Forsal logo

Koniec z podatkiem Belki? Oszczędzający będą mieli nowe możliwości

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
48 minut temu
Koniec z podatkiem Belki? Oszczędzający będą mieli nowe możliwości
Koniec z podatkiem Belki? Oszczędzający będą mieli nowe możliwości/Forsal.pl
Senat zrobił kolejny krok w kierunku zmian w opodatkowaniu oszczędności i inwestycji. Przyjęta ustawa o Osobistych Kontach Inwestycyjnych przewiduje zwolnienie z 19-proc. podatku Belki. Nie oznacza to jednak całkowitego zniesienia podatku od zysków kapitałowych. Projekt przewiduje nową daninę dla aktywów przekraczających określone limity. Nowe regulacje mają wejść w życie 1 stycznia 2027 roku.

Senat przyjął ustawę o Osobistych Kontach Inwestycyjnych

Koniec z 19-proc. podatkiem Belki od części oszczędności i inwestycji? Senat przyjął ustawę wprowadzającą Osobiste Konta Inwestycyjne (OKI), które mają pozwolić na korzystanie ze zwolnienia podatkowego do określonych limitów. Na tym jednak nie koniec zmian. W przypadku aktywów przekraczających wyznaczone progi ma obowiązywać nowa danina, której stawka nie przekroczy 1 proc. Nowe rozwiązanie ma wejść w życie 1 stycznia 2027 r.

Senat przyjął ustawą przeważającą większością głosów. Za było 60 senatorów, podczas gdy przeciw zagłosowało 23. Dwóch wstrzymało się od głosu. Poparcia nie uzyskały też poprawki senatorów PiS, które zakładały usunięcie zwolnienia podatkowego dla lokat bankowych objętych systemem OKI.

Wprowadzenie Osobistych Kont Inwestycyjnych to jeden z elementów rządowego planu rozwoju krajowego rynku kapitałowego. Nowe rozwiązanie ma zachęcać Polaków do lokowania pieniędzy w inwestycjach i zwiększyć dopływ kapitału na warszawską giełdę.

Dwa limity podatku

Zgodnie z przyjętymi przepisami OKI mają zacząć funkcjonować 1 stycznia 2027 r. Ustawa przewiduje dwa limity zwolnienia z podatku od zysków kapitałowych, powszechnie nazywanego podatkiem Belki. Zwolnienie nie będzie jednak nieograniczone. Wysokość limitu będzie zależeć od rodzaju zgromadzonych aktywów.

Pierwszy limit wyniesie 100 tys. zł dla aktywów inwestycyjnych denominowanych w złotych. W tej grupie znajdują się akcje czy jednostki funduszy inwestycyjnych.

Drugi obejmie aktywa o charakterze oszczędnościowym, w tym lokaty bankowe i obligacje. W tym przypadku limit zwolnienia ma wynieść 25 tys. zł.

Nowy podatek dla aktywów przekraczających limity

Zwolnienie podatkowe nie oznacza, że wszystkie pieniądze zgromadzone na OKI będą całkowicie wolne od danin. Aktywa przekraczające przewidziane limity mają zostać objęte nowym podatkiem naliczanym od ich wartości.

Rząd zapowiada, że jego stawka nie przekroczy 1 proc. Sposób obliczania należności ma uwzględniać szczegółowy algorytm, w którym znaczenie będą miały m.in. dzienne wyceny aktywów, saldo wpłat oraz czas posiadania konta.

W praktyce oznacza to, że osoby gromadzące większy kapitał na Osobistych Kontach Inwestycyjnych będą musiały uwzględnić nową daninę. Szczegółowe zasady jej naliczania będą miały znaczenie dla oceny, czy OKI okażą się korzystniejsze od dotychczasowych sposobów oszczędzania i inwestowania.

Rząd liczy na miliardy złotych na giełdzie

Jednym z głównych celów wprowadzenia OKI jest zwiększenie zainteresowania Polaków krajowym rynkiem kapitałowym. Rząd szacuje, że dzięki nowemu rozwiązaniu na Giełdę Papierów Wartościowych w Warszawie może trafić około 25 mld zł do 2030 r. W dłuższej perspektywie, do 2040 r., napływ kapitału ma sięgnąć 74 mld zł.

Realizacja tych prognoz będzie zależeć m.in. od atrakcyjności nowych zasad podatkowych oraz od tego, jak wielu oszczędzających zdecyduje się przenieść część pieniędzy na OKI.

Czym jest podatek Belki?

Podatek od dochodów kapitałowych, potocznie nazywany podatkiem Belki od nazwiska ministra finansów Marka Belki, który w 2002 r. wprowadził ten podatek w Polsce, ma standardową stawkę na poziomie 19 proc.

W ramach podatku Belki danina obejmuje m.in. dochody z lokat bankowych i obligacji oraz zyski kapitałowe osiągane na rynku papierów wartościowych, np. ze sprzedaży akcji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Tomasz Lipczyński
oprac. Tomasz Lipczyński

W mediach pracuje od ćwierćwiecza. Absolwent Politechniki Warszawskiej. Pierwsze kroki w zawodzie stawiał w Agencji Informacyjnej Boss. Później były dzienniki ekonomiczne, Nowa Europa, Prawo i Gospodarka i Puls Biznesu. Z Inforem związany od 2008 r. Redaktor i wydawca strony głównej redakcji Grupy Infor (Forsal.pl, Dziennik.pl, GazetaPrawna.pl, Infor.pl, ZdrowieGO.pl). Zajmuje się tematyką motoryzacji, transportu, budownictwa, surowców, makroekonomii, a także technologii, demografii, pracy oraz polityki i bezpieczeństwa.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraCeny ropy naftowej 28.10.2026 idą w górę. USA mogą wznowić akcję militarną »
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Finanse osobiste” i otrzymuj najważniejsze informacje finansowe, które mogą wpłynąć na Twoje finanse osobiste.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj