Polska w G20 kontra Polska w globalnej narracji. Cena dysproporcji, którą płacą polskie firmy. Ekspertka: Polska gospodarka rośnie szybciej niż jej narracja

Ten tekst przeczytasz w 5 minut
52 minut temu
szklanka, pieniaze, roślinka, monety
Polska w G20 vs. Polska w globalnej narracji/Źródło zewnętrzne
Polska to dwudziesta gospodarka świata z PKB o wartości 1,04 biliona dolarów. W globalnej rozmowie online 43 proc. wzmianek o Polsce dotyczy geopolityki i bezpieczeństwa. Tylko 8 proc. dotyczy technologii. Ta dysproporcja ma swoją cenę, którą polscy przedsiębiorcy płacą w realnych transakcjach.

Silna marka narodowa to infrastruktura ekonomiczna kraju

Polska geopolityka generuje 3,89 miliarda zasięgu. Aż 78 proc. tych wzmianek ma charakter neutralny. Polska pojawia się w globalnej rozmowie jako obiekt opisu, a nie podmiot, który buduje własną narrację. W globalnej narracji Polska funkcjonuje jak wskaźnik na mapie zagrożeń: jest ważna, ale nie sprawuje kontroli.

– Silna marka narodowa to infrastruktura ekonomiczna kraju. Działa jak rating: obniża koszt pozyskania klienta, skraca cykle sprzedażowe, podnosi wyceny w transakcjach kapitałowych. Polska gospodarka rośnie szybciej niż jej narracja. W praktyce oznacza to, że polscy przedsiębiorcy idą w świat ze słabszej pozycji startowej, niż wynika z pozycji Polski jako 20. gospodarki świata – powiedziała dr hab. Barbara Mróz-Gorgoń, prof. UEW, prezeska Fundacji Marka Polska Think Tank.

Najmocniejszą narrację o Polsce piszą polscy przedsiębiorcy realnymi osiągnięciami na świecie

Cena tej dysproporcji jest naprawdę wysoka. Aleksandra Pedraszewska, partner w funduszu vastpoint i członkini Rady Przyszłości przy KPRM, w komentarzu do raportu opisała to, co widzi w transakcjach, które prowadzi na co dzień.

– Jako inwestor venture capital widzę lukę, którą diagnozuje ten raport, wycenioną w wielu transakcjach, które prowadzę. Polskie startupy nadal handlowane są z dyskontem wyceny rzędu 20 do 40 procent w stosunku do firm z Wielkiej Brytanii czy Niemiec. Nie dlatego, że ich zespoły czy produkty są słabsze, ale dlatego, że kraj za nimi stojący nie ma rozpoznawalnej tożsamości technologicznej. Dane potwierdzają to, co obserwuję od dekady: najmocniejszą narrację o Polsce piszą polscy przedsiębiorcy realnymi osiągnięciami na świecie. Tymczasem nadal wydajemy setki milionów na kampanie bez mierzalnych celów - powiedziała Pendraszewska.

Pedraszewska widzi ten dyskont z perspektywy stołu inwestorskiego. Tomasz Karwatka z The5Community i Open Mercato, opisuje go z drugiej strony jako founder.

– Jasna, oparta na danych marka narodowa naprawdę ma znaczenie. Teraz działamy bez niej i płacimy za to cenę: niższe wyceny spółek w transakcjach M&A, trudniejszy fundraising w Stanach Zjednoczonych, droższe pozyskiwanie globalnego talentu. Każdy founder wchodzący na świat z polską firmą niesie ten ciężar osobiście. Widziałem to, sprzedając Divante, Callstack, skalując Vue Storefront. Ta sama historia powtarza się za każdym razem - przekazał Karwatka.

Maciej Skarul, partner ff Venture Capital, dodaje wymiar makro. W komentarzu do raportu wskazuje, że bez marki narodowej tracimy nie pojedyncze rundy, ale skalę napływu kapitału do polskiego ekosystemu.

– W moich rozmowach z zagranicznymi inwestorami widzę wyraźnie rosnące zainteresowanie Polską i pozytywne momentum, którego skali nie pamiętam od lat, jednak bez spójnej marki narodowej ten kapitał rozprasza się na pojedyncze transakcje zamiast układać się w długoterminową tezę o kraju. Jasny i jednolity przekaz o tym, w czym naprawdę jesteśmy unikalni, działa jak mnożnik dla każdej rozmowy inwestycyjnej, ponieważ skraca proces budowania zaufania i pozwala funduszom alokować środki w oparciu o przekonanie o Polsce, a nie wyłącznie o pojedynczą spółkę - skomentował Skarul.

Brak rozpoznawalnej marki narodowej kosztuje polskie firmy w dwóch warstwach gospodarki

Brak rozpoznawalnej marki narodowej kosztuje polskie firmy w dwóch warstwach gospodarki. W warstwie konsumenckiej produkty z oznaczeniem „Made in Germany” osiągają premium cenowe 20-40 proc. wyższe wobec identycznych produktów z oznaczeniem „Made in Poland”. W ubiegłorocznym raporcie Fundacji Marka Polska Think Tank „Polaków Portret Własny” (listopad 2025 ) wyceniono tę różnicę na miliardy euro rocznie. W warstwie kapitałowej ten sam dyskont pojawia się w wycenach polskich firm technologicznych w transakcjach M&A i rundach finansowania za granicą.

– Jesteśmy 20. gospodarką świata, ale w globalnej rozmowie tylko 43 proc. wzmianek o Polsce dotyczy geopolityki i bezpieczeństwa, a 8 proc. technologii. Świat opisuje Polskę jako państwo frontowe, a nie jako rynek. Widzimy to jako lukę, która ma swoją cenę: polskie firmy w transakcjach M&A i w rozmowach z funduszami za granicą płacą za nią konkretnym dyskontem wyceny – komentuje dr hab. Barbara Mróz-Gorgoń, prof. UEW, prezeska Fundacji Marka Polska Think Tank.

Wizerunek Polski w raportach: brak pewności siebie a zewnętrzna percepcja i koszty gospodarcze

Ubiegłoroczny raport Fundacji Marka Polska Think Tank o nazwie „Polaków Portret Własny” zdiagnozował źródło problemu po polskiej stronie. Autorzy wskazali na „syndrom oszusta na poziomie narodowym”: dysonans między rzeczywistymi osiągnięciami gospodarki a samooceną Polaków. Jeden z respondentów ujął to metaforycznie: „Polska mogłaby być Ferrari, a wciąż jeździ jak Polonez”.

Raport "Poland: A Global Impact" pokazuje, jak wewnętrzny brak pewności siebie przekłada się na zewnętrzną percepcję i wymierne koszty gospodarcze. Rekomendacja autorów obu raportów jest spójna z głosami biznesu: Polska potrzebuje długoterminowej, ponadpartyjnej strategii marki narodowej, opartej na rzeczywistych przewagach konkurencyjnych (sektor IT i gaming, kompetencje technologiczne, młode pokolenie z biegłością językową). Bez tego polska gospodarka pozostanie 20. siłą świata, w której kraj pochodzenia firmy będzie kosztem, a nie atutem.

Dane pochodzą z raportu "Poland: A Global Impact", przygotowanego przez Fundację Marka Polska Think Tank we współpracy z Brand24 i dfusion communication. Analizie poddano niemal 900 tys. wzmianek o Polsce w mediach zagranicznych w języku angielskim, francuskim i niemieckim. Dane pokazują wyrazistą asymetrię między tym, gdzie Polska jest widoczna gospodarczo, a tym, jak świat o niej rozmawia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj