Eksperci portalu RynekPierwotny.pl postanowili bliżej przyjrzeć się temu zjawisku.

Przez siedem lat mieszkania w Italii potaniały o ponad 15 proc.

Wyjątkowość Włoch dotyczącą cen nieruchomości mieszkaniowych, można łatwo potwierdzić dzięki danym Eurostatu. Wspomniana instytucja regularnie publikuje indeksy cen mieszkań. Na podstawie tych wskaźników, analitycy RynekPierwotny.pl samodzielnie obliczyli zmiany nominalnych cen mieszkań z poszczególnych krajów Starego Kontynentu. Po uwzględnieniu 28 państw i siedmioletniego okresu analizy (2010 r. - 2017 r.) okazało się, że tylko w dwóch krajach odnotowano kilkunastoprocentowe spadki cen nieruchomości mieszkaniowych. Mowa o Hiszpanii (-17 proc.) oraz Włoszech (-16 proc.).

Według portalu RynekPierwotny.pl w przypadku Hiszpanii, duża obniżka cen nieruchomości mieszkaniowych stanowiła następstwo nagłego załamania, które dotknęło lokalny rynek (nadmiernie rozwinięty przez ekspansję deweloperów, inwestycje zamożnych cudzoziemców i rządowe wsparcie). Nie słyszeliśmy o podobnym kryzysie dotyczącym Włoch. Tamtejsza dekoniunktura na rynku nieruchomości (w przeciwieństwie do Hiszpanii), nie objawiała się ogromem niedokończonych inwestycji oraz bardzo szybką korektą cenową. Kolejna różnica wynika z faktu, że na hiszpański rynek mieszkaniowy po latach dekoniunktury powróciły dość dynamiczne wzrosty cen (2015 r. - 2018 r.). Podobna poprawa nie miała miejsca we Włoszech.

Inwestycje w nieruchomości odporne na inflację? Nie zawsze

Włosi już teraz są jednym z najstarszych społeczeństw UE

Na każdym z europejskich rynków mieszkaniowych, popyt generują przede wszystkim osoby młode (w wieku 20 lat - 40 lat). Kłopot polega na tym, że demograficzny udział takich potencjalnych nabywców mieszkań szybko spada. W przypadku Włoch ten problem jest szczególnie widoczny. Mieszkańcy Italii już teraz należą do grupy najstarszych społeczeństw UE. Według danych Eurostatu, mediana wieku Włochów wzrosła z 42,7 roku (2008 r.) do 45,9 roku (2017 r.). Przeciętny wiek mieszkańca całej UE dopiero kilka miesięcy temu osiągnął taki poziom, jak mediana dla Włoch z 2008 r. Obecne problemy demograficzne Italii stanowią efekt tego, że przez ostatnie 30 lat tamtejszy wskaźnik dzietności prawie zawsze oscylował na poziomie 1,2 - 1,4.

Wielka płyta, wielkie problemy

więcej
Wideo

Kiepska sytuacja rynku pracy zwiększa liczbę „bamboccioni”

Jak wskazuje portal RynekPierwotny.pl nie tylko demografia wydaje się przyczyną długookresowego spadku cen włoskich mieszkań. W tym kontekście warto wspomnieć o kolejnym problemie, czyli wysokiej stopie bezrobocia wśród młodych mieszkańców Włoch. Trudności ze znalezieniem stałej pracy w oczywisty sposób wykluczają sporą część młodszych Włochów z rynku mieszkaniowego. O skali tego negatywnego zjawiska świadczą dane Eurostatu prezentowane na poniższym wykresie. Wskazują one, że przed eskalacją globalnego kryzysu finansowego Włochy cechowały się stopą bezrobocia wśród młodych osób (20 lat - 29 lat) wynoszącą około 14 proc. Był to wynik nieco wyższy od unijnej średniej (ok. 11 proc,). W najbardziej katastrofalnym 2014 roku, analizowana stopa bezrobocia wśród młodych Włochów zbliżyła się do 30 proc. (przy unijnej średniej na poziomie ok. 17 proc.). Od tamtej pory nastąpiła pewna poprawa skutkująca spadkiem stopy bezrobocia dotyczącej młodych mieszkańców Italii (do ok. 25 proc. w 2017 r.). Trzeba jednak zwrócić uwagę, że analogiczny wskaźnik bezrobocia dotyczący całej Unii Europejskiej, spadał znacznie szybciej niż we Włoszech (patrz poniższy wykres).

Długookresowe problemy ze znalezieniem pracy przez młodych Włochów, skutkowały wzrostem liczby osób określanych jako „bamboccioni”. Zamieszkanie z rodzicami przez wiele takich dorosłych dzieci (nierzadko liczących 30 lat - 50 lat), stanowi zjawisko typowe dla Włoch. Już 10 lat - 20 lat temu generowało ono problemy społeczne. Plaga bezrobocia sprawiła, że udział mieszkających z rodzicami Włochów i Włoszek w wieku 25 lat - 34 lata przekroczył aż 50% (2015 r.). Tym samym Włochy osiągnęły o wiele gorszy wynik niż np. Polska oraz Węgry.

Obecne problemy Włoch związane z niestabilnością polityczną, spadającym tempem wzrostu gospodarczego i wysokim poziomem zadłużenia sektora publicznego (ok. 130 proc. PKB), nie wróżą dobrze rzeszom „bamboccioni” oraz całemu rynkowi mieszkaniowemu. Można oczekiwać, że kolejne spadki cen włoskich mieszkań, które były widoczne przez ostatnie kwartały, nieprędko przerodzą się w szybkie wzrosty.

Kiedy skończą się rekordy deweloperów?

Autor: Andrzej Prajsnar, ekspert portalu RynekPierwotny.pl