Coraz mniejsza zdolność kredytowa Polaków
Z analizy BIG DATA RynekPierwotny.pl i Rankomat.pl, obejmującej oferty dziesięciu banków wynika, że w maju zdolność kredytowa spadła trzeci miesiąc z rzędu.
Przykładowo singiel zarabiający ok. 6 tys. zł netto mógł w maju liczyć na blisko 420 tys. zł kredytu o przejściowo stałym oprocentowaniu - to o ok. 3 proc. mniej niż w kwietniu. W przypadku dwuosobowego gospodarstwa domowego, zarabiającego ok. 8 tys. zł netto, spadek był podobny – do ok. 543 tys. zł (o 3 proc.). W przypadku rodzin z dzieckiem, których zarobki to 10 tys. zł netto, zdolność kredytowa skurczyła się o ok. 5 proc. – do ok. 641 tys. zł.
Mniej mieszkań dostępnych cenowo
W ubiegłym miesiącu liczba mieszkań dostępnych cenowo dla singli spadła we wszystkich analizowanych metropoliach. W Łodzi oferta skurczyła się z ok. 5,5 tys. do ok. 5,2 tys. mieszkań (o 5 proc.), we Wrocławiu – z ok. 1,3 tys. do ok. 1 tys. (o 24 proc.), a w Warszawie – z blisko 0,9 tys. do ok. 0,7 tys. (o 24 proc.). Największy, wynoszący 26 proc. spadek odnotowano w Krakowie - z ok. 0,4 tys. do ok. 0,3 tys. mieszkań.
W przypadku bezdzietnych par w Łodzi sytuacja praktycznie się nie zmieniła - było to ok. 8,1 tys. lokali. Duże spadki odnotowano za to w Warszawie - z ok. 3,8 tys. do ok. 3,4 tys. (o 10 proc.), we Wrocławiu - z ok. 4,3 tys. do ok. 3,7 tys. (o 13 proc.). Największy spadek, wynoszący 16 proc. dotyczył Krakowa - z ok. 3,3 tys. do ok. 2,8 tys.
Dostępność mieszkań dla rodzin z dziećmi
Dostępność mieszkań dla rodzin z dziećmi w Poznaniu i Łodzi pozostała stabilna - odpowiednio ok. 5,6 tys. i 9,1 tys. mieszkań. Natomiast w Warszawie skurczyła się o 8 proc. - z ok. 7,2 tys. do ok. 6,5 tys., we Wrocławiu o 11 proc. - z ok. 6,6 tys. do ok. 5,9 tys., a w Krakowie o 14 proc. - z ok. 6,1 tys. do ok. 5,2 tys.
Popytu na rynku kredytów słabnie
Autorzy raportu zwrócili uwagę na sygnały ochłodzenia popytu na rynku kredytów. Jak zauważyli, w kwietniu liczba osób wnioskujących o kredyt mieszkaniowy spadła z 63,3 tys. w marcu do 42,3 tys., czyli o jedną trzecią. Jednocześnie liczba faktycznie udzielonych kredytów wzrosła z ok. 28,7 tys. do 29,1 tys. Wzrost ten - w ocenie portalu - jest spowodowany tym, że banki finalizowały wcześniej złożone wnioski, a napływ nowych klientów osłabł.
Źródła niepewności na rynku mieszkań
W ocenie eksperta portalu RynekPierwotny.pl Marka Wielgo, źródłem niepewności dla rynku mieszkań pozostaje polityka pieniężna. Przypomniał, że niedawno rynek oczekiwał kolejnych cięć stóp procentowych, jednak sytuacja geopolityczna i ryzyka inflacyjne wyraźnie zmieniły te oczekiwania. Jego zdaniem najbardziej prawdopodobny scenariusz zakłada stabilizację stóp procentowych, co „oznacza brak szybkiej poprawy zdolności kredytowej”.
„Dla rynku mieszkaniowego oznacza to przedłużenie stanu zawieszenia. Bez wyraźnej poprawy zdolności kredytowej trudno oczekiwać odbudowy dostępności mieszkań, a rosnąca niepewność może dodatkowo ograniczać popyt” - ocenił Wielgo. Dodał, że wariant optymistyczny zakłada dziś utrzymanie sprzedaży mieszkań na poziomie zbliżonym do 2025 r., a mniej korzystne scenariusze przewidują spadek sprzedaży rzędu kilku, a w skrajnym przypadku kilkunastu procent.
