Forsal logo

Tańsze paliwo dla mieszkańców od samorządów. Miejskie stacje paliw poniżej limitów CPN

paliwo, stacje paliw, cpn, mieszkańcy, samorząd
Tańsze paliwo dla mieszkańców od samorządów. Miejskie stacje paliw poniżej limitów CPN/Shutterstock
Rząd wyznaczył maksymalne ceny paliw, ale w części polskich miast kierowcy mogą zatankować jeszcze taniej. Miejskie stacje sprzedają benzynę i olej napędowy poniżej limitów CPN, a posiadacze kart mieszkańca otrzymują dodatkowe rabaty, dzięki którym różnice sięgają nawet 32 groszy na litrze. Gdzie znajdują się samorządowe stacje, ile można na nich zaoszczędzić i dlaczego kolejne miasta inwestują w takie przedsięwzięcia miliony złotych, podczas gdy inne rezygnują z ich prowadzenia.

Miejskie stacje paliw sprzedają poniżej CPN. Ile można zaoszczędzić?

W Puławach kierowca posiadający Kartę Mieszkańca mógł 10 października zatankować olej napędowy po 7,74 zł za litr, czyli o 32 grosze taniej od maksymalnej ceny dopuszczonej przez rząd. Przy zakupie 50 litrów rachunek wynosił 387 zł zamiast 403 zł, które trzeba byłoby zapłacić na stacji stosującej urzędowe maksimum. Z oferty miejskiego operatora korzystają również osoby spoza miasta, choć dodatkowa zniżka przysługuje uczestnikom lokalnego programu mieszkańca.

Według cennika opublikowanego przez Miejski Zakład Komunikacji w Puławach 10 października o godz. 15.05 benzyna Pb95 kosztowała 6,84 zł, a olej napędowy 7,84 zł za litr. Oba paliwa były tańsze od obowiązujących limitów odpowiednio o 13 i 22 grosze, natomiast posiadacze Puławskiej Karty Mieszkańca mogli odliczyć od tych kwot kolejne 10 groszy.

Podobnych miejsc jest w Polsce więcej, a część z nich działa już od wielu lat. Stacje prowadzone przez miejskie przedsiębiorstwa można znaleźć m.in. w Koninie, Ostrołęce, Stalowej Woli, Chełmie, Zamościu czy Tarnowie. W niektórych miejscowościach stanowią one uzupełnienie infrastruktury wykorzystywanej przez autobusy i pojazdy komunalne, w innych zostały zmodernizowane z myślą o obsłudze szerszej grupy klientów.

Czym są miejskie stacje paliw i na jakich zasadach działają?

Za określeniem „miejska stacja paliw” kryje się zazwyczaj zwykła stacja benzynowa, której właścicielem lub operatorem jest spółka należąca do samorządu. Najczęściej są to przedsiębiorstwa komunikacyjne albo komunalne, które wcześniej dysponowały własnymi zbiornikami, dystrybutorami i zapleczem do tankowania autobusów, śmieciarek czy innych pojazdów służbowych. Udostępnienie części tej infrastruktury klientom zewnętrznym pozwala zwiększyć sprzedaż, wykorzystać posiadany majątek i uzyskać dodatkowe przychody, a w przypadku stacji samoobsługowych ograniczyć także część kosztów personelu.

Z punktu widzenia kierowcy różnica sprowadza się przede wszystkim do właściciela stacji, sposobu obsługi i ceny paliwa: miejska spółka kupuje benzynę i olej napędowy od dostawców, utrzymuje instalacje oraz prowadzi sprzedaż na zasadach właściwych dla rynku paliw. Podlega przy tym przepisom dotyczącym jakości paliwa, bezpieczeństwa i obrotu paliwami ciekłymi, podobnie jak Orlen, BP czy prywatny przedsiębiorca prowadzący niewielką stację.

Podstawę działalności spółek komunalnych stanowi ustawa o gospodarce komunalnej. Jej art. 9 pozwala jednostkom samorządu terytorialnego tworzyć spółki prawa handlowego i uczestniczyć w nich, natomiast art. 10 określa ograniczenia dotyczące działalności wykraczającej poza sferę użyteczności publicznej. Prowadzenie detalicznego handlu paliwami wymaga również spełnienia odpowiednich warunków koncesyjnych wynikających z Prawa energetycznego, a zgodność konkretnego przedsięwzięcia z przepisami zależy od zakresu działalności danej spółki i podstaw prawnych jej funkcjonowania.

Miasta decydują się na sprzedaż paliw z różnych powodów. Jednym zależy na wykorzystaniu istniejącego zaplecza i uzyskaniu dodatkowych przychodów, inne liczą przede wszystkim na zwiększenie konkurencji, która skłoni pozostałe stacje do obniżenia cen. Dla kierowców liczy się natomiast możliwość zatankowania taniej, szczególnie gdy miejski operator oferuje jeszcze dodatkowy rabat.

Gdzie zatankować taniej? Ceny na miejskich stacjach paliw

Od 3 października 2026 r. obowiązuje kolejna odsłona rządowego programu „Ceny Paliwa Niżej” (CPN), obejmującego obniżenie VAT na paliwa z 23 do 8 proc., zmniejszenie akcyzy oraz wprowadzenie maksymalnych cen detalicznych. Minister energii regularnie ogłasza nowe stawki, wyznaczając górną granicę cen benzyny i oleju napędowego na wszystkich stacjach w Polsce.

Od 10 do 12 października 2026 r. maksymalna cena benzyny Pb95 wynosi 6,97 zł za litr, Pb98 – 7,85 zł, a oleju napędowego – 8,06 zł. Program w obecnej odsłonie ma obowiązywać do końca grudnia, a przedsiębiorcy mogą oferować paliwo poniżej urzędowego maksimum.

Różnice pomiędzy cenami miejskich operatorów pokazują ostatnie dostępne cenniki.

Miasto i lokalizacja stacji

Pb95

Olej napędowy

Data odczytu

Puławy

6,84 zł

7,84 zł

10.10.2026

Ostrołęka

6,91 zł

7,84 zł

11.10.2026

Konin

6,91 zł

7,79 zł

9.10.2026

Stalowa Wola

6,71 zł

7,66 zł

7.10.2026

Podane kwoty są cenami brutto przed uwzględnieniem rabatów. Dane pochodzą z cenników operatorów i lokalnych publikacji, a porównania z CPN należy odnosić do limitów obowiązujących w dniu konkretnego pomiaru.

W Ostrołęce przy ul. Kołobrzeskiej 1 stację prowadzi Miejski Zakład Komunikacji, który według cennika dostępnego 11 października oferował benzynę Pb95 po 6,91 zł i diesel po 7,94 zł za litr. Oba paliwa kosztowały mniej niż wynosiło obowiązujące maksimum, odpowiednio o 6 i 12 groszy, dzięki czemu przy tankowaniu 50 litrów oleju napędowego kierowca oszczędzał 6 zł.

Większe różnice odnotowano 7 października w Stalowej Woli, gdzie miejski MZK oferował benzynę Pb95 po 6,71 zł, a diesel po 7,66 zł. Oba paliwa kosztowały mniej niż dopuszczały tego dnia przepisy CPN, choć jeszcze korzystniejszą ofertę można było znaleźć na jednej z prywatnych stacji w mieście.

Ogólnodostępne stacje samorządowych przedsiębiorstw działają również w Chełmie przy al. Armii Krajowej 4, Zamościu przy ul. Lipowej 5, Toruniu przy ul. Legionów 220 oraz Tarnowie przy ul. Okrężnej 9. Część operatorów publikuje bieżące ceny na swoich stronach internetowych, natomiast pozostali udostępniają przede wszystkim informacje o lokalizacji i godzinach otwarcia. Przy szybko zmieniających się cenach paliw przed wyjazdem warto sprawdzić ostatnią aktualizację cennika.

Prywatne stacje potrafią sprzedawać jeszcze taniej. Skolim nawet 40 groszy poniżej CPN

Miejskie stacje często przyciągają klientów cenami niższymi od ofert dużych koncernów, ale lokalni prywatni przedsiębiorcy również potrafią skutecznie konkurować o kierowców. W niektórych miejscowościach sprzedają paliwo taniej od samorządowych operatorów, a różnice względem rządowego maksimum bywają znacznie większe niż na stacjach miejskich.

W Stalowej Woli 7 października benzyna Pb95 kosztowała na miejskiej stacji 6,71 zł, podczas gdy prywatna stacja RIA oferowała ją po 6,67 zł. Podobnie wyglądały ceny oleju napędowego, który w MZK kosztował 7,66 zł, a u niezależnego sprzedawcy 7,62 zł za litr. W tym samym czasie Circle K stosowało maksymalne ceny CPN, wynoszące 6,86 zł za benzynę i 7,80 zł za diesel.

Podobną sytuację odnotowano w Ostrołęce. Według lokalnego zestawienia z 9 października miejska stacja MZK sprzedawała benzynę Pb95 po 6,80 zł i diesel po 7,70 zł za litr, a prywatna stacja Spectrum oferowała oba paliwa o 5 groszy taniej. Na wybranych stacjach Orlenu i BP benzyna kosztowała wtedy 6,90 zł, więc samorządowy sprzedawca pozostawał tańszy od dużych sieci, choć najkorzystniejszą ofertę w tym porównaniu przygotował lokalny przedsiębiorca.

Jeszcze większą różnicę wobec CPN odnotowano na nowej stacji Konrada Skolimowskiego, znanego jako Skolim. Artysta, który rozwija własną działalność paliwową, 8 października otworzył drugi obiekt, tym razem w Olecku przy ul. Ełckiej 4. Pierwsza stacja działa od 2025 r. w Czeremsze na Podlasiu.

W dniu otwarcia stacji w Olecku benzyna Pb95 kosztowała 6,43 zł za litr, Pb98 – 7,31 zł, a olej napędowy 7,46 zł. W porównaniu z rządowymi limitami obowiązującymi 8 października obie benzyny były tańsze o 40 groszy na litrze, a diesel o 28 groszy. Kierowca tankujący 50 litrów Pb95 oszczędzał wówczas 20 zł względem ceny maksymalnej, natomiast przy zakupie takiej samej ilości oleju napędowego różnica wynosiła 14 zł.

Również na pierwszej stacji Skolima w Czeremsze paliwo kosztowało mniej niż dopuszczał CPN. Według ustaleń „Faktu” z 3 października benzyna Pb95 była tam sprzedawana po 6,60 zł za litr, a diesel B7 po 7,69 zł, odpowiednio o 13 i 19 groszy poniżej obowiązujących wtedy limitów.

Stacje Skolima mają jednak nieco inny model działalności niż obiekty prowadzone przez samorządy. Oprócz paliwa oferują produkty sygnowane marką artysty, a jego popularność przyciąga również osoby zainteresowane zakupami w firmowym sklepie. W marcu wokalista deklarował stosowanie marży paliwowej wynoszącej dwa grosze na litrze, choć publicznie dostępne dane finansowe nie pozwalają ustalić rzeczywistej rentowności stacji ani tego, jak długo utrzymywana była tak niska marża.

Ceny z Olecka pochodzą z dnia otwarcia, podczas gdy dane z miejskich stacji dotyczą innych terminów i miejscowości. Przykłady prywatnych operatorów pokazują jednak, że również poza sektorem samorządowym można znaleźć paliwo wyraźnie poniżej limitów CPN, a ostateczny wybór kierowcy zależy od aktualnej oferty dostępnej w jego okolicy.

Czy na miejskich stacjach mogą tankować tylko mieszkańcy? Karty dają dodatkowe rabaty

Z ogólnodostępnych miejskich stacji mogą korzystać wszyscy kierowcy, także osoby przyjeżdżające z innych miejscowości, turyści oraz przedsiębiorcy. Do tankowania wystarczy wybrany sposób płatności akceptowany przez operatora, natomiast posiadacze lokalnych kart mieszkańca mogą w niektórych miastach otrzymać dodatkową zniżkę.

W Puławach rabat wynosi 10 groszy na litrze benzyny Pb95 i oleju napędowego oraz 5 groszy na LPG, pod warunkiem zakupu paliwa na paragon. Przy cenniku z 10 października kierowca posiadający Puławską Kartę Mieszkańca mógł zapłacić za benzynę 6,74 zł, a za diesel 7,74 zł za litr, podczas gdy klient spoza programu korzystał ze standardowych cen wynoszących odpowiednio 6,84 zł i 7,84 zł.

W Koninie posiadacze Konińskiej Karty Mieszkańca otrzymują 5 groszy zniżki na litrze paliwa na stacjach MZK i PKS objętych programem. Podobne rozwiązanie funkcjonuje w Chełmie, gdzie Karta Chełmianina uprawnia do rabatu w wysokości 5 groszy na litrze, z miesięcznym limitem 200 litrów na jedną pełnoletnią osobę.

Wyższy rabat na olej napędowy przewidziano w Zamościu. Na stacji Miejskiego Zakładu Komunikacji przy ul. Lipowej 5 uczestnicy programu Karta Mieszkańca Zamościanina otrzymują 15 groszy zniżki na litrze diesla oraz 5 groszy na benzynę Pb95 i LPG. Przy zakupie 50 litrów oleju napędowego sam rabat pozwala zaoszczędzić 7,50 zł.

W Tarnowie posiadacze Tarnowskiej Karty Miejskiej Premium mogą korzystać z 10 groszy rabatu na litrze paliwa na stacji Mpetrol, a dodatkowe zniżki przewidziano dla klientów lojalnościowych i firm. Poszczególne upusty się nie sumują. Z kolei w Toruniu właściciele Karty Miejskiej JO ze statusem mieszkańca mogą tankować na samoobsługowej stacji MZK przy ul. Legionów 220 z rabatem sięgającym 9 groszy na litrze.

Dla osób regularnie korzystających z samochodu takie zniżki stanowią dodatkową zachętę do tankowania na miejskiej stacji, szczególnie gdy podstawowa cena jest już niższa od limitu CPN. Poszczególne programy różnią się jednak warunkami, dlatego przed zakupem warto sprawdzić sposób naliczania rabatu i ewentualne ograniczenia.

Miejskie stacje paliw kosztują miliony. Kołobrzeg zrezygnował ze sprzedaży

Niskie ceny paliw mogą zwiększać zainteresowanie miejską stacją, ale przedsiębiorstwo musi jednocześnie pokrywać koszty zakupu benzyny i oleju napędowego, ich transportu, utrzymania urządzeń oraz finansowania infrastruktury. W przypadku modernizacji istniejącego obiektu wydatki mogą sięgać kilku milionów złotych, a o powodzeniu inwestycji decydują później wielkość sprzedaży, wysokość marży i koszty bieżącej działalności.

W Chełmie miejska stacja przy al. Armii Krajowej 4 rozpoczęła działalność w styczniu 2024 r., po modernizacji kosztującej 3,9 mln zł netto. Miejskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej zdecydowało się na model samoobsługowy, umożliwiający całodobowe tankowanie i płatności bezgotówkowe, a finansowanie przedsięwzięcia wsparto niskooprocentowaną pożyczką z Agencji Rozwoju Przemysłu.

Władze miasta od początku liczyły, że atrakcyjne ceny skłonią również prywatnych sprzedawców do ograniczenia marż, dzięki czemu korzyści odczują kierowcy korzystający z różnych stacji na terenie Chełma. W takim modelu dodatkowym efektem działalności miejskiego operatora miałaby być większa konkurencja na lokalnym rynku, choć ustalenie jej rzeczywistego wpływu na ceny wymagałoby porównania danych z dłuższego okresu.

Inaczej potoczyły się losy miejskiej stacji w Kołobrzegu, gdzie Komunikacja Miejska zakończyła 31 marca 2026 r. sprzedaż paliwa klientom zewnętrznym na stacji przy ul. Solnej 2. Obiekt przez lata służył kierowcom indywidualnym, ale analiza finansowa przeprowadzona przez przedsiębiorstwo wykazała, że dalsze prowadzenie handlu detalicznego przestało być uzasadnione ekonomicznie.

Prezes Komunikacji Miejskiej Maciej Pawłowski wyjaśniał w lokalnych mediach, że księgowa strata stacji wynosiła około 2 tys. zł rocznie, przy czym wynik zależał od sposobu przypisywania kosztów do poszczególnych rodzajów działalności. Według jego oceny rzeczywiste obciążenie przedsiębiorstwa było wyższe, a dalsza sprzedaż komercyjna mogła zagrozić spełnianiu warunków pozwalających miejskiej spółce realizować określone zadania bez przetargu.

Chodzi o zasady tzw. zamówień in-house, które umożliwiają samorządom powierzanie części usług kontrolowanym przez nie podmiotom, pod warunkiem spełnienia ustawowych wymagań. W przypadku zamówień objętych art. 214 ust. 1 pkt 11 Prawa zamówień publicznych jednym z nich jest wykonywanie ponad 90 proc. określonej działalności na rzecz kontrolującego zamawiającego lub w ramach powierzonych zadań. Rozbudowana sprzedaż komercyjna może więc wpływać na możliwość korzystania z takiego rozwiązania, a dokładne zasady zależą również od rodzaju powierzanych usług.

Kołobrzeska spółka zdecydowała się skoncentrować na podstawowych zadaniach związanych z transportem publicznym, pozostawiając infrastrukturę paliwową na potrzeby własnych pojazdów.

Inną decyzję podjęto w Tarnowie, gdzie 14 sierpnia 2026 r. ponownie otwarto miejską stację Mpetrol przy ul. Okrężnej 9, zamkniętą ponad dwa lata wcześniej ze względu na ograniczenia związane z formułą in-house. Przed wznowieniem sprzedaży operator zmodernizował obiekt, zamontował nowe dystrybutory i całodobowy tankomat, a dla mieszkańców przygotował dodatkowe rabaty.

Włocławek chce własnej stacji paliw. Saniko przygotowuje inwestycję

Do grona miast rozwijających własną sprzedaż paliw zamierza dołączyć Włocławek, gdzie miejska spółka Saniko przygotowuje przebudowę i modernizację istniejącej stacji przy ul. Żytniej. Planowane przedsięwzięcie obejmuje instalacje technologiczne, zagospodarowanie terenu, infrastrukturę towarzyszącą oraz urządzenia do ładowania samochodów elektrycznych.

Przygotowania trwają od kilku lat, a projekt przechodzi kolejne etapy administracyjne. W Biuletynie Informacji Publicznej Urzędu Miasta Włocławek 6 października 2026 r. opublikowano zawiadomienie o zakończeniu postępowania w sprawie wydania decyzji środowiskowej dla planowanej inwestycji.

Dokument dotyczy etapu poprzedzającego wydanie rozstrzygnięcia środowiskowego, natomiast rozpoczęcie właściwych prac wymaga przeprowadzenia dalszych procedur i spełnienia odpowiednich warunków wynikających z obowiązujących przepisów.

Dla przyszłych klientów włocławskiej stacji największe znaczenie będzie miała cena benzyny i oleju napędowego w porównaniu z ofertą prywatnych sprzedawców działających na lokalnym rynku. Po stronie miejskiej spółki pozostaną natomiast koszty modernizacji, utrzymania infrastruktury oraz konieczność osiągnięcia odpowiedniej wielkości sprzedaży.

Czy opłaca się jechać specjalnie na miejską stację paliw?

Przy różnicy 10 groszy na litrze kierowca tankujący 50 litrów oszczędza 5 zł, a przy 20 groszach w portfelu zostaje 10 zł. Jeśli tańsza stacja znajduje się na codziennej trasie do pracy lub podczas zakupów, taka oferta może regularnie ograniczać wydatki. Kilka dodatkowych kilometrów przejechanych wyłącznie po paliwo zmniejsza jednak korzyść, ponieważ część oszczędności pochłania sam dojazd.

Najwięcej można zyskać tam, gdzie cena podstawowa jest niższa od limitu CPN, a kierowca może dodatkowo skorzystać ze zniżki z kartą mieszkańca.

Podstawa prawna:

Ustawa z dnia 20 grudnia 1996 r. o gospodarce komunalnej (Dz.U. 2021 poz. 679)

Źródła:

  • Ministerstwo Energii – maksymalne ceny paliw obowiązujące 10–12 października 2026 r.
  • MZK Puławy, MZK Ostrołęka, MZK Stalowa Wola, Urząd Miejski w Koninie,
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Krzysztof Rybak
Krzysztof Rybak

Krzysztof Rybak – prawnik, redaktor Forsal.pl, absolwent Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Zajmuję się tematyką podatków, nieruchomości oraz prawa cywilnego i gospodarczego. W swoich tekstach wyjaśniam zmiany w przepisach i ich praktyczne skutki. Przez lata byłem związany z branżą naukową i rolniczą. Zostałem wyróżniony przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi za osiągnięcia w obszarze rynku konopnego. 

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPracownicy zyskają dodatkowy dzień wolny po Wszystkich Świętych? Zapadła decyzja w Sejmie »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj