„Sueddeutsche Zeitung”: Putin nie chce żadnych kompromisów
„Żadnych kompromisów: na takiej zasadzie opiera się polityka Kremla. Putin mówi to otwarcie” – czytamy w czwartek w „Sueddeutsche Zeitung”.
Zdaniem komentatorki gazety przywódca Rosji wybierze sobie z oferty przedstawionej mu przez Amerykanów to, co jest dla niego korzystne. Rosja nie jest gotowa do żadnych ustępstw - zaznacza.
„Negocjacje są dla Putina jedynie sposobem, by szybciej i taniej osiągnąć to, co w przeciwnym razie musiałby zdobywać siłą” – pisze „SZ”. „Oczywiście władcy Kremla podoba się, że Trump zwraca się przeciwko władzom w Kijowie i wywiera presję na Ukrainę. Ale Putin chce czegoś więcej” – czytamy.
Kreml wie, że Trump zawarł umowę z Moskwą na dostawy rosyjskiego oleju napędowego pod naciskiem polityki wewnętrznej. Rosja korzysta na zawieszeniu amerykańskich sankcji, ale - podkreśla „SZ” - istnieje niebezpieczeństwo, że po wyborach do Kongresu USA sytuacja wróci do poprzedniego stanu.
„Putin będzie zadowolony dopiero wtedy, gdy Stany Zjednoczone przestaną wspierać Ukrainę i zniosą sankcje wobec Moskwy” – ocenia.
Komentatorka dziennika uważa, że podejście Trumpa do Moskwy „może zmienić się w każdej chwili”. Wystarczy, że prezydent USA zażąda zawieszenia broni, na które Putin z pewnością nie zgodzi się przed zimą. Do tematów, w których Putin nie godzi się na żadne kompromisy, zalicza się Donbas. „Dopóki Trump nie zmusi Ukrainy do wycofania się, Putin będzie stawiał na swoją armię. A w tzw. międzyczasie Kreml będzie odwodził Trumpa od bezkompromisowości, kusząc go ofertami dotyczącymi gospodarki i (uwalniania - PAP) więźniów” – konkluduje „Sueddeutsche Zeitung”.
"FAZ": Administracja Trumpa wysłała fatalny sygnał
O „fatalnym sygnale” pisze „Frankfurter Allgemeine Zeitung”. Zdaniem dziennika wymiana wyrazów wdzięczności między Putinem a wysłannikiem USA Steve'em Witkoffem na początku ich spotkania była „bardzo wymowna”. Rosyjski przywódca ograniczał się do dyplomatycznych sloganów, natomiast Witkoff „spieszył z podziękowaniami za konkretne dobrodziejstwa” - zauważa. Mówił też, że uwolnienie przez Rosję obywatela USA pokazuje, że Putin przywiązuje znaczenie do kwestii humanitarnych.
„Putin zachował kamienną twarz, kiedy obwołano go dobroczyńcą, i zaoferował pomoc będącym w potrzebie Amerykanom (w postaci) dostaw dużej ilości nawozów” – czytamy w „FAZ”. Komentator gazety podkreślił, że przywódca Rosji dobrze wie, jak „interpretować różnicę sił na swoją korzyść”.
„Fatalne jest to, że Trump i jego ludzie dają się nabierać na takie gierki, które stawiają na głowie rzeczywisty stosunek sił gospodarczych i militarnych między Rosją a USA” – ocenia komentator.
Następstwa bynajmniej nie są symboliczne - Putin i jego otoczenie są przekonani, że w wojnie przeciwko Ukrainie i w walce z całym Zachodem są górą oraz że są w stanie rozgrywać USA i kraje europejskie przeciwko sobie. Wszystko, co władze USA zrobiły w minionych tygodniach, potwierdza to stanowisko. Zawieszenie broni czy wręcz pokój odeszły tym samym w daleką przyszłość, a Kreml prawdopodobnie został zachęcony do dalszej eskalacji – czytamy w konkluzji komentarza w „FAZ”.
Redaktor i wydawca strony głównej, z redakcjami Grupy Infor (Forsal.pl, Dziennik.pl, GazetaPrawna.pl, Infor.pl, ZdrowieGO.pl) związany od 2010 roku. Zajmuje się tematyką stosunków międzynarodowych, polityki gospodarczej i technologicznej, bezpieczeństwa, a także psychologią, zarządzaniem i pracą. Wcześniej zajmował się naukowo teoriami społeczeństwa sieci.

