UE wycofuje się z zależności od GPS system
Dotąd najważniejszym systemem nawigacji satelitarnej na świecie pozostawał amerykański GPS. Google Maps, Waze, Apple Maps: te aplikacje nawigacyjne działające na smartfonach bazują na amerykańskim na tym systemie.
Ważną wadą rozwiązania GPS jest, że jest to system wojskowy działający pod ścisłą kontrolą Pentagonu czyli wojsk USA. Oznacza to, że w każdej chwili ,,ktoś’’ może go nam wyłączyć lub zakłócić. Najświeższe doświadczenia m.in. Polski wskazują, że powinniśmy zachować rezerwę i dążyć do autonomii w zakresie systemów cyfrowych, w tym nawigacji.
Europa ma autonomiczny system nawigacji Galileo
Z amerykańskiego systemu nawigacji Unia Europejska zaczęła się powoli wycofywać już lata temu. Pomiędzy 2003 a 2027 rokiem, Unia Europejska przeznaczyła na rozwój Galileo ponad 19 miliardów euro.
Kwota ta wydaje się oszałamiająca. Pozostaje jednak skromna w porównaniu z kosztami całkowitego uzależnienia technologicznego od Waszyngtonu.
Galileo to największy cywilny system nawigacji satelitarnej na globie. Ma obecnie 29 aktywnych satelitów na orbicie o wysokości 23 222 kilometrów i obsługuje prawie 5 miliardów użytkowników na całym świecie.
Każdy smartfon sprzedawany na jednolitym rynku europejskim jest wyposażony we wbudowany odbiornik sygnału Galileo. To wyraz europejskiej suwerenności i bezpieczeństwa.
Jak powiedziała podczas Szczytu Polityki Oprogramowania Otwartego w 2026 roku fińska europosłanka Aura Salla - UE opiera się na Microsoft. Stany Zjednoczone mogłyby nas zamknąć w godzinę. - Jednak dzięki Galileo i Celeste europejska geolokalizacja pozostanie aktywna.
Celeste konstelacja satelitów, która rozwija system Galileo
Jeśli chodzi o wydajność, werdykt jest jednoznaczny: dokładność jednego metra przy swobodnym dostępie, dwukrotnie większa niż w przypadku GPS i centymetr do zastosowań profesjonalnych, takich jak precyzyjne rolnictwo czy budownictwo.
Dzięki Galileo, Europa odzyskuje również suwerenność ,,kosmiczną”. Po przerwie, w dniu 17 grudnia 2025 roku rakieta Ariane 6 wyniosła na orbitę satelity SAT 33 i SAT 34 z kosmodromu ESA w Kourou.
Był to pierwszy start Galileo powierzony nowej europejskiej rakiecie nośnej, po dwóch próbach użycia jej przez SpaceX w 2024 roku z powodu niedostępności Ariane. Symbolika jest znacząca: przywrócono suwerenność kosmiczną kontynentu.
W ciągu najbliższych 12–16 miesięcy planowane jest wystrzelenie czterech kolejnych satelitów, aby ukończyć pierwszą generację. Równolegle trwa produkcja dwunastu satelitów drugiej generacji (konstelacja Celeste). Wytwarzają je europejskie zakłady Thales Alenia Space i Airbus Defence and Space.
Celeste: tarcza niskoorbitalna chroniąca system przed zakłóceniami
Najbardziej spektakularny postęp w działaniu systemu Galileo odnotowaliśmy jednak niedawno, w 2026 roku. W dniu 28 marca dwa mikrosatelity misji Celeste wystartowały z Nowej Zelandii, aby przetestować uzupełnić konstelację na wysokości zaledwie 510 kilometrów czyli znacznie poniżej głównej konstelacji. (ta znajduje się na wysokości 23 222 kilometrów nad ziemią).
Dzięki temu sygnał satelitów jest odporny na zakłócenia i daje bardziej precyzyjny namiar położenia. Sygnał Galileo może dotrzeć do wnętrz budynków, nie tracić precyzji w gąszczu uliczek oraz dotrzeć na tereny polarne z precyzją 1 metra.
Już 8 kwietnia Laboratorium Nawigacyjne ESA w Noordwijk zarejestrowało pierwszy europejski sygnał nawigacyjny nadany z niskiej orbity okołoziemskiej, wykorzystując podwójne częstotliwości (pasma L i S). Osiem kolejnych satelitów Celeste, dołączy do konstelacji w 2027 roku.
Europa nie chce już polegać na obcych i stawia na własny system nawigacji
Zagrożenie, które system Galileo poprzez satelity Celeste chce zneutralizować, jest realne. W 2025 roku Szwedzki Urząd Morski odnotował masowe zakłócenia sygnału GPS na Morzu Bałtyckim: jawne zagłuszanie i wprowadzanie w błąd za pomocą fałszywych sygnałów.
ransport, sieci elektroenergetyczne, rynki finansowe, służby ratunkowe: same te sektory generują 10% rocznego PKB Unii Europejskiej, a ich funkcjonowanie opiera się wyłącznie na niezawodności sygnału pozycjonującego. Precyzyjny system, pod własną kontrolą, będzie jednym z filarów dla rozwoju Europejskiej gospodarki i bezpieczeństwa.
