Koszmar Rosjan poleci dwa razy dalej. Ukraińcy mają nowy patent

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
dzisiaj, 12:01
Dron Hornet pod balonem
Koszmar Rosjan poleci dwa razy dalej/X.com
Drony uderzeniowe Hornet, które już teraz dają się we znaki Rosjanom nawet 100 km od frontu, mogą nawet dwukrotnie zwiększyć swój zasięg. Ukraińcy przetestowali już odpowiednie rozwiązanie – będą wynosić je przy pomocy balonów aerostatycznych.

Balon zwiększy zasięg Horneta nawet dwukrotnie

Ukraińcy podwiesili dron Hornet pod balon. Ten wzniósł go na wysokość około 8 km. Bezzałogowiec odłączył się od niego po pokonaniu około 42 km, rozpoczynając samodzielny lot.

Według źródeł Hornet zużył podczas wznoszenia jedynie około 5 proc. zapasu energii. Tak więc zastosowanie balonu pozwoliło praktycznie podwoić zasięg maszyny.

To zła wiadomość dla Rosjan. Hornety – jak już informowaliśmy – są zmorą na szlakach logistycznych, zwłaszcza w obwodzie donieckim.

Drony Hornet wykorzystują AI do identyfikacji i ataku

Bezzałogowce Hornet są rozwijane od około dwóch lat. Opracowano je w ramach amerykańsko-ukraińskiej inicjatywy "Project Eagle", której celem jest tworzenie autonomicznych dronów wspieranych przez AI. Inicjatywie przewodzi były prezes Google, Eric Schmidt, a w jej prace – oprócz specjalistów z Ukrainy – zaangażowani są inżynierowie i specjaliści wywodzący się z dużych firm technologicznych, takich jak Google, Apple czy SpaceX.

Hornet to niewielki bezzałogowiec z napędem śmigłowym. Jego zasięg wynosi około 100 km. Może przenosić głowicę bojową o masie 5 kg. Kosztuje około 5 tys. euro, czyli dziesięciokrotnie mniej niż jego europejskie odpowiedniki wykorzystujące technologię AI.

Hornet korzysta z sieci Starlink, więc nie tak łatwo jest go zneutralizować przy pomocy systemów walki elektronicznej. Poza tym wysyła operatorowi obraz z kamery w bardzo wysokiej jakości nawet na dystansie 65–100 km. Połączenie utrzymuje się aż do ostatnich chwil przed uderzeniem, co pozwala realnie ocenić skutki ataku.

Maszyny wykorzystują sztuczną inteligencję w wieloetapowym systemie identyfikacji i wyboru celów. Algorytmy zostały wytrenowane tak, by rozróżniać pojazdy cywilne od wojskowych, w tym cystern.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj