Katastrofa kolejowa w Hiszpanii
Co najmniej 64 osoby zginęły, a około 80 zostało rannych w środę w wyniku zderzenia się dwóch pociągów pasażerskich w prowincji Toledo w środkowej Hiszpanii – przekazał szef władz wspólnoty autonomicznej Kastylia-La Mancha Emiliano Garcia-Page, cytowany przez EFE. Bilans ofiar może wzrosnąć - dodał.
Wcześniej o co najmniej 30 ofiarach śmiertelnych informowała rzeczniczka wspólnoty Esther Padilla, zastrzegając, że z uwagi na rozmiary katastrofy bilans ofiar najpewniej będzie wyższy. Z kolei dziennik „ABC” podawał za hiszpańską Obroną Cywilną, że zginęło co najmniej 46 osób.
W wywiadzie dla telewizji Antena 3 Padilla poinformowała, że z wagonów ewakuowano wszystkich rannych i trwa wydobywanie ciał.
Jak doszło do katastrofy?
Do zderzenia pociągów na linii dużych prędkości doszło przed godz. 9 w pobliżu miejscowości Urda. Oba składy kursowały na trasie Madryt-Sewilla. Według wstępnych ustaleń jeden z pociągów zatrzymał się lub znacząco zwolnił na kilka minut przed wypadkiem z powodu problemów z ruchem na linii.
- Z informacji, którymi dysponujemy od chwili wypadku, wynika, że pociąg Iryo 6076, którym podróżowało 146 pasażerów i niemowlę, zatrzymał się na trasie Madryt-Sewilla, a (pociąg) AVE 2080 uderzył w niego od tyłu – przekazała mediom Padilla. Dodała, że w drugim składzie znajdowało się 397 pasażerów.
Podróżni, którzy zadzwonili do publicznego radia Cadena SER, mówili o „potężnym uderzeniu”.
Poszkodowani trafiają do lokalnych szpitali
W efekcie kolizji dwa wagony spadły ze skarpy. Na miejsce skierowano liczne karetki i helikoptery. Władze miejscowości Urda, w pobliżu której doszło do kolizji, przygotowały halę sportową, by mogła służyć jako punkt pierwszej pomocy dla poszkodowanych. Miejsca w szpitalach dla rannych przygotowała też wspólnota Madrytu.
Poszkodowani są przewożeni głównie do szpitala uniwersyteckiego w Toledo oraz szpitala Mancha Centro w Alcazar de San Juan. Niektórzy ranni mogą też trafić do szpitali w Ciudad Real. Wszystkie te miasta znajdują się w Kastylii-La Manchy.
Rzeczniczka władz Kastylii-La Manchy zaapelowała do mieszkańców, by nie zgłaszali się na szpitalne oddziały ratunkowe w Toledo i Alcazar de San Juan, jeśli nie jest to bezwzględnie konieczne. Z kolei centra krwiodawstwa zaapelowały o oddawanie krwi.
Wstrzymanie ruchu kolejowego
Spółka kolejowa Renfe poinformowała w serwisach społecznościowych, że ruch kolejowy na trasie między Madrytem, Ciudad Real i Andaluzją został wstrzymany.
Informacje o katastrofie
Uruchomione zostały infolinie, pod którymi bliscy podróżnych mogą uzyskać informacje: +34 900 10 10 20 (uruchomiony przez operatora kolejowego Renfe), +34 900 00 14 03 (uruchomiony przez operatora Iryo) oraz +34 900 12 21 12 (służby ratunkowe Kastylii-La Manchy).
Zarówno na dworcu kolejowym Justa w Sewilli, jak i na madryckim dworcu Atocha przygotowano punkty wsparcia psychologicznego i informacji dla bliskich pasażerów pociągów, które się zderzyły.
Wciąż nie ustalono przyczyny katastrofy
Przyczyna zdarzenia na razie nie jest znana. Jak przekazał portal 20 minutos, powołując się na źródła rządowe, ministerstwo transportu i spółka Adif, odpowiedzialna za infrastrukturę kolejową, analizują hipotezę, zgodnie z którą przyczyną katastrofy mógł być „błąd ludzki pracownika Adif” podczas usuwania awarii głównego systemu sygnalizacji.
Reakcja władz Hiszpanii
„Jestem wstrząśnięty poważnym wypadkiem kolejowym w prowincji Toledo. Moje współczucie, solidarność i wsparcie dla wszystkich ofiar oraz ich rodzin” - napisał na X premier Pedro Sanchez. Dodał, że jest w drodze na miejsce katastrofy.
Król Hiszpanii Filip VI wyraził żal „z powodu tej strasznej tragedii” i przekazał rodzinom „kondolencje, nasz smutek, wsparcie i serdeczność w tak trudnym i bolesnym momencie”.
Hiszpańskie partie polityczne, z wyjątkiem radykalnie prawicowej Vox, z uwagi na tragedię odwołały wszystkie zaplanowane na środę wydarzenia związane z trwającą kampanią przed wyborami parlamentarnymi 29 listopada.
Hiszpańska Federacja Gmin i Prowincji (FEMP) wezwała wszystkie samorządy do uczczenia ofiar katastrofy kolejowej minutą ciszy w środę o godz. 20 przed siedzibami władz lokalnych.
To już druga poważna katastrofa kolejowa w Hiszpanii w tym roku
Środowe zderzenie pociągów to druga poważna katastrofa kolejowa w Hiszpanii w tym roku. Do pierwszej doszło w styczniu na linii dużych prędkości w miejscowości Adamuz w Andaluzji, na południu kraju. Zginęło wtedy 46 osób, a niemal 300 zostało rannych.
Z Madrytu Justyna Wojteczek
Redaktor i wydawca strony głównej, z redakcjami Grupy Infor (Forsal.pl, Dziennik.pl, GazetaPrawna.pl, Infor.pl, ZdrowieGO.pl) związany od 2010 roku. Zajmuje się tematyką stosunków międzynarodowych, polityki gospodarczej i technologicznej, bezpieczeństwa, a także psychologią, zarządzaniem i pracą. Wcześniej zajmował się naukowo teoriami społeczeństwa sieci.
