F-35 dadzą nam przewagę nad Rosjanami
Podczas konferencji w 32. Bazie Lotnictwa Taktycznego, zaraz po przylocie F-35, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił, że to "wielki moment, który zmienia tak naprawdę zdolności operacyjne całego polskiego wojska". Dodał, że baza staje się nowym domem dla "Husarzy", bo takie imię nadano samolotom.
Defense Express uważa, że myśliwce F-35 oferują "bardzo szeroki zakres możliwości", który pozwoli skuteczniej przeciwstawiać się rosyjskiemu lotnictwu.
"Jeśli chodzi o zdolność do walki z rosyjskimi myśliwcami Su-35S i Su-57 na równych warunkach, polskie F-35 mają przewagę pod względem radarów, elektroniki, technologii stealth oraz infrastruktury wymiany danych i informacji" – ocenili ukraińscy eksperci.
Pozytywnie ocenili również fakt, że Polska kupiła F-35 dość wcześnie. Teraz ustawia się po nie kolejka, a nowi klienci będą musieli poczekać na swoje pierwsze maszyny aż do lat 30. XXI wieku.
Kreml wciąż ma jednego asa w talii. To R-37M
Zaznaczyli jednak, że lotnictwo Kremla ma wciąż "jednego asa w talii". Chodzi o pocisk powietrze-powietrze R-37M, którego maksymalny zasięg wynosi niemal 400 km, czyli ponad dwa razy więcej niż AIM-120 AMRAAM, rakiety powietrze-powietrze przypisanej do F-35.
To sprawia, że pociski R-37M są uznawane za wyjątkowo groźne. – Jeśli nie wiesz, że pocisk (R-37M – red.) został odpalony – jesteś martwy – mówił nieżyjący już ukraiński pilot Andrij Pilszczykow ps. "Juice" w rozmowie z amerykańskim serwisem The War Zone w grudniu 2022 r.
Na podobne pociski przyjdzie nam poczekać
Obecnie do amerykańskich myśliwców piątej generacji integrowany jest europejski pocisk powietrze-powietrze Meteor o zbliżonych możliwościach. Proces ten jeszcze potrwa – może zakończyć się nawet w latach 30. XXI wieku.
Z kolei Stany Zjednoczone pracują nad własnym pociskiem AIM-260 JATM, który ma mieć zasięg przekraczający 200 km. Eksperci zaznaczają jednak, że program pozostaje bardzo tajny i trudno ocenić, na jakim etapie zaawansowania się znajduje. Wiadomo jedynie, że od 2020 r. trwają jego testy.
Niedawno, w połowie maja, pojawiły się pierwsze zdjęcia AIM-260 JATM. Pociski zostały podwieszone pod samolot pokładowy F/A-18F Super Hornet.
Polska zamówiła 32 myśliwce F-35. Ostatnie dotrą w 2029 r.
Polska zawarła kontrakt o wartości 4,6 mld dolarów na pozyskanie 32 samolotów bojowych F-35 na początku 2020 r. Jak wskazuje Sztab Generalny WP, była to druga co do wielkości transakcja zbrojeniowa w historii kraju.
Produkcja pierwszej maszyny zakończyła się w listopadzie 2024 r., a całość dostaw zaplanowano do 2029 r. Do końca 2026 r. do Polski ma trafić 14 maszyn, a kolejne 12 – do końca 2027 r. Wszystkie 32 myśliwce mają zostać dostarczone do 2029 r.
F-35 jako nowoczesne myśliwce piątej generacji znacząco poszerzą zdolności polskiego lotnictwa. Wojskowi określają je mianem technologicznej rewolucji dla armii. Maszyny zostały zbudowane w technologii stealth, utrudniającej ich wykrycie przez radary przeciwnika. Są także wyposażone w liczne sensory zbierające dane z otoczenia i przekazujące je pilotowi oraz innym jednostkom – zarówno na morzu, jak i na lądzie, m.in. systemom przeciwlotniczym Patriot.
F-35 mogą również przenosić szeroką gamę uzbrojenia, w tym pociski dalekiego zasięgu AGM-158 JASSM, umożliwiające atakowanie celów naziemnych z odległości kilkuset kilometrów, pociski AIM-120 AMRAAM i AIM-9X Sidewinder, a także bomby kierowane i szybujące.
