Dobrotwór był ważny dla Polski. Nawet w czasie wojny
Elektrownia Dobrotwór, na zachodzie Ukrainy, jeszcze pół roku temu wysyłała prąd do Polski. Jednostka zbudowana w latach 50. i 60. o mocy 510 MW obejmowała wydzielone bloki, w których produkowano prąd głównie na potrzeby południowo-wschodniej Polski.
Dobrotwór to tradycyjna radziecka elektrociepłownia zasilana węglem. W latach 2012–2014 przeszła jednak gruntowną modernizację. Stanowiła ważny element systemu energetycznego, a przez kilka lat wyłączono ją nawet z systemu ukraińskiego, co oznaczało, że głównym odbiorcą prądu była Polska.
Zresztą w latach 2022–2025 Polskie Sieci Energetyczne (PSE) wyremontowały linię 220 kV oraz stację energetyczną, szykując się na zwiększenie importu z Ukrainy.
System „Mir” został zbombardowany
Od 2024 roku elektrownia oraz cała sieć przesyłowa na terytorium Ukrainy stała się przedmiotem ataków Rosji. Ostatecznie w listopadzie 2025 roku eksport do Polski został zupełnie przerwany.
„Od listopada 2025 r., tj. od momentu ataku na Elektrownię Dobrotwór, import do Polski nie jest realizowany. W sytuacjach zagrożenia pracy danego systemu elektroenergetycznego, OSP z tego systemu, w oparciu o dedykowane umowy, może zwracać się z prośbą do OSP sąsiadujących o realizację awaryjnych dostaw energii elektrycznej. W przedmiotowym zakresie dotyczy to PSE i Ukrenergo” – tłumaczy wiceminister Wojciech Wrochna w odpowiedzi na pytania posłów.
Zniszczona przez rosyjskie ataki została nie tylko elektrownia (częściowo), ale także napowietrzna linia Dobrotwór–Zamość, która powstała w latach 60. Jak na ironię była to pierwsza eksportowa linia energetyczna między ZSRR a PRL. Powstała jako pierwszy element programu „Mir” (Pokój), który łączył systemy energetyczne obozu socjalistycznego.
Polska wysyła prąd na Ukrainę?
Jesienno-zimowe ataki Rosjan na infrastrukturę energetyczną Ukrainy były znaczące. Miłosz Motyka, minister energii, przyznał, że skala zniszczeń to ok. 9 GW mocy, czyli połowa dziennego zapotrzebowania. Dla porównania to tyle, ile generuje – przy dobrych warunkach – cała lądowa energetyka wiatrowa w Polsce.
Od przełomu 2025 i 2026 roku role się odwróciły. To Polska wysyła prąd na Ukrainę. Przykładowo, we wtorek (26 maja) o godz. 12 eksport wynosił ok. 340 MW. Dostawy realizowane są przez dwie sieci:
- Rzeszów – Chmielnicka EJ (główna)
- Zamość – Dobrotwór
„Koszty realizacji dostaw awaryjnych do Ukrainy są ponoszone przez Ukrenergo, zgodnie z zasadami określonymi w dedykowanej umowie. W rezultacie zrealizowanych dostaw awaryjnych energii elektrycznej do Ukrainy PSE nie poniosły straty finansowej, a koszty tych dostaw były ponoszone przez Ukrenergo” – informuje Wrochna.
Dobrotwór znów wyśle do Polski?
W połowie kwietnia Polskie Sieci Energetyczne uruchomiły przetarg na linię Zamość–Dobrotwór, jednak ze strony ukraińskiej (Ukrenergo) nie pojawiła się żadna oferta.
Przez cały 2026 roku trwać będzie odbudowa elektrowni i sieci po stronie ukraińskiej. Polska jest zainteresowana wznowieniem dostaw, ale wszystko zależne jest od zapotrzebowania rynku wewnętrznego (Ukraina) oraz postępu prac nad EC Dobrotwór.
