Forsal logo

AI potrzebuje milionów specjalistów i nie zwalnia człowieka z myślenia – mówi wiceprezeska Cisco. Gigant otwarł w Krakowie Laboratorium AI

Ten tekst przeczytasz w 8 minut
38 minut temu
Wiele firm przeszacowuje możliwości AI i nie docenia ludzi. Rozmawiam o tym z FRANCINE KATSOUDAS, globalną wiceprezeską Cisco ds. ludzi, polityki i celu, która 13 października otworzyła w Krakowie Laboratorium AI. Gigant z San Jose zatrudnia już pod Wawelem 3 tys. specjalistów.
Wiele firm przeszacowuje możliwości AI i nie docenia ludzi. Rozmawiam o tym z FRANCINE KATSOUDAS, globalną wiceprezeską Cisco ds. ludzi, polityki i celu, która 13 października otworzyła w Krakowie Laboratorium AI. Gigant z San Jose zatrudnia już pod Wawelem 3 tys. specjalistów./Forsal.pl
Znany miliarder powiedział mi: „Wiem, że AI nie zastąpi mnie, ale jestem pewien, że zastąpi 95 proc. moich pracowników”. Wiele firm przeszacowuje możliwości AI i nie docenia ludzi. Rozmawiam o tym z FRANCINE KATSOUDAS, globalną wiceprezeską Cisco ds. ludzi, polityki i celu, która 13 października otworzyła w Krakowie Laboratorium AI. Gigant z San Jose zatrudnia już pod Wawelem 3 tys. specjalistów.

Wejście w epokę AI to przede wszystkim zmiana technologiczna czy też rewolucja dotycząca człowieka?

Nie chcemy tutaj bazować na przekonaniach czy domysłach, dlatego badamy poszczególne role w firmie, żeby zrozumieć, jak technologia je zmieni. Najtrudniej przewidzieć tempo tej transformacji. Dobrym przykładem jest cyberbezpieczeństwo. W ramach AI Workforce Consortium wraz z dziesięcioma innymi firmami analizujemy kompetencje potrzebne w tej dziedzinie.

I co z tego wynika?

Że liczba stanowisk rośnie, a na świecie nadal nieobsadzonych jest 4,8 mln miejsc pracy — głównie dlatego, że brakuje odpowiednich umiejętności. Badania pokazują też niepokojącą dysproporcję: dużo mówi się o technologii, znacznie mniej o przygotowaniu ludzi. Tymczasem role już ewoluują. Analitycy cyberbezpieczeństwa muszą coraz lepiej rozumieć agentową AI, co otwiera przed nimi nowe możliwości. Transformacja musi więc obejmować jednocześnie technologię i człowieka.

Kluczowe słowo w rewolucji sztucznej inteligencji: zaufanie

I to dotyczy każdej firmy i każdej roli?

Nie wolno traktować wszystkich zawodów identycznie. Automatyzacja przejmie część czynności transakcyjnych, ale przez to wiele ról stanie się bardziej „ludzkich”: wzrośnie znaczenie osądu, odpowiedzialności i decyzji. Bez inwestycji w ten wymiar nie wykorzystamy wartości AI.

Ale jak dobrze przygotować na to ludzi? Z jednej strony przedsiębiorcy marzą, by firmy i gospodarka wykorzystały potencjał AI, a jednocześnie proces ten musi być bezpieczny? Te cele bywają sprzeczne: to, co chroni firmę i pomaga jej się rozwijać, nie zawsze daje poczucie bezpieczeństwa pracownikom. Wielu naprawdę boi się zmiany.

Kluczowym słowem jest zaufanie. Kiedy zaczynaliśmy rozmawiać o AI, pracownicy rozumieli ją bardzo różnie — zależnie od tego, jak pewnie czuli się na swoim stanowisku. Firmy muszą więc otwarcie mówić zarówno o tym, co wiedzą, jak i o tym, czego jeszcze nie potrafią przewidzieć. Druga zmiana dotyczy całego procesu uczenia się. Dawniej pracownik przerywał pracę, szedł na kurs i wracał „przeszkolony”. Dziś edukację trzeba wbudować w codzienny zakres wykonywanych zadań. Nie może odbywać się raz na kwartał czy raz w roku; musi być ciągła.

U was jest?

W Cisco próbujemy zmienić nastawienie do uczenia się. W drugą środę każdego miesiąca dajemy pracownikom cztery godziny wyłącznie na rozwój i kursy związane z ich rolą. Ten model nie działa jeszcze idealnie, ale usuwa podstawową wymówkę: „nie mam czasu”. Chcemy też, aby przerwa na naukę nie była stygmatyzowana. To wymaga przezwyciężenia pewnego stereotypu. Potrzebujemy zatem zaufania i przejrzystości, uczenia osadzonego w pracy oraz przyzwolenia, by poświęcać na nie czas. Cały system musi być znacznie bardziej elastyczny niż dotąd.

Odpowiedź na „rzeź juniorów”: menedżerowie jako „grający trenerzy”

Na prowadzonej przeze mnie ostatnio konferencji „Człowiek kontra maszyna”, z udziałem 1,5 tys. liderów technologii z całego świata, słyszałem w kółko, że granica między zadaniami ludzi i maszyn przesuwa się błyskawicznie. Automatyzowane są zwłaszcza obowiązki juniorów. Menedżerowie zadawali sobie nawzajem pytanie: „kogo za kilka lat będziemy awansować na stanowiska kierownicze?”

Musimy być bardzo ostrożni: to, że coś można zautomatyzować, nie oznacza, że należy to zrobić. Firmy potrzebują jasnych zasad: które zadania mogą być wykonywane całkowicie automatycznie, które wymagają kontroli i gdzie niezbędny jest ludzki osąd. W Cisco mówimy, że liderzy powinni bardziej niż kiedykolwiek działać jak „grający trenerzy”. To nie tylko cecha przywództwa, lecz także kwestia bliskości codziennej pracy. Dawniej szef mógł pozostawać nieco z boku i włączać się, gdy był potrzebny. Dziś musi być znacznie bliżej procesów, bo granice automatyzacji będą stale korygowane. Możemy zautomatyzować zadanie, a potem zobaczyć, że zmienił się cały przepływ pracy i trzeba przywrócić kontrolę człowieka.

Robicie to?

Codziennie. Testujemy w Cisco narzędzie, które ma pomagać liderom oceniać, co automatyzować, a czego nie. Mam nadzieję, że uruchomimy je w drugiej połowie roku. Z czasem wypracujemy lepsze kryteria i będziemy mogli stosować je na dużą skalę.

Druga gorąca teza wspomnianej konferencji brzmiała: w epoce AI człowiek nie musi już wiele wiedzieć, bo w każdej chwili może spytać agenta AI. To ryzykowne, bo łatwo bezrefleksyjnie zaufać wygodnej odpowiedzi. Jak Cisco podchodzi do tego zagrożenia?

Rozmawiałam z profesorem, który po zajęciach wybrał niewielką grupę studentów korzystających z AI znacznie częściej niż rówieśnicy. Chciał zrozumieć, jak to robią. Okazało się, że duża część studentów przyjmowała odpowiedzi AI bez sprawdzenia. Inne badania pokazują podobne zjawisko. Firmy muszą więc bardzo jasno określić, co cenią i czego oczekują. To powinna być rozmowa o jakości, nie o ilości. W zespołach inżynierskich od dawna ocenia się kod zarówno pod względem tempa pracy, jak i jakości. W świecie AI potrzebujemy podobnego podejścia, bo człowiek nie może przestać myśleć ani używać własnego osądu.

W Cisco każdy pracownik ma własnego agenta AI?

Tak. Rozwiązanie to uruchomiliśmy nieco ponad miesiąc temu. Pojawiła się wręcz wewnętrzna rywalizacja: kto tworzy lepsze prompty i zadaje agentowi mądrzejsze pytania. To pokazuje różnice w sposobie korzystania z technologii i pobudza ciekawość. Jednocześnie musimy stale podnosić oczekiwania wobec jakości wyników. Ryzyko bezkrytycznego zaufania oczywiście pozostaje.

Sztuczna inteligencja testuje możliwości sieci. Do granic

Biznes wiąże z AI ogromne nadzieje. W badaniu AI Readiness Index 2026 aż 91 proc. z 2,5 tys. prezesów z 23 krajów deklaruje większy optymizm niż rok wcześniej, a niemal dwie trzecie obawia się, że ich firmy inwestują za mało. Z kolei badanie Cisco i Foundry wśród blisko 3,5 tys. liderów IT wskazuje, że gwałtownie rosnące wykorzystanie AI zbliża wiele sieci lokalnych do granic przepustowości. To realne zagrożenie?

Tak, choć problem jest szerszy. Inne nasze badania pokazują, że wiele przedsiębiorstw wciąż nie uzyskuje z AI oczekiwanej wartości. Pierwsza fala wdrożeń była często narzucana odgórnie i postrzegana głównie jako sposób cięcia kosztów, a nie tworzenia nowej wartości. Ta zmiana perspektywy jest bardzo ważna. Rozmowa o przepustowości oznacza konieczność modernizacji infrastruktury — i jest to wyzwanie na całym świecie. Nie chodzi jednak tylko o wydajność sieci.

A co jeszcze?

Równie duże znaczenie ma bezpieczeństwo: wszyscy musimy pozostawać krok lub dwa przed cyberprzestępcami, co wiążę się z ogromną presją. Firmy muszą więc równocześnie zapewnić przepustowość, bezpieczeństwo i biznesowy zwrot z inwestycji. Mimo to pozostaję optymistką. Każda taka fala zmian tworzy niezwykłe możliwości dla ludzi, o ile potrafimy wyprzedzać rozwój wydarzeń.

