Rewolucja w prawie jazdy. Zniknie plac manewrowy, pojawią się tory poślizgowe

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
58 minut temu
Egzamin na prawo jazdy bez placu manewrowego
Zmiany w egzaminie na prawo jazdy od stycznia 1 stycznia 2029 roku./Shutterstock
Czas na rewolucję w egzaminie na prawo jazdy. Najpierw zniknie plac manewrowy i setki niepotrzebnych pytań teoretycznych. Potem pojawią się m.in. tory poślizgowe czy ograniczenie ważności egzaminu teoretycznego. – System szkolenia w Polsce przygotowuje kierowców do egzaminu, a nie do bezpiecznej jazdy – twierdzi wiceminister Stanisław Bukowiec.

Nowy egzamin na prawo jazdy – od stycznia

Koniec placu manewrowego i zmniejszenie o ponad połowę liczby pytań teoretycznych – to główne zmiany w egzaminie na prawo jazdy. Ministerstwo Infrastruktury wkrótce przedłoży projekt ustawy pod obrady rządu. Już teraz wiadomo, że nowelizacja przepisów miałaby wejść w życie od nowego roku.

Będzie to początek większych zmian. Resort chce przeprowadzić je w dwóch etapach. Pierwszy z nich jest już niemal gotowy. Będzie to największa zmiana od lat 90., gdy wprowadzono m.in. egzamin na placu manewrowym. Od nowego roku ten element – dla kategorii B i B1 – zniknie. Co jeszcze się zmieni?

– Jako praktyk uważam, że układ placowo-egzaminacyjny jest generalnie sztuczny i abstrakcyjny, a do tego zupełnie nieefektywny. Zmiana, którą ministerstwo zaczyna, to wreszcie otwarcie okienka na coś, co w 1992 roku zostało zabetonowane – mówił podczas sejmowej komisji Tomasz Matuszewski, egzaminator nadzorujący w WORD Warszawa.

Koniec dziwnych pytań teoretycznych

– Obecny system powoduje, że baza pytań „puchnie”, ale niekoniecznie wpływa to na ich jakość – powiedział Stanisław Bukowiec, wiceminister infrastruktury, podczas posiedzenia sejmowej komisji. – Pytania będą przygotowywane przez ekspertów, testowane pilotażowo, a następnie udostępniane publicznie. Baza pytań stanie się dynamiczna, dostosowywana na bieżąco do zmian prawnych i realiów drogowych.

Zapowiedział zmniejszenie liczby pytań z 3,5 tys. do 1,5 tys. Jak dodał, nowe mają być „proste i jednoznaczne” oraz dopasowane do obecnych realiów. Przykładowo już teraz mają się w nich znaleźć odniesienia do samochodów elektrycznych. Za przygotowanie pytań odpowiedzialna będzie rada skupiająca ekspertów, stworzona w ramach Centrum Egzaminowania, które będzie podlegać ministerstwu.

Planujemy, żeby przepisy weszły w życie od 1 stycznia 2027 roku. W ciągu najbliższych tygodni projekt powinien trafić do konsultacji – zapowiedział wiceminister Stanisław Bukowiec. Zmiany mają zostać błyskawicznie uchwalone. Resort szacuje, że do głosowania dojdzie w drugim kwartale, czyli do końca czerwca.

Koniec placu manewrowego. 30–40 proc. tam oblewa

Jeszcze większą zmianą będzie rezygnacja, po 34 latach, z placu manewrowego. Według ekspertów manewry wykonywane „pod linijkę” nie mają przełożenia na jazdę w ruchu drogowym. Resort zdradził, że obecnie aż 30–40 proc. kandydatów oblewa egzamin na placu, jeszcze przed wyjazdem na miasto. Według urzędników nie ma to przełożenia na faktyczne umiejętności prowadzenia samochodu.

– Proponujemy likwidację egzaminu na placu manewrowym dla kategorii B i B1. Argumenty są rozstrzygające. Polska jest dziś jednym z nielicznych krajów w UE, który wciąż wymaga takiego egzaminu. Litwa zrezygnowała z niego w 2019 roku, a Niemcy w 2021 – tłumaczył Bukowiec. – System szkolenia w Polsce przygotowuje kierowców do egzaminu, a nie do bezpiecznej jazdy. I to jest fundamentalny problem, który chcemy rozwiązać – dodawał.

Druga rewolucja: tory poślizgowe i międzynarodowe zakazy

Wiceminister Bukowiec zdradził, że to dopiero pierwszy etap zmian. Drugi wynika pośrednio z konieczności wdrożenia dyrektywy UE. Polska ma na to czas do listopada 2028 roku (uchwalenie przepisów) i stycznia 2029 roku (wejście ich w życie).

Wśród planowanych zmian jest zupełna transformacja WORD-ów. Na ich terenie miałyby pojawić się symulatory czy tory do jazdy poślizgowej. – Najważniejsze planowane zmiany to nowe kryteria oceny na egzaminie praktycznym, ekologiczny styl jazdy, cyfrowe prawo jazdy czy egzamin z percepcji ryzyka – wymieniał Bukowiec.

Ministerstwo proponuje również:

  • obowiązkowe rejestrowanie egzaminów,
  • wprowadzenie cyfrowej karty kursanta,
  • ograniczenie możliwości wielokrotnego podchodzenia do egzaminu jednego dnia,
  • wprowadzenie nowych przepisów dotyczących skarg na egzamin,
  • ograniczenie ważności zdanego egzaminu teoretycznego do 24 miesięcy.

Nowe przepisy wpłynęłyby także na instruktorów. Obecne wymogi dopuszczają, by mieli oni prawo jazdy jedynie od dwóch lat (to minimum) oraz wykształcenie co najmniej podstawowe. Resort chce podwyższyć oba limity. Nowością ma być również publiczne podawanie danych dotyczących zdawalności w poszczególnych ośrodkach.

Koniec z „lokalnymi” piratami drogowymi

W ramach tych samych przepisów poszczególne kraje Unii Europejskiej wprowadzą wreszcie transgraniczne respektowanie zakazów prowadzenia pojazdów. To poważna luka, która pozwala piratom drogowym z jednego kraju UE bezkarnie poruszać się po terenie innego.

Ministrowie odpowiedzialni za transport od kilku lat rozmawiają o tym, jak rozwiązać ten problem. Porozumienie osiągnięto dopiero w ubiegłym roku. Jednak dyrektywa UE będzie obowiązywać we wszystkich krajach wspólnoty dopiero od stycznia 2029 roku. Do tego czasu piraci drogowi – np. osoby z sądowym zakazem prowadzenia pojazdów w Polsce – będą mogli dalej jeździć po Niemczech czy Czechach.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj