Kompromis w sprawie zniesienia zmiany czasu. Zegarków przestawiać nie będziemy, ale nie zostaniemy ani przy czasie letnim, ani zimowym. Sprawa już w Senacie

Kompromis w sprawie zniesienia zmiany czasu. Zegarków przestawiać nie będziemy, ale nie zostaniemy ani przy czasie letnim, ani zimowym. Sprawa już w Senacie
Kompromis w sprawie zniesienia zmiany czasu. Zegarków przestawiać nie będziemy, ale nie zostaniemy ani przy czasie letnim, ani zimowym. Sprawa już w Senacie/shutterstock
Debata nad sensem zmiany czasu trwa od wielu lat – zarówno w Polsce, jak i w innych państwach Europy – i regularnie powraca przed kolejnym przestawianiem zegarków. Coraz więcej osób zastanawia się, czy taki system nadal ma uzasadnienie. Do Senatu wpłynęła właśnie petycja proponująca rozwiązanie, które miałoby pogodzić zwolenników i przeciwników zmian czasu. Zakłada ona rezygnację z przestawiania zegarków, ale jednocześnie odejście zarówno od stałego czasu letniego, jak i zimowego.

W 2018 roku Komisja Europejska zorganizowała konsultacje społeczne dotyczące likwidacji sezonowej zmiany czasu. Uczestniczyło w nich około 4,6 mln osób, z czego aż 84 proc. opowiedziało się za odejściem od przestawiania zegarków. Mimo szerokiego poparcia w wielu krajach Unii Europejskiej, wprowadzenie tego rozwiązania okazało się problematyczne. Państwa członkowskie nie potrafiły osiągnąć porozumienia – zarówno w kwestii samego zniesienia zmian czasu, jak i wyboru jednego czasu obowiązującego przez cały rok: letniego lub zimowego.

Wprowadzanie i odwoływanie czasu letniego środkowoeuropejskiego w latach 2022-2026. Podstawa prawna

Zgodnie z obecnie obowiązującymi przepisami w Polsce, opartymi na art. 3 ustawy z 10 grudnia 2003 r. o czasie urzędowym na terytorium RP, decyzję o wprowadzeniu lub odwołaniu czasu letniego środkowoeuropejskiego podejmuje Prezes Rady Ministrów poprzez wydanie odpowiedniego rozporządzenia. Akt ten określa dokładne daty zmiany czasu na okres co najmniej roku, z uwzględnieniem międzynarodowych zasad obowiązujących w tym zakresie.

Aktualnie obowiązuje rozporządzenie Prezesa Rady Ministrów z 4 marca 2022 r., regulujące zmianę czasu w latach 2022–2026. Zgodnie z jego zapisami zegarki będziemy przestawiać jeszcze przynajmniej raz – najbliższa zmiana przypada 25 października.

Czy w związku z brakiem porozumienia w Unii Europejskiej Polska sama może zadecydować o rezygnacji ze zmiany czasu?

Kwestie związane ze zmianą czasu w krajach Unii Europejskiej reguluje dyrektywa 2000/84/WE. Mimo że w 2019 roku Komisja Europejska zapowiedziała możliwość rezygnacji z sezonowego przestawiania zegarków, realizacja tych planów została przesunięta w czasie. Państwa członkowskie mogą rozważać wprowadzenie jednego stałego czasu przez cały rok, jednak wymaga to wcześniejszego powiadomienia Komisji Europejskiej oraz uzgodnienia takiej decyzji z pozostałymi krajami UE. W praktyce oznacza to, że Polska mogłaby przejść na jeden obowiązujący czas, ale zmiana ta powinna być skoordynowana na poziomie unijnym. Brak wspólnych ustaleń mógłby bowiem powodować utrudnienia m.in. w transporcie, handlu oraz współpracy międzynarodowej.

Poselski projekt ustawy o zmianie ustawy o czasie urzędowym na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej, który zakłada, że zmiana czasu z zimowego na letni w 2026 roku miałaby być ostatnią zmianą czasu w ogóle

2 kwietnia 2025 r. posłowie Polskiego Stronnictwa Ludowego oraz Trzeciej Drogi wnieśli do Sejmu projekt nowelizacji ustawy o czasie urzędowym w Polsce (nr RPW/11229/2025). Zakłada on rezygnację z sezonowej zmiany czasu i ustanowienie na stałe czasu letniego środkowoeuropejskiego (UTC+2), obowiązującego przez cały rok.

Według projektu nowe regulacje miałyby wejść w życie 1 marca 2026 r. W praktyce oznaczałoby to, że ostatnia standardowa zmiana czasu odbyłaby się jesienią 2025 r., choć w 2026 r. przewidziano jeszcze jednorazowe przejście z czasu zimowego na letni. Konsultacje publiczne zakończyły się 2 maja 2025 r., a 14 października 2025 r. projekt skierowano do sejmowej Komisji Gospodarki i Rozwoju. Obecnie czeka on na dalsze procedowanie w ramach prac komisji.

Argumenty ekonomiczne najczęstszymi argumentami w dyskusji na temat zasadności zmiany czasu

Jednym z najczęściej przytaczanych argumentów przeciwko utrzymywaniu sezonowej zmiany czasu są kwestie ekonomiczne. W Polsce system ten funkcjonuje od 1977 roku, choć jego pierwsze próby wdrożenia pojawiały się już w latach 40. XX wieku. W krajach Europy Środkowej pierwotnym celem było ograniczenie zużycia energii elektrycznej. Jednak wraz z rozwojem gospodarki i technologii sytuacja uległa zmianie. Analizy Komisji Europejskiej z 2018 roku wskazują, że obecnie trudno jednoznacznie stwierdzić, czy zmiana czasu realnie generuje znaczące oszczędności energii, m.in. ze względu na powszechne wykorzystanie energooszczędnego oświetlenia LED oraz nowoczesnych systemów ogrzewania i klimatyzacji.

Samo przestawianie zegarków wiąże się również z dodatkowymi kosztami i problemami organizacyjnymi. Obejmuje to m.in. konieczność aktualizacji systemów informatycznych, zakłócenia w funkcjonowaniu transportu publicznego, a także większe ryzyko pomyłek w rozkładach jazdy oraz trudności w synchronizacji różnych systemów.

Latem poranki zaczynać się będą o godzinie 3 lub zimą o godzinie 9. Dwa scenariusze rezygnacji ze zmiany czasu

Rzadziej mówi się o potencjalnych minusach rezygnacji ze zmiany czasu, choć również one mają istotne znaczenie. Wiele zależy od tego, który wariant zostałby przyjęty przez państwa Unii Europejskiej. Zniesienie sezonowego przestawiania zegarków oznacza konieczność wyboru jednego stałego czasu – letniego lub zimowego – a każda z tych opcji niesie ze sobą określone konsekwencje. Warto więc rozważyć dwa możliwe rozwiązania: utrzymanie przez cały rok czasu zimowego albo pozostanie przy czasie letnim również w okresie zimowym, zwracając uwagę przede wszystkim na ich mniej korzystne skutki.

Scenariusz pierwszy: stały czas zimowy w okresie letnim

Utrzymanie czasu zimowego latem skutkowałoby przede wszystkim wcześniejszym zapadaniem zmroku. Obecnie w Warszawie przez około 109 dni w roku – od końca kwietnia do połowy sierpnia – słońce zachodzi po godzinie 20:00. Po ewentualnej rezygnacji ze zmiany czasu takich dni byłoby jedynie około 24. W 2025 roku najpóźniejszy zachód słońca przypadał na 21:03, natomiast przy stałym czasie zimowym byłby wcześniejszy o godzinę, czyli około 20:03. Jednocześnie znacznie wcześniej następowałby poranny wschód słońca. Latem dzień zaczynałby się już około godziny 3:00 nad ranem. Dla porównania obecnie najwcześniejszy wschód przypada około 4:11, natomiast bez zmiany czasu byłby to około 3:11. Przez blisko 93 dni w roku – od początku maja do początku sierpnia – słońce pojawiałoby się przed godziną 4:00.

