oba te zawody, co dziś w przypadku położnych nie jest możliwe.

„Taka kolejność ścieżki edukacyjnej (tj. najpierw studia pielęgniarskie, a następnie położnicze) jest zgodna z dyrektywą unijną. Proponowane rozwiązanie to poszerzenie możliwości zawodowych, łatwiejszy start zawodowy, większe szanse na zatrudnienie i bardziej elastyczne dopasowanie kompetencji do realnych potrzeb systemu ochrony zdrowia. Aktualnie położna kształci się wyłącznie na kierunku położnictwo” - można przeczytać w serwisie rządowym.

Nowa ustawa o zawodzie pielęgniarki i zawodzie położnej wprowadza także obowiązkowy, punktowy system doskonalenia zawodowego. Ma to podnieść jakość kształcenia podyplomowego i ujednolicić zasady z innymi zawodami medycznymi, takimi jak lekarze, ratownicy medyczni, diagności laboratoryjni czy farmaceuci.

Resort zdrowia przekonuje, że proponowane zmiany w kształceniu położnych zwiększą kwalifikacje położnych na rynku pracy, a jednocześnie poprawią dostępność do świadczeń w miejscach, w których pielęgniarek brakuje.

Zawód położnej był, jest i będzie, ale musimy myśleć, jak zabezpieczyć rynek pracy dla położnych

– tłumaczy wiceminister zdrowia Katarzyna Kęcka.

Jednocześnie dodała, że średni koszt wykształcenia pielęgniarki czy położnej (przez 3 lata) to około 120 tys. zł. Te pieniądze wydaje państwo, tymczasem położna po studiach nie znajduje pracy. Jak zaznaczyła, specjalistyczny kurs, który pozwala zwolnionym z pracy położnym na przekwalifikowanie i podjęcie pracy np. w opiece paliatywnej dotyczy wyłącznie określonej grupy, nie jest odpowiedzią na zmiany demograficzne. Jak wskazała, unijne przepisy nie pozwalają na stworzenie odwrotnej ścieżki odwrotnej (najpierw położnictwo, a później pielęgniarstwo) w ramach przyspieszonego kształcenia.

Proponowane przez MZ zmiany mają zwiększyć szanse absolwentów na zatrudnienie i lepiej dopasować ich kompetencje do potrzeb systemu ochrony zdrowia.

Naczelna Izba Pielęgniarek i Położnych przeciwna proponowanym przez MZ zmianom

Stwierdzenie, że proponowane zmiany nie spotkały się ze specjalnym entuzjazmem ze strony środowiska to spore niedopowiedzenie. Naczelna Izba Pielęgniarek i Położnych nie kryje zdziwienia i nie zgadza się na odejście od dotychczasowego dwustopniowego kształcenia na kierunkach pielęgniarstwo i położnictwo.

W oficjalnym oświadczeniu przekazano, że zmiany, które znalazły się w projekcie nie są stanowiskiem NIPIP i Naczelna Izba Pielęgniarek i Położnych ich nie popiera.

Obecne propozycje, które widzimy w maju 2026 roku, zostały zaproponowane przez Ministerstwo Zdrowia, a nie przez Naczelną Radę Pielęgniarek i Położnych ani konsultanta krajowego w dziedzinie pielęgniarstwa ginekologiczno-położniczego, panią profesor Grażynę Iwanowicz-Palus, która również – jako pracownik Ministerstwa Zdrowia – nie posiadała wiedzy o zapisach znajdujących się w projekcie. Nie zgadzamy się, zgodnie z decyzją VIII Krajowego Zjazdu Pielęgniarek i Położnych, na odejście od dotychczasowego dwustopniowego kształcenia na kierunkach pielęgniarstwo i położnictwo. Nie zgadzamy się na zmianę kształcenia w zawodzie położnej

- można przeczytać w treści oświadczenia NIPIP.

Jak przypomniano, przed dwoma laty proponowano inne rozwiązania, takie jak uznanie położnictwa za kierunek zamawiany czy utworzenie kursu unijnego dla tych położnych, które utraciły zatrudnienie w zawodzie położnej.

Obecnie projekt MZ został skierowany do konsultacji społecznych. Już po kilku dniach wpłynęło ponad 1000 uwag, NIPIP również swoich członków zachęca do ich zgłaszania.

Źródło: forsal.pl
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Beata Jasina-Wojtalak
Beata Jasina-Wojtalak

Absolwentka filologii polskiej i studiów z zakresu samorządu terytorialnego i polityki regionalnej na Uniwersytecie Warszawskim. Zajmuje się tematyką społeczną, zdrowotną oraz zagadnieniami związanymi z zabezpieczeniem społecznym i świadczeniami dla rodzin, seniorów oraz osób bezrobotnych. W przeszłości związana z wydawnictwami Edipresse Polska i ZPR Media. W swojej pracy koncentruje się na wyjaśnianiu przepisów w przystępny sposób. Zainteresowana reportażem społecznym i tematyką feministyczną.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraKolejki do lekarzy oznaczają miesiące oczekiwania. Niektórzy pacjenci mają prawo do szybszej wizyty »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj