Wojna jak z filmu science fiction. Rosjanie są przerażeni
W niedzielę rosyjski prowojenny kanał na Telegramie "Dwaj Majorzy" (około 1,16 mln obserwujących) opublikował pozornie typowe nagranie z frontu. Widzimy na nim, jak ukraiński dron atakuje i zabija rosyjskiego żołnierza gdzieś na linii walk.
Rosyjscy blogerzy twierdzą – być może sugerując się nietypowym sposobem ataku – że Ukraińcy zabili żołnierza przy użyciu autonomicznego drona wykorzystującego AI do namierzenia i ataku na cel. Makabryczne nagranie opatrują przy tym zaskakująco humanistycznym komentarzem – brzmi to jednak dość sztucznie, biorąc pod uwagę, że reprezentują państwo, które rozpętało tę wojnę i dopuściło się w jej trakcie licznych zbrodni wojennych:
"AI na wojnie nie jest już tylko narzędziem. Zaczyna się wojna samych systemów rozpoznawania.
Jedna AI uczy się: zobacz człowieka → rozpoznaj → zniszcz.
Druga AI uczy się: zobacz drona → oceń zagrożenie → przechwyć.
Potem niemal nieuchronnie pojawia się następujący łańcuch: rozpoznanie przez AI → przydzielanie celów przez AI → uderzeniowe systemy bezzałogowe sterowane przez AI → przechwytujące systemy AI → ocena skutków przez AI.
Ludzie najpierw są usuwani z tego procesu "z powodu walki radioelektronicznej i utraty łączności". Potem – "bo AI reaguje szybciej". A na końcu człowiek pozostaje już tylko formalnie "osobą odpowiedzialną".
I właśnie to jest najbardziej przerażające: obie strony będą usprawiedliwiać automatyzację koniecznością obrony"
Jak widać, "Dwaj Majorzy" są przerażeni rozwojem nowych technologii, który gwałtownie przyspieszył wskutek rosyjskiej agresji na Ukrainę. Ciekawe jednak, co napisaliby, gdyby to Rosja jako pierwsza użyła takich dronów. Czy humanizm nadal byłby dla nich tak ważny? Śmiem wątpić.
Ukraińcy sygnalizowali, że pracują nad takimi dronami
Odrzucając na bok złośliwości, trzeba przyznać, że Ukraina faktycznie może już używać dronów "wytrenowanych" przez AI przeciwko ludziom – przecież już wysyła podobne bezzałogowce do ataków na rosyjskie pojazdy i sprzęt wojskowy na zapleczu frontu. Chodzi choćby o drony Hornet, o których już nieraz pisaliśmy.
Ten wątek pojawił się w reportażu "The New York Times" zatytułowanym "Dawn of AI Drone" ("Świt dronów AI"), opublikowanym na przełomie 2025 i 2026 roku. Napisano w nim, że ukraińska firma X-Drone opracowuje bezzałogowce wykorzystujące AI do zwalczania rosyjskich żołnierzy.
Jej szef mówił amerykańskim dziennikarzom, że drony te mogą atakować rosyjskich żołnierzy zarówno z udziałem człowieka w procesie decyzyjnym, jak i bez niego. Z jego relacji wynika, że oprogramowanie pozwala operatorom przerwać ataki na cele automatycznie wybrane przez system.
Gdy jednak dochodzi do utraty łączności – na przykład wskutek działania rosyjskich systemów walki elektronicznej – człowiek traci kontrolę nad dronem. W takich sytuacjach – jak twierdził szef X-Drone – bezzałogowiec może "polować" samodzielnie.
"Nie jest jednak jasne, czy już teraz faktycznie dochodzi do takich przypadków" – napisał wówczas "NYT". Nagranie może więc sugerować, że technologia, która przeraża Rosjan, jest już używana na froncie. Trzeba jednak poczekać na potwierdzenie ze strony ukraińskiej. Ze zrozumiałych powodów może ono nie nadejść zbyt szybko.