Scenariusz drugi: stały czas letni w okresie zimowym

Odmienne skutki przyniosłoby wprowadzenie czasu letniego przez cały rok. W takiej sytuacji zimą światło dzienne pojawiałoby się znacznie później. Obecnie w Warszawie przez około 94 dni w roku wschód słońca następuje po godzinie 7:00. Po zniesieniu zmiany czasu liczba takich dni wzrosłaby do około 128. Dodatkowo przez około 84 dni – od połowy listopada do początku lutego – świt przypadałby dopiero po godzinie 8:00. Najpóźniejszy wschód słońca wynosiłby około 8:43, co oznaczałoby, że dzień zaczynałby się już po rozpoczęciu zajęć szkolnych.

Czas zimowy latem, czas letni zimą, pozostanie przy zmianach czasu dwa razy w roku. Na jakie obszary życia ma to wpływ?

Już w 2018 roku, w trakcie konsultacji społecznych Komisji Europejskiej dotyczących ewentualnego zniesienia sezonowej zmiany czasu, Główny Urząd Miar przygotował analizę obszarów, na które wprowadzenie jednego stałego czasu – letniego lub zimowego – mogłoby mieć istotny wpływ. Wskazano w niej m.in. bezpieczeństwo ruchu drogowego, funkcjonowanie gospodarki, życie codzienne mieszkańców oraz uwarunkowania geograficzne Polski.

Bezpieczeństwo na drogach

Ciemne poranki w godzinach porannego szczytu komunikacyjnego mogą pogarszać widoczność, co zwiększa ryzyko wypadków. Z kolei brak światła po południu utrudnia bezpieczny powrót z pracy i szkoły, również sprzyjając kolizjom.

Drobna przestępczość

Późniejsze zapadanie zmroku może ograniczać liczbę włamań do domów jednorodzinnych, które często zdarzają się podczas nieobecności mieszkańców. Mniejsza aktywność w przestrzeni publicznej po zmroku może także wpływać na spadek drobnych kradzieży czy innych przestępstw.

Prace wykonywane na zewnątrz

W sektorach takich jak budownictwo, rolnictwo czy leśnictwo kluczowe znaczenie ma dostęp do światła dziennego. Jasne poranki pozwalają rozpocząć pracę bez sztucznego oświetlenia, natomiast szybki zmierzch lub ciemność o świcie wymuszają jego stosowanie i ograniczają czas pracy.

Dzieci i młodzież szkolna

W okresie ciemnych poranków uczniowie, szczególnie na terenach wiejskich, często podróżują do szkół przy ograniczonej widoczności. W szkołach już od pierwszych lekcji konieczne jest używanie sztucznego oświetlenia, a godziny dojazdów pokrywają się z porannym szczytem komunikacyjnym.

Turystyka, rekreacja i kultura

Dłuższe jasne popołudnia sprzyjają aktywności na świeżym powietrzu. Wydłużony dostęp do światła dziennego wspiera działalność instytucji kultury, atrakcji turystycznych oraz branży hotelarskiej i agroturystycznej, zwiększając ruch turystyczny.

Handel i gastronomia

Większa ilość światła w godzinach popołudniowych sprzyja dłuższemu funkcjonowaniu ogródków gastronomicznych, targów i stoisk plenerowych, co może przekładać się na lepsze wyniki sprzedaży.

Transport i podróże

Zmiana czasu wymaga każdorazowego dostosowania rozkładów jazdy i może powodować przejściowe zakłócenia. Dodatkowo po przestawieniu zegarków wzrasta ryzyko błędów wynikających z niesynchronizowanych systemów.

Zużycie energii

Ciemniejsze poranki i wieczory zwiększają zapotrzebowanie na oświetlenie w domach, pracy i przestrzeni publicznej, w tym oświetlenie uliczne. Lepsze dopasowanie aktywności do naturalnego światła może ograniczać zużycie energii.

Urządzenia i systemy automatyczne

Niektóre urządzenia wymagają ręcznej zmiany czasu, a systemy automatyczne mogą potrzebować aktualizacji. Zniesienie zmiany czasu wiązałoby się więc z jednorazowymi kosztami dostosowania technologii.

Zwierzęta domowe i hodowlane

Regularne przestawianie zegarków zaburza rytm dnia zwierząt przyzwyczajonych do stałych godzin karmienia czy dojenia, co wymaga stopniowej adaptacji.

Uwarunkowania geograficzne

W Polsce długość dnia waha się znacząco w ciągu roku – od około 7–8 godzin zimą do ponad 17 godzin latem. Różnice wynikające z położenia geograficznego kraju sprawiają, że wschody i zachody słońca różnią się nawet o kilkadziesiąt minut między wschodem a zachodem Polski. Wybór jednego stałego czasu oznaczałby więc wyraźne przesunięcia w rytmie dnia – albo bardzo ciemne zimowe poranki, albo krótsze, szybciej zapadające wieczory latem.

Kompromis w sprawie zniesienia zmiany czasu. Zegarków przestawiać nie będziemy, ale nie zostaniemy ani przy czasie letnim, ani zimowym. Sprawa już w Senacie

W tym samym czasie pojawiła się alternatywna propozycja dotycząca rozwiązania problemu zmiany czasu. Do Senatu trafiła petycja przygotowana przez Fundację „Można Lepiej!”, w której zaproponowano kompromisowe podejście. Zakłada ono wprowadzenie stałego czasu poprzez przesunięcie zegarków o 30 minut wstecz względem czasu letniego. Według autorów miałoby to pogodzić zwolenników zarówno czasu letniego, jak i zimowego.

Jak podkreślają inicjatorzy, „większość osób chce zakończenia zmiany czasu, ale na tym zgoda się kończy”. Zwracają uwagę, że w debacie publicznej najczęściej rozważane są jedynie dwie opcje – stały czas letni lub zimowy – podczas gdy możliwe jest rozwiązanie pośrednie.

Ich zdaniem ustawienie stałego czasu „po środku”, czyli poprzez odjęcie pół godziny od czasu letniego, sprawiłoby, że różnice w długości dnia byłyby mniej odczuwalne w różnych porach roku. Wschody i zachody słońca pozostawałyby bliższe dotychczasowym przyzwyczajeniom, co ograniczałoby poczucie zmiany.

Autorzy petycji przyznają, że wdrożenie takiego rozwiązania mogłoby początkowo wywołać pewne trudności organizacyjne, jednak w dłuższej perspektywie zapewniłoby stabilność systemu czasu. Zastrzegają również, że nie jest to rozwiązanie idealne – jak każdy kompromis.

Wskazują też na potencjalny problem związany z różnicami czasowymi na granicach, jeśli sąsiednie państwa przyjęłyby inne rozwiązania. Obecnie część krajów sąsiadujących z Polską, takich jak Ukraina czy Litwa, i tak funkcjonuje w innej strefie czasowej, co już teraz oznacza przesunięcie o godzinę względem Polski.

Kompromis w sprawie zniesienia zmiany czasu. Zegarków przestawiać nie będziemy, ale nie zostaniemy ani przy czasie letnim, ani zimowym – na jakim etapie są prace nad rozpatrzeniem petycji?

Petycja dotycząca zainicjowania zmian w ustawie z 10 grudnia 2003 r. o czasie urzędowym na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, zakładająca wprowadzenie nowego systemu regulacji czasu, została złożona w Senacie 27 marca 2026 r. Następnie 15 kwietnia skierowano ją do analizy przez senacką Komisję do Spraw Petycji. Jak dotąd nie wyznaczono jednak terminu posiedzenia, na którym dokument miałby zostać rozpatrzony.

Podstawa prawna:

  • Ustawa z dnia 10 grudnia 2003 r. o czasie urzędowym na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej (Dz.U. 2004 nr 16 poz. 144)
  • Rozporządzenie Prezesa Rady Ministrów z dnia 4 marca 2022 r. w sprawie wprowadzenia i odwołania czasu letniego środkowoeuropejskiego w latach 2022-2026 (Dz.U. z 2022 r., poz. 539)
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj