Forsal logo

Były ambasador USA w Rosji: Trump pomaga Putinowi pokonać Ukrainę

Ten tekst przeczytasz w 5 minut
46 minut temu
Były ambasador USA w Rosji: Trump pomaga Putinowi pokonać Ukrainę
Były ambasador USA w Rosji: Trump pomaga Putinowi pokonać Ukrainę/Shutterstock
W ciągu zaledwie kilku tygodni prezydent USA doprowadził do tego, że Rosja ma obecnie większe szanse na aneksję ukraińskich terytoriów niż kiedykolwiek od początku wojny - ocenia na łamach "Foreign Affairs" były amerykański ambasador w Rosji i profesor nauk politycznych Michael McFaul. Jego zdaniem Władimir Putin przez dekady pielęgnował stosunki z Donaldem Trumpem; teraz odcina kupony od tej inwestycji, a prezydent USA pomaga mu pokonać Ukrainę.

Putin przez wiele lat pielęgnował relacje z Trumpem

Rosyjski przywódca od bardzo dawna pielęgnował relacje z Trumpem, początkowo nie pod kątem jakiegoś konkretnego celu, lecz w nadziei na to, że wpływ, jaki Kreml będzie kiedyś mógł wywierać na niego okaże się przydatny - to częsta metoda działania KGB - przypomina McFaul, który jest wykładowcą na Uniwersytecie Stanforda.   

Dzięki USA Rosja ma większe szanse na aneksję ukraińskich terytoriów

Teraz nadszedł moment, w którym Putin może skapitalizować te zabiegi o Trumpa. W ciągu zaledwie kilku tygodni prezydent USA doprowadził do tego, że Rosja ma obecnie większe szanse na aneksję ukraińskich terytoriów niż kiedykolwiek od początku wojny - ocenia autor.

Zwraca uwagę, że na długo przed startem Trumpa w wyborach prezydenckich ludzie z otoczenia Putina zabiegali o nawiązanie relacji z ówczesnym nowojorskim deweloperem. Rosyjscy biznesmeni Emin Agałarow i jego ojciec Araz Agałarow zorganizowali wraz z Trumpem w Moskwie w 2013 roku konkurs Miss Universe.

Skądinąd Demokraci pozwali obu Agałarowów w 2018 roku, ponieważ pomogli oni zaaranżować spotkanie Donalda Trumpa juniora z rosyjską prawniczką Natalią Weselnicką, oferującą dostarczenie kompromitujących informacji na temat Hillary Clinton podczas amerykańskiej kampanii wyborczej. 

Ingerencja Rosji w wybory prezydenckie w USA w 2016 roku

Putin zorganizował bowiem bezprecedensową ingerencję w wybory prezydenckie w USA w 2016 roku. Rosjanie wykradli maile Clinton, przypuściwszy ataki hakerskie na serwery  Krajowego Komitetu Demokratów (DNC) i rozpropagowali wykradzione informacje; przeprowadzili ponadto kampanię w mediach społecznościowych, by zwiększyć szanse Trumpa na zwycięstwo.

„Czy zmieniło to wynik wyborów w 2016 roku - nie sposób dowieźć, ale że Putin próbował na to wpłynąć - nie ulega żadnej wątpliwości” - podkreśla autor.

Komu Trump wierzy bardziej: Putinowi czy FBI?

To, co było szczególnie szokujące w pierwszej kadencji Trumpa - ocenia McFaul - to fakt, że podczas spotkania w Helsinkach z Putinem w 2018 roku prezydent powiedział na wspólnej konferencji prasowej, że nie widzi żadnego powodu, by wierzyć, iż Rosja ingerowała w przebieg wyborów w 2016 roku na jego korzyść, wbrew wnioskom przedstawionym mu przez amerykański kontrwywiad. Podkreślił, że Putin „niezwykle mocno” odrzucał w poniedziałek te zarzuty.

Trump, pytany komu wierzy w sprawie Russiagate: FBI czy Putinowi, powiedział, że ma powody, by wierzyć obu stronom.

Otoczenie Trumpa z pierwszej kadencji zabiegało, aby nie doszło do resetu z Rosją

Jednak McFaul przyznaje, że pierwsza prezydentura Trumpa nie doprowadziła do znacznego zbliżenia z Kremlem, ponieważ wiele osób w jego gabinecie - jak doradca do spraw bezpieczeństwa H. R. McMaster, szef Pentagonu James Mattis, czy sekretarz stanu Mike Pompeo - zabiegało o to, by nie dopuścić do takiego resetu.

Po 2024 roku Rosja bardzo skorzystała na polityce Trumpa

Po reelekcji Trumpa w 2024 roku umizgi Rosji zaczęły jej przynosić konkretne korzyści. Przede wszystkim prezydent zakończył bezpośrednią amerykańską pomoc wojskową i ekonomiczną dla Kijowa. Wcześniej to USA dostarczały Ukrainie najbardziej istotna pomoc - przypomina autor.

Następnie Trump powtarzał z naciskiem, że Ukraina nie może wstąpić do NATO. Zorganizował na Alasce szczyt z Putinem, przed którym rozwinął czerwony dywan. Raz po raz atakował przywódcę Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, ograniczał ukraińskiej armii dostęp do danych wywiadowczych, a ostatnio wręcz oznajmił, że nadszedł czas, by „Ukraina miała nowego prezydenta” - wylicza dyplomata i politolog.

W ciągu ostatnich dwóch tygodni Trump udzielał Putinowi coraz większego poparcia. Zniósł sankcje na eksport rosyjskiego diesla, co da Rosji znaczące środki na prowadzenie wojny. Ukraińskiej armii utrudniono na dłuższy czas dostęp do systemów Starlink i Starshield.

Poprzez swoich ludzi Putin i Trump negocjowali w sprawie wspólnych przedsięwzięć biznesowych, jak na przykład nabycie aktywów rosyjskiego Łukoilu przez amerykańskich inwestorów, odkupienie nieczynnego obecnie rurociągu Nord Stream 2, a nawet w sprawie inwestycji Rosji w projekt produkcji gazu skroplonego na Alasce - wylicza autor. 

Uznaje też, że Trump „przywrócił Putinowi nadzieję, że czas działa na jego korzyść” i pomógł Rosji odzyskać na froncie impet i inicjatywę.

Czy wybory połówkowe coś zmienią w polityce USA?

Pozostaje mieć nadzieję, że polityka Waszyngtonu zmieni się po wyborach połówkowych, jeśli Demokraci odzyskają kontrolę nad obiema izbami Kongresu. Będą mogli wtedy wszcząć śledztwa w sprawie biznesowych konszachtów administracji z Rosją, przyjąć ustawę, która przywróci pomoc dla Ukrainy oraz zakazać blokowania ukraińskiej armii dostępu do systemów Starlink i Starshield - konkluduje McFaul.

A Putin - dodaje - powinien zdać sobie sprawę, że żaden następny prezydent USA, Demokrata czy Republikanin, nie będzie kontynuował polityki Trumpa wobec Rosji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
oprac. Kamil Nowak

Redaktor i wydawca strony głównej, z redakcjami Grupy Infor (Forsal.pl, Dziennik.pl, GazetaPrawna.pl, Infor.pl, ZdrowieGO.pl) związany od 2010 roku. Zajmuje się tematyką stosunków międzynarodowych, polityki gospodarczej i technologicznej, bezpieczeństwa, a także psychologią, zarządzaniem i pracą. Wcześniej zajmował się naukowo teoriami społeczeństwa sieci. 

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraEuropejskie centrum serwisowania pocisków Patriot powstanie w Polsce. Jest oświadczenie z Pentagonu »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj