To pierwsze takie nagranie
W mediach społecznościowych pojawiło się nagranie wykonane przez Rosjan, na którym widzimy ukraińskiego drona bojowego typu FP-1 lub FP-2. Bezzałogowiec jest zawzięcie ostrzeliwany przez rosyjską mobilną grupę przeciwlotniczą. Nie czeka jednak biernie na trafienie, tylko odpowiada ogniem. Odpala rakiety w kierunku stanowisk wroga.
To pierwszy udokumentowany przypadek użycia przez ukraińskie drony dalekiego zasięgu niekierowanych pocisków rakietowych. Rosjanie opublikowali także zdjęcia szczątków wyrzutni oraz samych rakiet (patrz post powyżej).
Mogły to być radzieckie rakiety S-5 lub S-8
Eksperci z ukraińskiego serwisu militarnego "Defense Express" piszą, że na podstawie dostępnych fotografii trudno jednoznacznie ustalić, jakie pociski zamontowano na FP-1/2. Rosjanie z niewiadomych powodów zamazali oznaczenia rakiet. Możliwe jednak, że chodzi o radzieckie niekierowane pociski powietrze-ziemia S-5 kalibru 57 mm lub S-8 kalibru 80 mm.
Każda wyrzutnia mieści cztery takie pociski, a FP-1 lub FP-2 przenosi po dwie wyrzutnie pod każdym skrzydłem. Oznacza to, że dron może wystrzelić jednorazowo osiem rakiet. Taka siła ognia może wystarczyć do zwalczania mobilnych grup przeciwlotniczych, które zwykle działają w otwartym terenie i korzystają z nieopancerzonych pojazdów wyposażonych w karabiny maszynowe.
Ukraińska odpowiedź na zwiększenie sił przeciwlotniczych w Rosji
W reakcji na nasilenie ukraińskich ataków dronowych Rosjanie intensywnie rozbudowują mobilne grupy ogniowe. Stają się one coraz skuteczniejsze. W związku z tym siły Kijowa postanowiły wyposażyć bezzałogowce w broń ofensywną, zdolną do ich neutralizacji.
Eksperci z "Defense Express" zaznaczają, że nie wiadomo, czy drony przenoszące rakiety są również wyposażone w ładunek bojowy, czy pełnią jedynie funkcję eskorty.
