Polski eksport

Polski eksport

źródło: DGP

W pierwszej połowie tego roku sprzedaliśmy za granicą towary warte aż o prawie 225 proc. więcej niż produkty eksportowane przez Finlandię, o 69 proc. wyprzedziliśmy Irlandię i o 31 proc. Austrię – wynika z szacunków DGP na podstawie danych UNCTADT, WTO i GUS. Równocześnie w ciągu półtorej dekady skróciliśmy ogromny dystans jaki nas dzielił do Niemiec, które są lokomotywą europejskiej gospodarki. Jeszcze w 2000 r. eksport zachodniego sąsiada był aż ponad siedemnastokrotnie większy od naszego. Natomiast w pierwszym półroczu tego roku przewaga Niemiec była już niespełna siedmiokrotna. Radykalnie poprawiliśmy też swoją pozycję w stosunku do Francji (jej eksport był większy ponad 10 razy, a jest nieco ponad 2,5-krotnie większy), Wielkiej Brytanii (odpowiednio 9 i 2,3), Włoch (7,6 i 2,4), Holandii (7,3 i 2,9), Belgii (5,9 i 2,1).

Awansowi naszego eksportu sprzyjało wstąpienie do Unii Europejskiej. To m.in. przyciąga do nas koncerny zagraniczne. Produkują one nie tylko na zapotrzebowanie rynku krajowego ale zarabiają także na eksporcie. Na sprzedaż za granicą postawiło także bardzo dużo firm z polskim kapitałem. W efekcie wartość eksportu towarów i usług w relacji do PKB wzrosła z 27,2 proc. w 2000 r. do 46,8 proc. w roku ubiegłym.

Mankamentem naszej sprzedaży na rynkach zagranicznych jest stosunkowo mały udział wyrobów tzw. wysokiej techniki. Wynosi on obecnie 7,7 proc. i jest dwa razy mniejszy niż średnio w Unii Europejskiej. To może w przyszłości ograniczyć rozwój naszego eksportu, ponieważ wytwarzanie wyrobów technologicznie średnio zaawansowanych można stosunkowo łatwo przenieść do innych krajów, jeśli warunki funkcjonowania biznesu (np. koszty pracy) będą tam korzystniejsze niż u nas.