Nagły zwrot Trumpa ws. wojsk USA w Polsce. Generał wskazuje, co się za tym kryje

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
46 minut temu
Nagły zwrot Trumpa ws. wojsk USA w Polsce. Generał wskazuje, co się za tym kryje
Nagły zwrot Trumpa ws. wojsk USA w Polsce. Generał wskazuje, co się za tym kryje/East News
Prezydent USA Donald Trump poinformował, że do Polski trafi dodatkowe 5 tys. amerykańskich żołnierzy. – To jest dobra informacja. Jest ona logiczna z punktu widzenia obecności amerykańskiej w Europie, która ma być redukowana – ocenia w rozmowie z Forsal.pl gen. Stanisław Koziej. Były szef BBN podkreśla jednak, że zaskoczeniem jest dla niego chaotyczny sposób realizacji programu strategicznego, który – jego zdaniem – wynika z bieżących potrzeb politycznych przywódcy USA.

Prezydent USA Donald Trump ogłosił w czwartek, że Stany Zjednoczone wyślą do Polski kolejnych pięć tysięcy żołnierzy z uwagi na zwycięstwo wyborcze prezydenta Karola Nawrockiego i "relację z nim", choć jeszcze 13 maja branżowe serwisy Army News oraz Stars & Stripes poinformowały, że armia USA odwoła wysłanie do Polski 4 tys. wojskowych.

To jest dobra informacja. Jest ona logiczna z punktu widzenia obecności amerykańskiej w Europie, która ma być redukowana. W interesie Stanów Zjednoczonych jest, aby decyzja o reorganizacji wojsk była optymalna z punktu widzenia potrzeb organizacyjnych. Jeśli tak, to najbardziej zagrożona flanka wschodnia nie może być w wyniku tej reorganizacji osłabiona – mówi gen. Koziej.

Dlatego myślę, że Amerykanie będą chcieli zredukować obecność wojsk w Niemczech, bo mówi się o tym najgłośniej. Miejmy nadzieję, że cały ten manewr z naszego punktu widzenia będzie wyglądał tak, że do Polski może trafić część żołnierzy właśnie z zachodniej granicy – dodaje.

Żołnierze USA w Polsce. Generał Koziej o nowym planie dla wschodniej flanki NATO

Przesunięcia jednostek wewnątrz kontynentu są elementem większej układanki. Choć zapowiedzi administracji Donalda Trumpa potrafią zaskoczyć nagłą dynamiką zarówno Pentagon, jak i europejskich sojuszników z NATO, to długofalowy kierunek amerykańskiej strategii pozostaje niezmienny od lat. Amerykanie od dawna sygnalizowali konieczność przeniesienia ciężaru geopolitycznego na rejon Pacyfiku.

Decyzja o redukcji wojsk amerykańskich w Europie nie może być dla nikogo zaskoczeniem, ponieważ Amerykanie zapisali to w swojej doktrynie obronnej, wyraźnie podkreślając, że odpowiedzialność za obronę konwencjonalną Europy, w tym lądową, morską i powietrzną, muszą przejąć państwa europejskie – przypomina były szef BBN.

Jak podkreśla ekspert, nie oznacza to całkowitego wycofania się USA, a jedynie zmianę charakteru zaangażowania. Sojusznicy z NATO muszą jednak przywyknąć do nowej roli, w której Ameryka nie będzie już jedynym gwarantem bezpieczeństwa na każdym poziomie operacyjnym.

– Stany Zjednoczone będą zapewniały nam ograniczone wsparcie w tak kluczowych sferach strategicznych, jak odstraszanie nuklearne, wsparcie z kosmosu czy rozpoznanie strategiczne – wylicza gen. Koziej.

Nagły zwrot Donalda Trumpa ws. wojsk w Polsce. Generał Koziej mówi o chaosie

Największe kontrowersje budzi jednak styl, w jakim administracja Trumpa podejmuje kluczowe decyzje obronne. Komunikaty publikowane w mediach społecznościowych często omijają oficjalne kanały dyplomatyczne i procedury. Przedstawiciele NATO oraz polscy urzędnicy przyznali anonimowo, że najnowszy ruch nie był z nimi w żaden sposób konsultowany, o czym informuje Politico.

Dla mnie zaskoczeniem jest ten chaotyczny sposób realizacji programu strategicznego, który moim zdaniem wynika z bieżących potrzeb politycznych prezydenta Trumpa. Chcąc ukarać kanclerza Merza, natychmiast podjął on decyzję o wycofaniu żołnierzy z Niemiec, tak samo jak z powrotem odwrócił tę decyzję w wyniku protestów w Kongresie – uważa gen. Koziej.

Redukcja wojsk USA w Europie. Generał Koziej: Polityka Trumpa jest nieprzewidywalna

Analitycy, w tym cytowany przez Associated Press emerytowany dyplomata Ian Kelly, wprost mówią o "impulsywnych decyzjach Trumpa opartych o kaprysy". Rzecznik Pentagonu w oficjalnych pismach próbuje wprawdzie łagodzić sytuację, zapewniając, że relokacja wojsk w Europie "nie była nagła ani chaotyczna", jednak nagła zmiana kierunku z Rumunii i Niemiec na Polskę obnaża brak długofalowego planu działania.

Myślę, że Polska może jednak spokojnie podchodzić do reorganizacji wojsk amerykańskich w Europie, i że będzie ona przebiegać planowo. Słyszymy wypowiedzi dowódcy wojsk USA w Europie generała Alexusa Grynkewicha, który spokojnie mówi o zaplanowanym na kilka lat procesie stopniowego przekazywania Europie odpowiedzialności za bezpieczeństwo. Miejmy nadzieję, że tak się będzie działo, aczkolwiek powinniśmy być przygotowani na różnego rodzaju zaburzenia wynikające z kaprysów politycznych prezydenta Trumpa. Jego polityka jest bardzo nieprzewidywalna – kończy gen. Koziej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj