Import rosyjskiego LNG w UE najwyższy od 2022 roku. Nowy raport IEEFA

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
42 minut temu
Import rosyjskiego LNG w UE najwyższy od 2022 roku. Nowy raport IEEFA
Import rosyjskiego LNG w UE najwyższy od 2022 roku. Nowy raport IEEFA/shutterstock
Import rosyjskiego skroplonego gazu ziemnego do Unii Europejskiej w pierwszym kwartale tego roku osiągnął najwyższy poziom od 2022 r. – wynika z najnowszego raportu amerykańskiego think tanku Institute for Energy Economics and Financial Analysis (IEEFA). Dane te wskazują na utrzymującą się, a w niektórych segmentach nawet rosnącą zależność Europy od surowców energetycznych z Rosji mimo trwających wysiłków na rzecz ich ograniczenia.

Wzrost importu LNG z Rosji

Import gazu LNG z Rosji wzrósł w pierwszym kwartale 2026 r. o 16 proc. w stosunku do analogicznego okresu roku poprzedniego, osiągając poziom 6,9 mld m sześc., przy czym największymi importerami były Francja, Hiszpania i Belgia. Poziom importu rosyjskiego gazu skroplonego do Unii Europejskiej był najwyższy od 2022 r.

Ten trend utrzymał się w kwietniu, gdy import rosyjskiego LNG wzrósł o 17 proc. w porównaniu z tym samym miesiącem zeszłego roku.

Rosja pozostaje drugim dostawcą LNG do UE

Od początku pełnoskalowej wojny Rosji przeciw Ukrainie UE, dążąc do dywersyfikacji źródeł gazu, zwiększyła import LNG, by ograniczyć swe uzależnienie od rosyjskiego gazu dostarczanego gazociągami. W 2025 r. na LNG przypadało 45 proc. całego unijnego importu gazu, zaś reszta była dostarczana gazociągami – wynika z danych Komisji Europejskiej.

Rosja pozostaje drugim co do wielkości dostawcą LNG do UE, choć KE przyjęła zakaz importu wszelkiego gazu rosyjskiego do jesieni 2027 r., by pozbawić Rosję środków na finansowanie wojny przeciw Ukrainie.

W pierwszym kwartale 2026 r. Francja „importowała więcej rosyjskiego LNG niż wszystkie pozostałe kraje UE” – podkreśla IEEFA.

Rośnie pozycja USA

Jednocześnie od początku pełnoskalowej wojny w Ukrainie Europa zwiększyła import amerykańskiego gazu LNG, jeszcze go podnosząc po wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie. Obecnie Stany Zjednoczone „są na dobrej drodze do stania się głównym dostawcą gazu dla kontynentu w 2026 r.” – zauważa IEEFA.

W pierwszym kwartale 2026 r. najważniejszym dostawcą gazu dla UE pozostawała Norwegia, na którą przypadało 31 proc. importu tego surowca. Kolejne miejsca zajmowały USA (28 proc.) i Rosja (14 proc.).

Fiasko unijnego planu dywersyfikacji

- Przejście Europy z gazu dostarczanego gazociągami na LNG miało zagwarantować bezpieczeństwo i dywersyfikację dostaw. Jednakże zakłócenia spowodowane wojną na Bliskim Wschodzie i nadmierna zależność od amerykańskiego LNG pokazują, że unijne plany poniosły fiasko na obu frontach – oznajmiła analityczka IEEFA Ana Maria Jalier-Makarewicz.

"LNG stało się piętą achillesową strategii bezpieczeństwa energetycznego Europy”, narażając ją na wysokie ceny i „nowe rodzaje zakłóceń w dostawach” – dodała.

Według IEEFA udział LNG sprowadzanego do UE z USA może już do 2028 r. wynieść 80 proc.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj