Forsal logo

Tak można pojechać bez kolejki do sanatorium na NFZ. Jest na to sprytny, legalny sposób

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
wczoraj, 07:49
Tak można pojechać bez kolejki do sanatorium na NFZ.  Jest na to sprytny, legalny sposób
Tak można pojechać bez kolejki do sanatorium na NFZ. Jest na to sprytny, legalny sposób/Shutterstock
Długie oczekiwania i niekończąca się kolejka. Z tym kojarzy się wyjazd do sanatorium na koszt NFZ. Tymczasem nie każdy musi czekać niemal rok na rozpoczęcie leczenia. Istnieje legalny sposób, dzięki któremu można otrzymać miejsce znacznie szybciej, a czasem nawet wyjechać do uzdrowiska w ciągu kilku dni.

Jedni czekają trzy miesiące, inni prawie rok

Leczenie uzdrowiskowe finansowane przez NFZ cieszy się ogromnym zainteresowaniem, ale trzeba swoje odstać w kolejce. Średni czas oczekiwania w 2026 roku wynosi około dziewięciu miesięcy, ale w praktyce różnice pomiędzy województwami są bardzo wyraźne.

Najkrócej czekają mieszkańcy północno-wschodniej Polski – podaje biznesinfo.pl. W województwach podlaskim i warmińsko-mazurskim turnus można rozpocząć już po około trzech miesiącach. Niewiele dłużej trwa oczekiwanie w województwie kujawsko-pomorskim, gdzie wynosi ono średnio cztery miesiące. W województwach lubelskim i podkarpackim pacjenci muszą uzbroić się w cierpliwość na około pięć miesięcy. W opolskim i wielkopolskim czas ten wydłuża się do siedmiu miesięcy.

Około ośmiu miesięcy czeka się natomiast w województwach łódzkim, pomorskim i świętokrzyskim. Jeszcze dłuższe kolejki występują w województwach lubuskim, małopolskim, mazowieckim oraz zachodniopomorskim, gdzie średni czas oczekiwania wynosi około dziewięciu miesięcy. Najtrudniejsza sytuacja jest obecnie na Dolnym Śląsku i Śląsku. W pierwszym przypadku kolejka sięga około dziesięciu miesięcy, a w drugim nawet jedenastu. Wpływ na to mają zarówno liczba mieszkańców, jak i dostępność miejsc w uzdrowiskach.

Niektórzy mogą liczyć na szybszy wyjazd

Nie wszyscy pacjenci są traktowani tak samo. Przepisy przewidują grupy, które mają prawo do pierwszeństwa w dostępie do leczenia uzdrowiskowego. Z krótszej ścieżki mogą korzystać między innymi inwalidzi wojenni i wojskowi, kombatanci oraz weterani poszkodowani. Szczególne uprawnienia przysługują także zasłużonym honorowym dawcom krwi oraz dawcom przeszczepów. W ich przypadku skierowanie może zostać zrealizowane szybciej niż w standardowym trybie. Warto jednak pamiętać, że nawet posiadając takie uprawnienia, nie należy pochopnie rezygnować z przyznanego terminu.

Jeżeli pacjent bez ważnego powodu odrzuci propozycję wyjazdu, traci swoje miejsce i musi ponownie przejść całą procedurę. Oznacza to często konieczność rozpoczęcia oczekiwania od początku. Inaczej jest wtedy, gdy rezygnacja wynika z problemów zdrowotnych lub ważnych zdarzeń losowych. W takiej sytuacji miejsce w kolejce pozostaje zachowane.

Najprostszy sposób na szybsze sanatorium

Mało kto wie, że istnieje całkowicie legalna możliwość znaczącego skrócenia czasu oczekiwania na leczenie uzdrowiskowe. Chodzi o tak zwane zwroty, czyli miejsca zwolnione przez osoby, które z różnych powodów zrezygnowały z wyjazdu. Takie terminy wracają do puli NFZ i mogą zostać błyskawicznie przydzielone kolejnym pacjentom. W praktyce oznacza to, że zamiast czekać wiele miesięcy, można otrzymać propozycję wyjazdu nawet z dnia na dzień.

Z tej możliwości mogą skorzystać ci, którzy mają już zatwierdzone skierowanie oraz numer w kolejce. Konieczne jest również zachowanie wymaganego odstępu osiemnastu miesięcy od poprzedniego leczenia uzdrowiskowego.

Informacji o dostępnych zwrotach można szukać w swoim oddziale NFZ lub uzyskać je telefonicznie. Trzeba jednak działać szybko. Wolne miejsca pojawiają się niespodziewanie i zwykle znikają równie szybko.Dla tych, którzy mogą sobie pozwolić na nagły wyjazd, to jedna z najskuteczniejszych metod ominięcia wielomiesięcznego oczekiwania i szybszego rozpoczęcia rehabilitacji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Jagienka Michalik
Jagienka Michalik

Absolwentka politologii i dziennikarstwa na  Uniwersytecie Jagiellońskim, także PR-owiec.  Przez blisko dziesięć lat jej pasją było radio, gdzie prowadziła audycje i robiła reportaże,  ostatecznie zwyciężyła magia mediów  internetowych. Bliskie są jej tematy związane z rynkiem pracy i przedsiębiorczością. Lubi rozmawiać z ludźmi i opisywać ich historie, także  te biznesowe, prowadzące do sukcesu. Prywatnie wielbicielka psów i kotów, górskich wędrówek, jazdy na nartach i podróży w miejsca nieoczywiste. 

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTo już koniec tej gigantycznej sieci komórkowej w Polsce. Telefony zostaną odłączone od internetu, od aplikacji i od banku. Zacznie się masowa wymiana smartfonów »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj