Piłka nożna

Piłka nożna

źródło: Bloomberg / Andrey Rudakov

Rosyjska służba penitencjarna poparła projekt ustawy przedstawiony przez deputowanego partii Jedna Rosja Aleksandra Khinsteina. Na jego mocy rosyjscy więźniowie mogliby być przenoszeni z kolonii karnych do fabryk, aby uczestniczyć w produkcji materiałów budowlanych, które zostaną wykorzystane przy budowie stadionów piłkarskich na zbliżające się Mistrzostwa Świata w 2018 roku.

- Pomoże nam to zdobyć odpowiednie materiały budowlane po cenie niższej niż rynkowa – podkreśla Khinstein w rozmowie z agencją Associeted Press. Nie możemy również zapominać, że dzięki temu więźniowie trafią do pracy, co samo w sobie jest bardzo pozytywnym aspektem – dodaje. 

Pomysł rosyjskich władz ma umożliwić obniżenie kosztów organizacji Mistrzostw Świata w piłce nożnej, które odbędą się już za trzy lata. Obecnie budżet Mundialu zamyka się w kwocie 637.6 mld rubli (12,7 mld dolarów). W sytuacji, w której znajduje się dziś rosyjska gospodarka, kwota ta wzbudza uzasadnione kontrowersje.

>>> Czytaj też: Gdzie płynie wielka kasa z boisk? Zobacz, kto zarabia najwięcej na sporcie

Zatrudnienie więźniów w fabrykach nie tylko obniżyłoby koszty produkcyjne materiałów budowlanych, ale i uniezależniło Rosję od importu tych towarów, co jest szczególnie ważne w sytuacji, gdy rosyjski rubel wciąż odzyskuje siły po ubiegłorocznych obniżkach.

Rosyjskie kolonie karne już od lat są źródłem wielu kontrowersji podnoszonych przez organizacje zajmujące się ochroną praw człowieka. Przebywający w łagrach skazańcy są bardzo nisko opłacani i zmuszani do kilkunastogodzinnej wyczerpującej pracy. 

Agencja AP przypomina zdarzenie z 2013 roku, kiedy to jedna z członkiń zespołu Pussy Riot Nadieżda Tołokonnikowa rozpoczęła strajk głodowy, w związku z katastrofalnymi warunkami panującymi w kolonii karnej, w której przebywała. Tołokonnikowa twierdziła, że osadzone w kolonii kobiety zmuszane są do pracy przez 17 godzin dziennie.

>>> Czytaj też: Światowy sport zachorował na Katar. Szejkowie chcą "kupić" sojuszników w Europie?

FIFA umywa ręce

Kontrowersyjne plany rosyjskich władz wciąż nie dotarły do Międzynarodowej Federacji Piłki Nożnej (FIFA). Tak przynajmniej wynika z wypowiedzi rzeczniczki tej organizacji Delii Fischer, która odmówiła agencji AP komentarza w tej sprawie, zasłaniając się niewiedzą.

Trudno spodziewać się jednak jakiejkolwiek reakcji ze strony FIFA. Do tej pory kierowana przez Szwajcara Seppa Blattera organizacja nie zrobiła absolutnie nic we wzbudzającej liczne kontrowersje sprawie nieludzkiego traktowania imigrantów pracujących przy budowie stadionów na piłkarskie Mistrzostwa Świata w Katarze, które odbędą się w 2022 roku. Według wyliczeń Międzynarodowej Konfederacji Związków Zawodowych (ITUC) do czasu rozpoczęcia tej imprezy życie stracić może nawet 4 tysiące robotników z Nepalu, Indii czy też Sri Lanki.

Blatter już kilkakrotnie podkreślał, że choć współczuje bliskim i rodzinom osób, które straciły życie w czasie budowy stadionów na Mundial w Katarze, to jednak nie może nic w tej sprawie zrobić. Jego zdaniem, za sytuację robotników odpowiadają bowiem zatrudniające ich firmy, a nie organizator imprezy. Wydaje się więc, że w sprawie piłkarskich Mistrzostw Świata w Rosji FIFA również zachowa „szwajcarską neutralność”.