Orlen uruchomił złoże Eirin na Morzu Północnym. Błękitne paliwo płynie już do Polski

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
dzisiaj, 12:09
Orlen uruchomił złoże Eirin na Morzu Północnym. Błękitne paliwo płynie już do Polski
Orlen uruchomił złoże Eirin na Morzu Północnym. Błękitne paliwo płynie już do Polski/Shutterstock
Orlen Upstream Norway wraz z Equinor uruchomił eksploatację złoża Eirin na Morzu Północnym. W szczytowym okresie będzie ono dostarczało Orlenowi 270 mln metrów sześc. gazu ziemnego rocznie. Wydobywany tam surowiec jest już dostarczany do Polski - podał we wtorek koncern.

Złoże Eirin na Morzu Północnym

Złoże Eirin zlokalizowane jest na Morzu Północnym, około 250 km na zachód od Stavanger w Norwegii. Jego zasoby to 27,6 mln baryłek ekwiwalentu ropy naftowej, w tym 3 mld metrów sześc. gazu ziemnego.

Orlen Upstream Norway, spółka Grupy Orlen, posiada 41,3 proc. udziałów w złożu. Oznacza to, że zasoby przypadające na spółkę to prawie 11,5 mln baryłek ekwiwalentu ropy, w tym ponad 1,2 mld metrów sześciennych gazu. Pozostałe udziały należą do Equinor, który jest operatorem koncesji.

Bezpieczeństwo energetyczne Europy i Polski

Informując we wtorek o uruchomieniu wraz z Equinor eksploatacji Eirin, Orlen podkreślił, że w szczytowym okresie złoże będzie dostarczało koncernowi 270 mln metrów sześc. gazu ziemnego rocznie. Zaznaczono, że wydobycie prowadzone jest za pomocą instalacji zasilanych elektrycznością z odnawialnych źródeł energii.

„Gaz wydobywany na Norweskim Szelfie Kontynentalnym jest kluczowy dla zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego Europy i Polski. Nasza obecność w Norwegii ma charakter strategiczny i długofalowy” - podkreślił prezes Orlenu Ireneusz Fąfara, cytowany w komunikacie koncernu. Zwrócił jednocześnie uwagę, że uruchomienie produkcji ze złoża Eirin wzmacnia pozycję Orlenu w regionie.

Gaz już płynie do Polski

Gaz, który wydobywamy z Eirin, już płynie do Polski, wzmacniając gwarancję niezawodności dostaw dla klientów Orlen, pomimo napiętej sytuacji międzynarodowej” – dodał Fąfara.

Jak wyjaśnił Orlen, zgodnie z zaakceptowanym w styczniu 2024 r. planem zagospodarowania, odwiert produkcyjny na Eirin został podłączony platformy na pobliskim złożu Gina Krog, w którym Orlen Upstream Norway również jest udziałowcem.

Wykorzystanie istniejącej infrastruktury to w tym przypadku nie tyko mniejszy koszt i krótszy czas inwestycji, ale również dodatkowe wolumeny gazu” - zaznaczył Wiesław Prugar, który w zarządzie Orlenu odpowiada za segment wydobycia węglowodorów. Dodał, że zgodnie z przewidywaniami operatora, dzięki podłączeniu Eirin będzie można wydłużyć okres eksploatacji Gina Krog o siedem lat, a tym samym zwiększyć stopień sczerpania tego złoża.

Pozwoli to - jak podkreślił Prugar - na wydobycie dodatkowych 9,6 mln baryłek ekwiwalentu, z czego 4 mln baryłek dla Orlenu.

Koncern wyjaśnił, że gaz produkowany z Eirin i Gina Krog jest przesyłany do kompleksu platform na złożu Sleipner, w którym Orlen ma również udziały. Tam surowiec jest dostosowany do parametrów handlowych, a następnie kierowany do punktu wyjścia w Nybro, łączącego norweski system przesyłowy z duńskim - stąd gaz jest przesyłany do Polski gazociągiem Baltic Pipe.

Produkcja zasilana jest ze źródeł odnawialnych

Orlen wspomniał także, że eksploatacja Eirin poprzez platformę Gina Krog oznacza, że produkcja z nowego złoża zasilana jest energią pochodzącą przede wszystkim ze źródeł odnawialnych.

Od 2023 r. Gina Krog jest połączona podmorskim kablem elektrycznym z lądem, gdzie ok. 90 proc. elektryczności wytwarzana jest w elektrowniach wodnych, a kolejne 8 proc. – wiatrowych. W efekcie emisje związane z wydobyciem z Eirin będą wynosić jedynie 3 kg CO2 na baryłkę ekwiwalentu ropy. To zdecydowanie mniej niż średnia dla całego Norweskiego Szelfu Kontynentalnego – 6,7 kg – i średnia światowa, wynosząca ok. 16 kilogramów CO2 na baryłkę - wynika z danych za Offshore Norge Climate and Environmental Report 2025.

Jak podkreślił Orlen, Orlen Upstream Norway i Equinor zakładają, że w sąsiedztwie Gina Krog i Eirin mogą znajdować się dodatkowe zasoby węglowodorów - dlatego w kolejnych latach oba podmioty planują prowadzić tam dalsze prace poszukiwawcze.

Orlen i jego spółki zależne to multienergetyczny koncern, który posiada rafinerie w Polsce, Czechach i na Litwie oraz sieć stacji paliw, w tym także w Niemczech, na Słowacji, Węgrzech i w Austrii. Rozwija również segment wydobywczy ropy naftowej i gazu ziemnego, segment petrochemiczny, a także energetyczny, w tym z odnawialnych źródeł energii. Planuje też rozwój energetyki jądrowej opartej na małych, modułowych reaktorach SMR.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj