Szybka kolej między miastami Europy
Unia Europejska stawia na kolej. We wtorek Parlament Europejski zdecydowaną większością głosów (558 „za”, 23 „przeciw” i 73 wstrzymujące się) poparł plan rozwoju kolei dużych prędkości (high-speed), która ma połączyć najważniejsze europejskie miasta.
Jak czytamy, chodzi o połączenie nie tylko stolic, ale również ważnych aglomeracji położonych na terenie Unii Europejskiej. Kluczowe będzie wzmocnienie połączeń między regionami, szczególnie tymi, które obecnie nie posiadają nowoczesnej sieci kolejowej. Deklaracja będzie miała spory wpływ na przyszły budżet UE na lata 2028–2034.
Polska skorzysta?
Poparcie oznacza, że projekty budowy linii dużych prędkości będą mogły liczyć na priorytetowe traktowanie. To dobra wiadomość m.in. dla spółki CPK, która poszukuje ok. 80 mld zł na budowę pierwszej linii KDP (na odcinku Warszawa – Port Polska – Łódź).
W obecnej perspektywie finansowej spółce nie udało się pozyskać zakładanych środków. W ostatnim naborze złożono wnioski o dofinansowanie na łączną kwotę ok. 270 mln zł. Nie ma jednak pewności, że środki te zostaną przyznane. Brak dofinansowania z UE to jedna z przyczyn spowolnienia inwestycji i przesunięć w harmonogramie spółki.
Następny budżet unijny będzie kluczowy dla powodzenia kolejowego projektu CPK. W planie finansowym zakładano pozyskanie nawet 33 mld zł. Tymczasem pełnomocnik ds. CPK Piotr Malepszak przekonywał podczas jednej z komisji sejmowych, że realne dofinansowanie w latach 2028–2034 wyniesie 10–12 mld zł.
Europa połączona szybką koleją
Komisja zakłada w pierwszej kolejności dokończenie sieci transportowej TEN-T, a jednocześnie identyfikację brakujących lub porzuconych połączeń o dużej wartości dodanej. W ten opis idealnie wpisuje się linia „igrek”.
W komunikacie Parlamentu Europejskiego czytamy, że przyszłe fundusze mają być w dużej mierze wykorzystywane do finansowania rozwoju sieci kolei dużych prędkości. Wzmocniony zostanie instrument „Łącząc Europę” (CEF), a inwestycje tego typu otrzymają priorytet w planach krajowych. Co ważne, posłowie zakładają, że każde z państw członkowskich zaoferuje tanie bilety na połączenia kolei dużych prędkości.
– Kolejowe połączenia dużych prędkości (high-speed) między głównymi miastami Europy umożliwią pasażerom przejście z podróży samolotami na podróże pociągami. To kluczowy element zmniejszenia naszej zależności od paliw kopalnych, tworzenia godnych miejsc pracy i znacznego zwiększenia naszej strategicznej autonomii. Wymaga to odpowiednich inwestycji w całej UE, w tym wykorzystania zielonych obligacji kolejowych, i nie może odbywać się kosztem podmiejskich i regionalnych usług kolejowych, z których ludzie korzystają w życiu codziennym – przyznaje Vicent Marzà Ibáñez, sprawozdawca projektu.
Z Warszawy do Berlina i Bratysławy
Plan działania na rzecz europejskiej sieci kolei dużych prędkości przyjęto w listopadzie 2025 roku. Założono wówczas duże zmiany w perspektywie do 2040 roku. W dokumencie znalazły się postulaty usunięcia „transgranicznych wąskich gardeł”, a także opracowania strategii finansowania.
Zgodnie z planem UE do 2040 roku podróż z Warszawy do Berlina ma trwać 4 godziny i 15 minut (obecnie ponad 5 godzin). Tyle samo ma zająć przejazd do Wiednia. Szczególnie to drugie połączenie zyska na znaczeniu – po wybudowaniu całej linii „igrek” czas podróży skróci się z obecnych 7 godzin i 30 minut.
Z polskiej perspektywy ważne będzie także połączenie Warszawa – Wilno, na którym podróż ma trwać 4 godziny, oraz trasa Warszawa – Paryż przez Berlin, z czasem przejazdu wynoszącym około 11 godzin. Wrażenie robi również planowane skrócenie czasu podróży na trasie Berlin – Rzym: z obecnych 14 godzin i 30 minut do 10 godzin i 15 minut. Z kolei na trasie Budapeszt – Bratysława czas przejazdu ma się skrócić z 15 godzin do 6 godzin i 15 minut.
Redaktor Forsal.pl, absolwent Uniwersytetu Warszawskiego. Specjalizuje się w tematach związanych z inwestycjami oraz transportem. Od lat obserwuje wielkie budowy, opisuje rynek nieruchomości, a także zawiłości systemu transportowego.
Autor reportażu "Żarnowiec. Sen o polskiej elektrowni jądrowej" nagrodzony Grand Press 2023 w kategorii książka reporterska roku. Finalista m.in. Pomorskiej Nagrody Literackiej oraz konkursu dziennikarskiego "Biały Kruk".

