Jeden bilet kolejowy. UE pracuje nad rewolucją
To byłaby prawdziwa rewolucja - jeden bilet kolejowy na całą Unię Europejską. Komisja Europejska pracuje nad nową dyrektywą w tej sprawie. Jak podkreślają unijni urzędnicy, mieszkańcy państw członkowskich coraz częściej oczekują, że podróże regionalne, dalekobieżne i międzynarodowe będą mogły odbywać się na jednym bilecie.
Ursula von der Leyen zapowiedziała stworzenie jednej platformy, na której będzie można kupić bilet na całą podróż pociągiem po Unii Europejskiej - niezależnie od liczby przewoźników obsługujących trasę.
Prace nad wdrożeniem takich rozwiązań koordynuje komisarz ds. zrównoważonego transportu i turystyki Apostolos Tzitzikostas. Ich celem jest wyeliminowanie przeszkód w transporcie kolejowym, a także ułatwienie wyszukiwania najtańszych lub najbardziej ekologicznych połączeń.
Jaka zmiana dla pasażerów?
„Pasażerowie będą mogli znaleźć, porównać i kupić usługi łączone od różnych przewoźników kolejowych w ramach jednego biletu, nabywanego podczas jednej transakcji na wybranej platformie sprzedażowej. Może to być niezależna platforma lub system biletowy operatora kolejowego” - czytamy na stronie UE.
Obecnie - także na rynku polskim - sytuacja bywa niejasna. Media wielokrotnie informowały, że bilety na te same pociągi transgraniczne kupowane w Polsce są droższe niż za granicą. Jako przykłady podawano połączenia Ostrawa – Warszawa czy Frankfurt – Poznań.
– Dzięki narzędziom cyfrowym i zintegrowanym usługom mobilności Europejczycy będą mogli jednym kliknięciem planować, porównywać i kupować podróże multimodalne ponad granicami, a także korzystać z silniejszych praw pasażerów w ruchu kolejowym, większej przejrzystości i lepszej ochrony na każdym etapie podróży – komentuje Apostolos Tzitzikostas.
Kiedy przepisy wejdą w życie?
Propozycje zmian, przedstawione w formie trzech wniosków legislacyjnych, zostały ogłoszone 13 maja w Brukseli. Komisja Europejska przedłoży je teraz Radzie Unii Europejskiej oraz Parlamentowi Europejskiemu w ramach zwykłej procedury ustawodawczej.
Przed przyjęciem tych zmian państwa członkowskie muszą także wdrożyć dyrektywę dotyczącą inteligentnych systemów transportowych. Chodzi m.in. o przekazywanie danych dotyczących ruchu, opóźnień czy możliwych przesiadek w czasie rzeczywistym.
Przepisy krajowe powinny zostać wdrożone jeszcze w tym roku - najpóźniej do 21 grudnia. Polska przygotowała już odpowiednią ustawę, jednak jej wejście w życie zaplanowano dopiero na końcówkę roku. Za zmiany odpowiada wiceminister Piotr Malepszak.
