Wkrótce niezdanie egzaminu na prawo jazdy przez błąd podczas jazdy po łuku przejdzie do historii. Skończy się wielokrotne podchodzenie do egzaminu praktycznego tylko po to, by zakończyć go na placu manewrowym i w ogóle nie wyjechać na miasto. Jednak zanim nastąpi gruntowna reforma egzaminu na prawo jazdy, kandydaci na kierowców mogą doczekać się innej zmiany. To dobra wiadomość dla tych, którym do uzyskania upragnionych uprawnień kierowcy niewiele zabrakło.
Wkrótce koniec placu manewrowego
Likwidacja placu manewrowego zapowiedziana przez resort infrastruktury przed kilkoma tygodniami to nie jedyna zmiana w formule egzaminu. Zmienić ma się komisja, w której skład wchodzą osoby odpowiedzialne za przygotowywanie oraz weryfikację pytań na egzamin teoretyczny. Również sama liczba pytań teoretycznych ma ulec zmianie.
Jak przekonuje resort infrastruktury, egzaminowanie kandydatów na kierowców na placu manewrowym jest dziś reliktem przeszłości, wiele europejskich krajów dawno z tego zrezygnowało. Polska podąża tą drogą, wkrótce kandydaci na kierowców będą musieli udowodnić swoje praktyczne umiejętności wyłącznie w jeździe w ruchu drogowym.
Realnie nowelizacja może obowiązywać już od początku 2027 roku. Wcześniej kandydaci na kierowców mogą jednak liczyć na wprowadzenie innej, również istotnej zmiany.
Kandydatów na kierowców czeka inna zmiana. Prawdopodobnie jeszcze w 2026 roku
Jeszcze zanim z formuły egzaminu na prawo jazdy zniknie plac manewrowy, kandydaci na kierowców mogą doczekać się innej, nieco mniejszej zmiany. Będzie to spore ułatwienie, które z pewnością zmniejszy stres i być może ułatwi uzyskanie uprawnień. Prawdopodobnie dzięki niej liczba podejść do egzaminu zmniejszy się, co jednocześnie przełoży się na niższy koszt dla kandydata na kierowcę (każde podejście do egzaminu wiąże się z opłatą).
Mowa o sytuacji, w której po oblaniu egzaminu podczas jazdy w ruchu drogowym, kursant przystępując do kolejnego egzaminu musi ponownie zacząć od placu manewrowego - choć fakt, że poprzednio wyjechał „na miasto” jest równoznaczny z tym, że zadania na placu wykonał poprawnie.
Jeżeli ktoś podchodzi do egzaminu praktycznego i zdaje najpierw plac, a potem miasto i nie zdaje na mieście, to uważam, że kolejny egzamin powinien zaczynać się na mieście
- powiedział w rozmowie z Polsat News minister infrastruktury Dariusz Klimczak.
Podczas gdy likwidacja placu manewrowego wymaga zmiany ustawy, mniejsza zmiana mogłaby zostać wcielona w życie szybciej, ponieważ wymaga zmiany rozporządzenia. Ścieżka legislacyjna byłaby więc krótsza.