Ruszyło Laboratorium AI w Krakowie

Przyjechała pani do Krakowa, aby otworzyć tutaj wasze Laboratorium AI. Jakie znaczenie będzie ono miało dla lokalnego biznesu i które branże mogą na nim najbardziej skorzystać?

Bardzo się cieszymy z tego laboratorium. Cisco od zawsze stawiało na bliską współpracę zarówno z lokalnymi społecznościami, jak i klientami. Krakowskie centrum połączy te dwa kierunki. Klienci i przedstawiciele lokalnego ekosystemu będą mogli korzystać z najnowszych technologii, testować je i symulować ich działanie we własnym środowisku. Z Laboratorium skorzystają m.in. banki, szpitale i operatorzy telekomunikacyjni. Ich testy i symulacje staną się bardzo ważną częścią naszej przyszłości. Pomogą firmom podejmować decyzje technologiczne, a ludziom zdobywać kompetencje potrzebne w nowych rolach, gdy dotychczasowe stanowiska będą się zmieniać lub zanikać. Laboratorium może więc przynieść korzyści jednocześnie biznesowi i rynkowi talentów.

Kraków jest drugim co do wielkości biurem Cisco w Europie. Rok temu zapowiadała pani, że wasz krakowski oddział stanie się strategicznym ośrodkiem badań, rozwoju i globalnego testowania rozwiązań. Czy nowe laboratorium wzmacnia tę rolę?

Zdecydowanie tak. Cieszę się, że rok po naszej rozmowie otwieramy laboratorium. W Polsce mamy już 3 tys. specjalistów, co jest dla nas bardzo znaczące. Kraków to strategiczny hub. Przypadki użycia tworzone z klientami oraz doświadczenia zdobyte w laboratorium będą napędzać rozwój nie tylko w Europie, lecz także w innych regionach świata.

Edukacja w epoce sztucznej inteligencji: biznes musi współpracować z uniwersytetami

Skoro wiedza i kompetencje ludzi mają pozostać kluczowe, jak mocno biznes powinien angażować się w edukację? Jaką rolę może odegrać laboratorium w Krakowie?

Edukacja zawsze należała do priorytetów Cisco. Na świecie przeszkoliliśmy 28 mln osób, w tym 500 tys. w Polsce. Każda firma ma dziś ogromną odpowiedzialność za to, by jej pracownicy nadążali za zmianami. W pewnym stopniu dotyczy to także całych społeczności, bo właśnie z nich będą pochodzić przyszłe talenty. Trudność polega na tym, że charakter pracy zmienia się wyjątkowo szybko i coraz trudniej pozostawać o krok przed rynkiem. Mój zespół - zarówno ten pracujący wewnątrz firmy, jak i zajmujący się inicjatywami zewnętrznymi - stale zastanawia się, jak zapewnić ludziom i społecznościom kompetencje z zakresu cyberbezpieczeństwa i AI potrzebne w kolejnym etapie rozwoju. Laboratorium w Krakowie potwierdza nasze podejście: chcemy wykorzystywać realne wyzwania i szanse biznesowe jako materiał edukacyjny, a nie oddzielać naukę od praktyki.

Czy biznes powinien prowadzić tę edukację samodzielnie, czy wspólnie z uczelniami i szkołami?

Współpraca firm między sobą oraz z uczelniami jest absolutnie kluczowa. Uniwersytety zmieniają swoje podejście niemal tak szybko, jak sektor prywatny, dlatego im więcej zrobimy razem, tym lepiej. Ilość materiałów edukacyjnych dostępnych dziś dla uczących się może przytłaczać. Potrzebujemy więc wspólnych, czytelnych ścieżek rozwoju. Dobrym przykładem jest AI Workforce Consortium. Zebraliśmy w jednym miejscu kursy wielu firm, a nad nimi zbudowaliśmy bota pomagającego dobrać naukę do indywidualnej drogi zawodowej. Można skorzystać z kursu Cisco, Google’a, Oracle’a czy innego partnera, ale wszystkie wspierają jeden plan rozwoju. Partnerstwa publiczno-prywatne miały znaczenie od dawna, ale teraz są ważniejsze niż kiedykolwiek.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zbigniew Bartuś
dziennikarz i felietonista Zbigniew Bartuś

Dziennikarz, publicysta, felietonista Forsal.pl i Dziennika Gazety Prawnej, laureat wielu nagród i wyróżnień dziennikarskich, m.in. Nagrody Grabskiego i Nagrody Kwiatkowskiego.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraAI potrzebuje milionów specjalistów i nie zwalnia człowieka z myślenia – mówi wiceprezeska Cisco. Gigant otwarł w Krakowie Laboratorium AI »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj