Jak będzie wyglądała opieka okołoporodowa pod koniec XXI wieku?
Ekspert będzie jednym z panelistów debaty „Poród XXI wieku – rodzić będzie kobieta czy technologia?”, która odbędzie się podczas Kongresu Ginekologii Przyszłości w Katowicach.
– Tempo zmian związanych ze sztuczną inteligencją jest obecnie tak duże, że trudno przewidzieć, jak będzie wyglądała opieka okołoporodowa pod koniec XXI wieku. Możemy analizować obecne rozwiązania i zastanawiać się nad możliwymi scenariuszami rozwoju – powiedział PAP dr Zadykowicz, przewodniczący Sekcji Psychosomatycznej Polskiego Towarzystwa Ginekologów i Położników.
Sztuczna inteligencja wkracza na porodówki
Jak zaznaczył, technologie od lat wpływają na rozwój medycyny, choć nie wszystkie rozwiązania określane dziś mianem sztucznej inteligencji faktycznie nią są. W położnictwie od dawna wykorzystywane są m.in. systemy monitorowania dobrostanu płodu podczas porodu, takie jak kardiotokografia (KTG). Coraz większą rolę odgrywają jednak algorytmy uczące się, stosowane m.in. w nowoczesnych aparatach ultrasonograficznych.
– Te rozwiązania pomagają skracać czas badania, szybciej uzyskiwać wyniki i poprawiać dokładność diagnostyki – wskazał.
Zdaniem eksperta jednym z najbardziej perspektywicznych kierunków rozwoju jest wykorzystanie sztucznej inteligencji do wykrywania wad płodu podczas badań prenatalnych.
– Algorytmy coraz lepiej analizują obrazy ultrasonograficzne. W przyszłości mogą pomagać w rozpoznawaniu wad, które dla człowieka są trudniejsze do wychwycenia, a jednocześnie zwiększać dostępność specjalistycznej diagnostyki poza największymi ośrodkami – powiedział.
Kobiety coraz później zachodzą w ciążę
Pytany o bezpieczeństwo współczesnych porodów, Zadykowicz podkreślił, że śmiertelność noworodków w krajach rozwiniętych jest obecnie najniższa w historii. Jednocześnie zwrócił uwagę na nowe wyzwania związane ze zmianami społecznymi.
– Coraz więcej kobiet zachodzi w ciążę w późniejszym wieku. Wiąże się to częściej z chorobami współistniejącymi i większym ryzykiem powikłań. To powoduje, że porody mogą wymagać bardziej zaawansowanego monitorowania i częściej kończyć się interwencją medyczną – zaznaczył.
Jak dodał, postęp technologiczny nie musi automatycznie oznaczać, że poród będzie prostszy. – Paradoksalnie może być coraz bardziej zmedykalizowany, ponieważ zmieniają się potrzeby zdrowotne pacjentek – podkreślił.
W jego ocenie także wysoki odsetek cięć cesarskich w Polsce jest efektem nie tylko przesłanek medycznych, ale również doświadczeń społecznych i oczekiwań pacjentek. – Kobiety chcą mieć wpływ na przebieg porodu i przede wszystkim oczekują bezpieczeństwa swojego oraz dziecka. To wpływa na decyzje dotyczące sposobu rozwiązania ciąży – powiedział.
Użycie AI rodzi pytania etyczne i prawne
Odnosząc się do możliwości wykorzystania sztucznej inteligencji podczas samego porodu, Zadykowicz wskazał, że w przyszłości algorytmy mogą wspierać analizę zapisów KTG i sygnalizować sytuacje wymagające interwencji. Podkreślił jednak, że rodzi to pytania etyczne i prawne.
– Jeżeli sztuczna inteligencja zasugeruje wykonanie cięcia cesarskiego, to kto będzie odpowiadał za skutki tej decyzji? To jeden z najważniejszych problemów, z którymi będziemy musieli się zmierzyć – zaznaczył.
Jego zdaniem sztuczna inteligencja powinna pełnić funkcję narzędzia wspomagającego pracę personelu medycznego. – To powinien być współpilot, a nie autopilot. Ostateczna decyzja musi należeć do człowieka – podkreślił.
Za jedno z najbardziej praktycznych zastosowań AI w ochronie zdrowia uznał automatyzację dokumentacji medycznej. – Już dziś istnieją rozwiązania pozwalające tworzyć dokumentację na podstawie rozmowy z pacjentem. Dzięki temu lekarz mógłby poświęcić więcej czasu choremu, a mniej obowiązkom administracyjnym – powiedział.
Zadykowicz zauważył również, że rozwój powszechnie dostępnych chatbotów i aplikacji zmienia zachowania pacjentek. Coraz częściej przed wizytą konsultują one objawy lub wyniki badań z narzędziami opartymi na sztucznej inteligencji.
– Z jednej strony są lepiej przygotowane i mają większą wiedzę. Z drugiej zdarza się, że informacje uzyskane od algorytmów nasilają niepokój i prowadzą do niepotrzebnego stresu – ocenił.
Jak podsumował, sztuczna inteligencja może znacząco wspierać zarówno lekarzy, jak i pacjentów, ale nie powinna zastępować profesjonalnej oceny medycznej ani bezpośredniego kontaktu z lekarzem.
